sobota, 1 lutego 2014

Mary Janice Davidson – Nieumarła i niezamężna

tłumaczenie: Ewa Spirydowicz
tytuł oryginału: Undead and Unwed
seria/cykl wydawniczy: Królowa Betsy tom 1
wydawnictwo: Amber
data wydania: 8 marca 2011
liczba stron: 302
kategoria: fantastyka, fantasy, science fiction

Nieumarła i niezamężna z czym się wam kojarzy ten tytuł? Brawo! Właśnie tak -z wampirami. No i znowu wróciłam do tematyki „wampirowskiej” . Dlaczego? Jakoś przyciąga mnie literatura o tej tematyce. Odkąd pamiętam uważałam wampiry za fascynujące, groźne i tajemnicze- czyli coś co wciąga. Z tego co widać zresztą ostatnimi czasy wampiry stały się bardzo modne. Co zatem stworzyła Mary Janice Davidson? Czy jest w ogóle o czym mówić?
Seks w wielkim mieście w wampirycznym wydaniu. Po śmierci najgorsza jest świadomość, że spędzisz wieczność w tandetnych pantoflach. A twoje Blahniki i Jimmy Choo zagarnie wredna jędza… Dzień, w którym umarłam, zaczął się kiepsko i z każdą chwilą stawał się coraz gorszy… Jednego dnia wylecieć z pracy i wpaść pod samochód to doprawdy frustrujące. Ale nie to najbardziej przybija Betsy Taylor – byłą sekretarkę… i świeżo upieczoną wampirzycę. Jej największym problemem nie jest nowy stan ciała i ducha, ale fakt, że ma na nogach tanie, paskudne buty… To jednak dopiero początek kłopotów. Wśród wampirów krążą plotki, że właśnie ona ma zostać nową królową. A Betsy odkrywa, że w nowym życiu (po życiu) ma do wypełnienia niebezpieczną misję. A do pomocy – zabójczo przystojnego i irytująco staroświeckiego nieumarłego.
No to tyle z opisu. Czyli na pierwszy rzut oka mamy to samo co w każdej podobnej książce o wampirach. No, ale to tak samo jak z romansami, kryminałami i tym podobnymi – na czymś się opiera fabuła i jest zawsze podobnie. Jest „szkielet” i trzeba ruszyć wyobraźnię. Jednak ta książka obroni się sama (tak myślę). Ma naprawdę mocne strony, co przy takim ścisku na rynku „książkowym” a szczególnie tego rodzaju to duży sukces. Rzadko się zdarza, żeby czytelnik nie czuł się zawiedziony, znudzony a może i oszukany treścią. Jednak w tym przypadku będzie inaczej. A chociażby dlatego, że książka powala poczuciem humoru, lekkością języka jakim jest napisana, czasami wulgarnym, ale w stu procentach pasującym do całości. Bez tych „epitetów” (że się tak wyrażę) nie było by Betsy. Jest to żywiołowa postać z ciętym języczkiem. Nie przebiera w słowach a przy tym jest bardzo ciekawa, autentyczna i pozytywna. Kocha buty i jest pozytywnie zakręcona idiotką a w dodatku gadułą. I jak tu jej nie lubić? Jest nieprzeciętna! Jej wypowiedzi bawią, a monologi, które prowadzi sama ze sobą poprawiają czytelnikowi od razu humor. Chce się czytać i czytać. Więcej i więcej. Przeczytałam ją w rekordowym tempie, wciąga jak narkotyk mimo tego, że fabuła jest
Mary Janice Davidson
nieco podobna do innych a tematyka można by powiedzieć oklepana. Autorka stworzyła smakołyk ze smakiem, z klasą ze świetnymi dialogami. Postacie są też niczego sobie. Pasują do siebie idealnie. Oczywiście Głowna postać męska jest przystojna, elegancka i pewna siebie- czyli to co zawsze. Musze przyznać, że już podobną postać spotkałam w książce tego typu. W każdym razie tutaj na pewno jest na swoim miejscu. To jest po prostu rewelacja! Cięte riposty, doskonały humor, można śmiać się czytając każdą stronę. Nie ma nudnych opisów, jest akcja. Oczywiście miłość, pożądanie, krew i nocne życie. Autorka miała naprawdę świetny pomysł i dobre wyczucie a przy tym doskonałą wyobraźnię. Wampiryczna komedia w sam raz na jesienne wieczory. To nie jest byle jakie romansidło, nie byle jakie wampirki. Tu się popłaczecie, ale ze śmiechu! Moja ocena to 9/10.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)