czwartek, 13 marca 2014

Wiosna życia - Artur Kosiorowski

wydawnictwo: Sowa
data wydania: 2013 (data przybliżona)
kategoria: biografia/autobiografia/pamiętnik

Wiosna życia autorstwa Artura Kosiorowskiego to autobiograficzna powieść o wkraczaniu w okres dorosłości. W swojej książce opisuje on drogę jaką musiał przejść, aby stanąć w tym miejscu, w którym znajduje się teraz. Opis na okładce intryguje. Sam autor wydaje się być barwną postacią, człowiekiem o wielu zainteresowaniach, co też wpływa na ciekawość czytelnika. Muszę nawet przyznać, że minimalizm zawarty w okładce (jakże barwnej i plastycznej) pasuje idealnie.

Wiosna życia to autobiograficzna powieść drogi, a główny bohater to romantyczny wagabunda. Napisałem tu o wędrówkach po kraju grupki znajomych, poszukiwaniu ponadczasowych wartości, sensu religii, miłości, muzyce i … Chciałbym zaproponować Ci opowieść o niezgodzie na otaczający świat i poszukiwanie własnych odpowiedzi bez względu na to jak ryzykowane miałoby to być przedsięwzięcie.
No i faktycznie autor zabiera nas w podróż. Podążamy razem z nim drogą pełną narkotyków, alkoholu, buntu a celem tej podróży jest wolność i chęć poznania odpowiedzi. Znalezienie sensu życia i miłości. To właśnie marihuana dawała bohaterowi tej powieści poczucie szczęścia, muzyka pozwalała odreagować a przyjaciele dawali poczucie przynależności. Jakże ważnej w okresie dorastania. Jaki tak naprawdę jest nasz bohater? Naiwny. Ta cecha nie raz pozbawia go pieniędzy. A nawet przyprawia o wyrzuty sumienia. Romantyk poszukujący miłości. Zagubiony i zbuntowany, czasem sam siebie potrafi zadziwić. Odkrywca i poszukiwacz. Eksperymentuje na sobie. A do tego fanatyk mistycyzmu. Tak w kilku prostych słowach można opisać głównego bohatera. Niewątpliwie jest to postać barwna, gdyż sam chciał uchodzić za taką właśnie osobowość, chciał się czymś wyróżniać, być oryginalny i lubiany. Jak sam nie raz podkreślał bić się nie umiał i dlatego zostawał w tyle. Ta cieniutka książeczka naprawdę wciąga. Jestem naprawdę pod wrażeniem, przeczytałam ją od deski do deski, praktycznie jednym tchem. Napisana jest zwyczajnym językiem, niektóre fragmenty wydawały się nawet zabawne. A przede wszystkim porusza pewne ważne tematy. W tej historii ciągle coś się dzieje, podróżujemy z miejsca na miejsce. Poznajemy co rusz nowe postacie. Widzimy jak radzi sobie nasz bohater w różnych sytuacjach. Tego młodego człowieka nie da się nie lubić, zagubiony i odważny zarazem. Po wielu ciężkich próbach i porażkach w walce z nałogiem , wreszcie udało mu się postawić wszystko na jedną kartę. Wyjść na prostą. Zaryzykował, jednak to ryzyko mimo, że słuszne pokazało mu jakie naprawdę były jego relacje z przyjaciółmi, z dziewczyną. Co ich naprawdę łączyło? Przygoda, wyłudzanie pieniędzy, palenie marihuany, alkohol i zabawa.

 „Oczywiście była też jakaś marihuana i byłem znów upalony.” 


 Myślę sobie nawet, że to byłby dobry materiał na film. Młody człowiek borykający się ze swoimi „schizami” i walczący z nałogami. Byłby na swój sposób pouczający. Mam też wrażenie, że byłby klimatyczny i zarazem chaotyczny jak cała książka.Autor mógłby poszerzyć całą historię wspomnieniami z pobytu w ośrodku uzależnień, to pogłębiłoby całą tę opowieść i jeszcze bardziej przybliżyło czytelnikowi problem z jakim się zmagał.
Za możliwość przeczytania książki dziękuje autorowi Arturowi Kosiorowskiemu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)