środa, 12 lutego 2020

Syn pszczelarza - Kelly Irvin


cykl: W krainie amiszów (tom 1)
data wydania: 2020-01-21
liczba stron: 376
wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Była propozycja dla najmłodszych, to teraz przyszedł czas na coś dla miłośniczek literatury obyczajowej i romansu. Rzadko się zdarza, że zarywam noce dla książek (kiedyś – zanim zostałam mamą- zdarzało się to zdecydowanie częściej), ale dla książki Kelly Irvin zrobiłam wyjątek. Prawdę mówiąc, nie mogło być inaczej. „Syn pszczelarza” sprawił mi sporo czytelniczej frajdy i przeniósł w czasie do nastoletnich miłości, które mają w sobie sporo nieśmiałości, delikatności i zawirowań emocjonalnych. To miła odmiana, bo ostatnimi czasy wybierałam raczej kryminały i tym podobne, a tu proszę, trafiłam na idealną lekturę do poduszki, która odpręży po całym dniu przepełnionym obowiązkami.

niedziela, 9 lutego 2020

A królik słuchał - Cori Doerrfeld


data wydania: 2018-01-01
liczba stron: 40
tłumacz: Zofia Raczek
wydawnictwo: Mamania

Z racji tego, że w domu mam małego 3,5 letniego urwisa, który od jakiegoś czasu wreszcie pozwala sobie czytać książki, a nie tylko oglądać ilustracje, postanowiłam, że w lutym przyjdę do was z czymś zupełnie nowym. I tak oto na moim blogu będą, co jakiś czas pojawiać się też książeczki dla zdecydowanie młodszych czytelników niż miało to miejsce to tej pory. Potraktujmy to, jako taki powiew świeżości pod koniec „zimy” (choć zimą to trudno nazwać niestety – bardziej przypomina to mix wiosenno – jesienny z przewagą późnej jesieni z lekkimi przymrozkami). Tak oto na pierwszy ogień idzie książeczka autorstwa Cori Doerrfeld pt. „A królik słuchał”, która przeznaczona jest dla dzieci od 3 roku życia.

sobota, 25 stycznia 2020

Pokrzyk - Katarzyna Puzyńska

 
data wydania: 2019-10-15
liczba stron: 608
cykl: Lipowo (tom 11)
wydawnictwo: Prószyński i S-ka

„To zawsze było najważniejsze. Po której kto jest stronie. Bo prawda zawsze jest subiektywna i zależy od punktu widzenia.”

Po powieści obyczajowej przyszedł czas na mocne uderzenie, czyli na kryminał i to taki, w którym trup ściele się gęsto. Prawdę mówiąc 600 stron pozostawia wiele miejsca do popisu autorowi, w tym wypadku autorce i jej wyobraźni. Nic więc dziwnego, że na powiew nudy w „Pokrzyku” nie ma co liczyć. Już teraz mogę zdradzić, że zakończenie sprawiło, że szczęka mi opadła. Czego jak czego, ale takiego obrotu spraw się nie spodziewałam. Spotkałam się co prawda z opiniami o szokującym zakończeniu, ale takiego w nawet najśmielszych snach nie obstawiałam. Szok, szok i jeszcze raz szok.

niedziela, 19 stycznia 2020

Zielona 13 - Agata Bizuk


data wydania: 2020-01-07
liczba stron: 304
wydawnictwo: Dragon

Mam nadzieję, że lubicie obyczajówki, bo właśnie dziś mam dla was ciekawą propozycje z tego gatunku, a mowa o wydanej na początku stycznia powieści Agaty Bizuk - „Zielona 13”. Założę się, że patrząc na okładkę tej książki poczujecie wiosnę, nic dziwnego skoro jest tak soczysta i barwna, jednak bardziej pasuje ona do samego tytułu i nazwy ulicy, na której rozgrywa się akcja. Dlaczego? Bo owa Zielona, zieloną jest tylko z nazwy, bo choć rośnie tutaj okazały dąb i kilka kępek trawy, które nieudolnie próbują udawać trawnik, to o soczystej zieleni nie bardzo można tu mówić. Jakby tego było mało cała okolica jest raczej nijaka i nic się tam po prostu nie dzieję, to jednak w kamienicy pod numerem 13 mieszkają same barwne osobowości. Wręcz mieszanka wybuchowa, przy której czytelnik nudził się na pewno nie będzie.

poniedziałek, 6 stycznia 2020

Sherlock Holmes & Moriarty. Konfrontacja - Cédric Asna, Boutanox


tytuł oryginału: Sherlock Holmes et Moriarty. Associés
data wydania: 2019-08-18
liczba stron: 144
wydawnictwo: FoxGames

Pierwsza recenzja w nowym roku i już Sherlock Holmes! Powiało klasyką, a dla wielu zapewne nudziarstwem, bo ile można tego Holmesa wałkować… a tu, co rusz nowe filmy, seriale, a nawet kontynuacje książkowe z jego udziałem. Zapewne wielu z was błaga o litość już na samym wstępie tego wpisu i spoko, ja to rozumiem, bo nie każdy musi mieć takiego bzika na tle tego anglika jak ja. Ale! Tym razem to będzie zupełnie nowa odsłona tego klasyku, będzie trochę nietypowo, a recenzja dotyczyć będzie mojego książkowego odkrycia jeszcze z 2019 jakim jest komiks paragrafowy. Komiksy same w sobie nie są dla mnie żadną nowością, bo za czasów podlotka uwielbiałam czytać te o Kaczorze Donaldzie (o dziwo mogłam je czytać wielokrotnie i mi się nie nudziły!), ale taki komiks, w którym bohaterem jestem ja to dla mnie zupełna nowość.

wtorek, 10 grudnia 2019

Sekret Heleny - Lucinda Riley


data wydania: 2019-06-05
liczba stron: 512
wydawnictwo: Albatros

„Zastanawiam się, co takiego jest w Pandorze […]? Ściany zdają się zawierać ładunek emocjonalny, który odziera człowieka z warstwy ochronnej i wnika głęboko do środka, odsłaniając źródło bólu. Jak skalpel chirurga, bez wysiłku tnący chore wnętrzności.”

W kalendarzu, co prawda już grudzień i święta coraz bliżej, ale ja ten miesiąc rozpoczynam zupełnie innymi klimatami, a wręcz upalnie letnimi. Postanowiłam rozprawić się z jedną z moich książkowych zaległości, by mój stosik rozpoczętych i niedokończonych powieści, choć trochę się zmniejszył wraz ze zbliżającym się końcem roku. Mój wybór padł na „Sekret Heleny” autorstwa Lucindy Riley, którą podczytywałam po trochu od kilku miesięcy. To nie jest moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, mój debiut miał miejsce dokładnie rok temu w grudniu wraz ze świetną powieścią „Drzewo anioła” (recenzja tutaj). Była to jedna z najlepszych historii, jakie miałam okazje czytać i pamiętam, że siedziałam nad nią do późnych godzin nocnych, bo nie mogłam się oderwać od losów bohaterów. Dlatego, gdy tylko zobaczyłam zapowiedź tej powieści, nie mogłam się jej oprzeć, licząc zresztą na równie dobrą, co poprzednio rozrywkę. Co, więc sprawiło, ze czytanie zajęło mi aż tyle czasu i czy się przeliczyłam oczekując równie mocnych wrażeń? O tym za chwilę…

poniedziałek, 25 listopada 2019

Sherlock Holmes i sztuka we krwi - Bonnie MacBird


data wydania: 2019-07-18
liczba stron: 320
wydawnictwo: Amber

Idąc za ciosem przedstawiam kolejny smakowity kąsek dla miłośników klasycznego kryminału, a w szczególności dla tych, którzy tak jak ja uwielbiają duet Holmes – Watson. Zazwyczaj łączymy tych panów z nazwiskiem Arthura Conana Doyle’a i słusznie, bo to on stworzył postać najsłynniejszego na świecie angielskiego detektywa, ale tym razem odejdziemy od oryginału i skupimy się na kontynuacji przygód Holmesa napisanych przez kogoś innego. Mowa tutaj o książce Bonnie Macbird – „Sherlock Holmes i sztuka we krwi”, której nie mogło zabraknąć na mojej półce.