niedziela, 13 stycznia 2019

O dziewczynce bez daru - Agata Fąs


wydawnictwo: Wydawnictwo AlterNatywne
data wydania: 20 listopada 2018
liczba stron: 60

"Był to jeden z tych momentów, w których czas zatrzymuje się, by przypomnieć o prostocie i pięknie życie we wszystkich jego odcieniach. Nieważne, co się stanie - pomyślała dziewczynka. - Świat i tak pozostanie dobrym miejscem."

Dzisiaj będzie trochę nietypowo, bo bajkowo. Pod koniec ubiegłego roku, wydawnictwo AlterNatywne zaproponowało mi zrecenzowanie bajki „O dziewczynce bez daru” autorstwa Agaty Fąs. Po namyśle stwierdziłam, że co mi szkodzi wejść do baśniowego świata, w którym wszystko się przecież może wydarzyć. Mimo tego, że bajek raczej nie czytam, bo zwyczajnie z nich wyrosłam, tak jak chyba z wampirów, które też jakoś mniej mnie kręcą niż kiedyś, to stwierdziłam, że warto obudzić swoją dziecięca wyobraźnię. A to z pewnością mi się przyda mając 2,5 letniego łobuza w domu, co zapewne potwierdzą wszystkie mamusie w blogosferze. Na tę bajkę syn jest jeszcze za młody, ale na półce nie zginie i poczeka, a ja już teraz mogłam poczuć się przez chwilę znów dzieckiem, które jest w stanie rozmawiać z drzewami.

wtorek, 8 stycznia 2019

Nie całkiem białe Boże Narodzenie - Mag­da­lena Knedler


wydawnictwo: Novae Res
data wydania: 8 listopada 2017
liczba stron: 434

„Jeśli ktoś nie popełnia morderstwa dlatego, że jest stuknięty, lub nie działa w afekcie, doprowadzony do emocji, z którymi nie potrafi sobie poradzić – zawsze jest jakiś motyw.” 

Pozostańmy jeszcze na sekundę w klimacie świąt, ponieważ koniecznie muszę nadrobić zaległości i zaproponować wam spóźnioną recenzję „Nie całkiem białego Bożego Narodzenia” Magdaleny Knedler. Ta książka czekała długo, chyba z rok, aż ją wreszcie przeczytam i pewnie nadal bym tego nie zrobiła, gdyby nie Dominika z bloga Domi czyta, która swoją recenzją nie tylko mi o niej przypomniała, ale jeszcze narobiła smaczku. Tak więc zaległości jak się patrzy! Wyobraźcie sobie stary, urokliwy pensjonacik z duszą położony w zasypanym śniegiem lesie. Zbliżają się święta, z głośników płyną świąteczne melodie, choinka pachnie, a wy nic nie musicie robić. Żadnych zakupów, sprzątania, gotowania, czy zmywania sterty garów po akrobacjach kulinarnych. Żadnego chaosu, tylko wy i grupa obcych sobie ludzi, którzy również postanowili odpocząć od życia i zaszyć się gdzieś w pipidówce, aby przeczekać do nowego roku. Idealna wizja, co nie? Bohaterom książki Magdaleny Knedler tak się właśnie wydawało. Do czasu, aż pewnego ranka jeden z gości zostaje znaleziony martwy.

piątek, 4 stycznia 2019

Srebrna Zatoka - Jojo Moyes


wydawnictwo: Między Słowami 
data wydania: 16 stycznia 2019
liczba stron: 512

„Noc zapada szybko w Srebrnej Zatoce. Jak to w każdym małym miasteczku, i tu zmierzch, kiedy nadciąga, ma swój znamienny rytm: ptaki zapowiadają koniec dnia z rosnącą gorliwością, samochody wciskają się w bramy i podjazdy, dzieci podskakują albo szurają nogami […]. Ale w Srebrnej Zatoce zmrok przemawia też innymi dźwiękami: poprzez brzęk garnków zza uchylonego okna kuchennego, zgrzyt wypaczonych drzwi do szop, chrzęst i syk wyrzucanego spod kół piachu, gdy rybacy przygotowują łodzie, stękania i dobroduszne pokrzykiwania kapitanów wodujących swoje statki. Potem, gdy słońce znika za wzgórzami, można się rozkoszować migotliwym debiutem świateł zatoki, ciszą oraz odległymi łunami tankowców na horyzoncie, dopóki wszystkiego nie przykryje czerń. Ciemność, w której można sobie wyobrazić każdą niemal rzecz: pieśń niewidocznego wieloryba, bicie serca, wieczność niechcianej przyszłości.”

To właśnie tam chce was zaprosić w literacką podróż, w którą wyruszycie towarzysząc Jojo Moyes i bohaterom, których powołała do życia. Do Srebrnej Zatoki, która może odmienić twoje życie, gdy tylko postawisz na niej stopę i poznasz jej mieszkańców. Tak jak odmieniła życie Mike’a. Co tu dużo mówić, Srebrna Zatoka to idealny azyl dla spragnionych odpoczynku od wielkiego miasta, chaosu czy też wyścigu szczurów, albo uciekających przed przeszłością, tak jak Liza i jej córeczka. To raj, którego mieszkańcy mają problemy i o który rozegra się bitwa między deweloperem i jego mieszkańcami. Na szali zostanie postawiony nie tylko rodzinny biznes z historią i duszą, ale również szczęście i bezpieczeństwo pewnych kobiet.

niedziela, 23 grudnia 2018

Opowieść wigilijna - Charles Dickens


wydawnictwo: Greg
data wydania: 2015
liczba stron: 117

„Jest wiele spraw na świecie, na których się zyskuje, chociaż nie przynoszą dochodu. Takie jest właśnie Boże Narodzenie […]. Czuję głęboki szacunek do tego święta ze względu na jego niezwykłość i uroczysty charakter, ale nawet gdyby nie było tak ważne, zawsze myślałbym o nim jako o czasie miłości, dobra, wybaczenia i szczęścia. Jest to bowiem jedyny dzień w roku, kiedy ludzie otwierają swe na co dzień zamknięte serca i rozumieją, że wszyscy jesteśmy towarzyszami tej samej wędrówki, która zakończy się w grobie...”

Już za chwilę wyjątkowy czas w roku. Czas, który lubi chyba każdy, a przynajmniej większość. Nie każdemu ta magia z dzieciństwa jeszcze została, mimo tego, że Kevin nadal ma się dobrze i płata figle na Polsacie. Boże Narodzenie ma w sobie to coś, ten czar, wyjątkową atmosferę, którą pamiętamy z dzieciństwa, karpia pływającego w wannie, krzątaninę w kuchni, zapachy, smaki, choinkę, rodzinę przy stole. Kolędy – no tak o nich zapomnieć nie można, tak jak o piernikach i mandarynkach, które od zawsze kojarzą mi się ze świętami! Ja to nawet miło wspominam porządki przedświąteczne… Od tamtego czasu trochę już minęło, święta wyglądają inaczej, a co ważne – nie jestem już dzieckiem, a sama dziecko mam i to na moich barkach spoczywa obowiązek, aby jemu tą wspomnianą magię zapewnić.

sobota, 15 grudnia 2018

Drzewo anioła - Lucinda Riley


wydawnictwo: Albatros
data wydania: 14 listopada 2018
liczba stron: 528

„Miłość to bardzo dziwna rzecz […]. Może odmienić twoje życie i sprawić, że będziesz robiła rzeczy, które w innej sytuacji wydałyby ci się niewłaściwe.”

Książki można zaliczyć do różnych grup. Są takie, które lepiej omijać szerokim łukiem jak i takie, które umilą czas, ale nic szczególnego nie wnosząc w nasze życie. Bywają jednak też takie, które koniecznie trzeba przeczytać, nie tylko po to, żeby się zrelaksować, pośmiać czy też przerazić, ale po to by pozostał po nich ślad w naszej pamięci, a nawet gdzieś w głębi serca. To właśnie wtedy osoba czytająca żyje daną historią, starzeje się z bohaterami i dostaje narkotycznego kopa. W swoim prawie trzydziestoletnim życiu sporo książek już przeczytałam, ale nadal nie mogę wyjść z podziwu jak autorzy to robią, że czytelnik po prostu otwiera książkę i przepada. I taką właśnie książkę podarował mi ostatnio mąż, a chodzi tutaj o „Drzewo anioła” Lucindy Riley.

piątek, 7 grudnia 2018

Melissa Darwood - wywiad


Melissę Darwood i jej twórczość powinna znać każda romantyczka i nie ważne, w jakim jest wieku, bo przecież duchem można być młodym cały czas. Autorka ma na swoim koncie już 5 powieści „Larista”, „Guerra”, „Pryncypium”, „Luonto” oraz „Tryjon” , a tuż po rozpoczęciu nowego roku pojawi się gorący kąsek „Gordian”, czyli jest w czym wybierać. Zapewniam Was, że warto zapoznać się bliżej z jej książkami, bo ta kobieta wyobraźnię ma naprawdę bogatą, a to co narodzi się jej w głowie przelewa na papier w sposób niezwykle lekki. To nie jest mój pierwszy wywiad z Melissą, gdyż pierwszy miał miejsce trzy lata temu i znajdziecie go w zakładce „Wywiady”. Po co więc kolejny? Od tego czasu autorka zdążyła wydać wiele niesamowitych książek, a wiem, że na tym nie koniec.. Pomyślałam więc, że warto moim czytelnikom, a raczej czytelniczkom przybliżyć jej postać, bo być może zachęci was to do poznania nowych literackich horyzontów, tym bardziej, że święta tuż, tuż.

Zapraszam do przeczytania wywiadu:

środa, 5 grudnia 2018

Uniesienie - Stephen King


wydawnictwo: Albatros
data wydania: 14 listopada 2018
liczba stron: 176

„Czas jest niewidzialny. W przeciwieństwie do wagi”.

Kolejny raz na moim blogu pojawia się recenzja powieści Króla Horroru. Ci z was, którzy są ze mną dłużej zapewne wiedzą, że mam problem z jego książkami i jak na razie tylko jedna z tych przeczytanych przypadła mi do gustu (mowa tutaj o „Cmętarzu zwierząt”). Nie zniechęcam się, czytam dalej, chyba tylko po to, żeby się przekonać do jego twórczości i rozgryźć, o co tyle szumu i zachwytu. Być może sekret tkwi w tym, żeby szukać tego przerażającego króliczka do upadłego.