niedziela, 26 stycznia 2014

Anna Onichimowska – Hera Moja Miłość

wydawnictwo: Świat Książki
data wydania: grudzień 2007 (data przybliżona)
liczba stron: 158
kategoria: literatura dziecięca/młodzieżowa

Ta cieniutka książeczka zawiera prawdę, brutalną prawdę. Jest to wstrząsająca powieść dla młodzieży i rodziców, którzy nie zawsze poświęcają wystarczająco dużo czasu swoim dzieciom. Przeczytałam ją jako nastolatka i do dziś pamiętam tą historię. Zapada w pamięć, dlatego pomyślałam, że warto ją tutaj opisać. Może ktoś powiedzieć, że ta książka to już przeżytek, ale moim zdaniem dobra książka nigdy nie traci na wartości.
Najgorsze jest to, że ta historia zdarzyła się naprawdę. Przeczytałam jej krótki opis i od tej pory prześladuje mnie nocami. Nie uwolnię się od niej, póki jej sobie nie wyobrażę w najdrobniejszych szczegółach. Póki jej Wam nie opowiem. Składam ten świat po kawałku, ponieważ lustro, w którym się kiedyś odbijał, rozsypało się w drobny mak. Bo wystarczy, że zabraknie jednego kawałka puzzli, a obraz nigdy nie będzie konkretny. Długo zastanawiałam się jaka powinna być ta książka. Odpowiedź znalazłam podczas rozmowy z pewnym narkomanem. Zdradzał mi bez oporów rozmaite szczegóły związane z ćpaniem, lecz gdy spytałam go o dom, okazało się, że „tego tematu poruszać nie będziemy”. Zdecydowałam się wówczas opowiedzieć o tym, co zwykło być milczeniem.
Po tych słowach autorki, od razu chce się poznać historię Jacka. Te słowa „stają” w gardle, nie można przełknąć śliny. Ja już wiem jakiego elementu układanki zabrakło, wiem, że obraz nigdy nie będzie kompletny. Wzruszająca historia a w dodatku prawdziwa. Znajdziemy tutaj wszystko, bogate życie, sielankę
Anna Onichimowska
można by nawet powiedzieć. I mam tu raczej namyśli dobrobyt, a nie ciepło domowego ogniska. Jest dziewczyna, są narkotyki i jest tragedia. Jest zaślepienie, dążenie do celu i kariera, ludzka ślepota w pogodni za sukcesem. Mamy tutaj okazję spojrzeć na wszystko oczami uwikłanego nastolatka, poczuć co przezywa i ile go to kosztuje. Możemy się przekonać czym jest młodzieńcza fascynacja, jaki mają wpływ rówieśnicy na życie nastolatka. Ta książka to dobra lekcja także dla rodziców. Przestroga. Bo czasami rodzice zauważają, dzieci i ich problemy, gdyż jest już za późno. Historia rodziny, ojciec, matka, i dwóch synów. Bogactwo, pieniądze, wyjazdy za granicę, gosposia i brak więzi rodzinnej. Najsilniejsza więź jest między Jackiem i jego młodszym bratem Michałkiem. Myślę, że to tutaj właśnie rozgrywa się największy dramat. Tragedia rodzinna i wyrzuty sumienia. Czy można sobie wybaczyć coś takiego? Czy można było lepiej temu zapobiec? Czy warto było być egoistą i samolubem? Bo według mnie taki był właśnie Jacek. Nie zawsze oczywiście, ale bywało i tak, że zbywał młodszego brata by zaspokoić siebie. A jak radzą sobie z odrzuceniem małe dzieci? Bo przecież rodziców ciągle nie ma, a brat ma ważniejsze sprawy… Ciekawość… Jedno jest pewne. Ciekawość może zabić. Swojego rodzaju spowiedź narkomana, zwykłego nastolatka, jakich wielu. Ogromna skala bólu i tragedii. Ludzie uczą się na błędach. Nie chce zdradzać szczegółów, bo to zniechęci do sięgnięcia po tę książkę. Anna Onichimowska zrobiła kawał dobrej roboty opisując tą historię. Czytając przezywamy wszystko, a zarazem mamy dystans do całego zajścia. Widzimy błędy innych, ale musimy powstrzymać się od oceny innych. Jeśli ta książka Was wciągnie, to jest druga część losów jacka nosi ona tytuł „Lot komety”. Przeczytałam obie i myślę, że warto. Może recenzje tej drugiej części też tutaj będziecie mieli okazję zobaczyć.

3 komentarze:

  1. Pamiętam tę książkę bardzo dobrze, mimo że czytałam ją stosunkowo dawno temu. Pamiętam, jak mnie... uderzyła. Masz rację. Ten utwór to przestroga. Przestroga przed czymś, czego nie widzimy, albo boimy się to dostrzec.
    ~Gaviota

    OdpowiedzUsuń
  2. Też czytałam ją dawno temu...jednak nadal zajmuje honorowe miejsce na mojej półce...(pierwszy i drugi tom) ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś miałam "fazę" na książki o narkotykach i narkomanach. Właśnie wtedy trafiłam na tę książkę i... zakończyłam na niej. Już dawno nie czytałam nic w tym właśnie temacie - tak wstrząsnęła mnie ''Hera..." Bardzo prawdziwa.

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie ►http://czwarta-strona-medalu.blogspot.com/2015/03/2-tolerancja.html ◄ Również piszę o książkach, ponadto o muzyce i filmach :) Dopiero zaczynam :)

    Heledore

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)