sobota, 28 czerwca 2014

Agatha Christie - Tajemnica lorda Listerdale'a

łumaczenie: Adela Drakowska
tytuł oryginału: The Listerdale Mystery
seria/cykl wydawniczy: Seria z Gawronem wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
data wydania: 2005 (data przybliżona)
liczba stron: 246
kategoria: thriller/sensacja/kryminał

Od bardzo dawna, miałam ochotę na kryminały Agaty Christie – jak do tej pory przeczytałam tylko jeden Morderstwo w Orient Expiessie. Spełniła moje oczekiwania, dlatego postanowiłam sięgnąć po kolejną książkę tej autorki. Odwiedziłam bibliotekę i wybrałam na chybił trafił Tajemnice Lorda Listerdale’a . Dlaczego? Chciałam dać się zaskoczyć autorce, przenieść się do świata kryminału i nie wiedzieć co mnie czeka. Tytuł mnie zaintrygował, dlatego wybrałam właśnie tę książkę. Jak się okazało to zbiór opowiadań. Myślę jednak, że dokonałam niezłego wyboru, tym bardziej, że wcześniej czytałam opowiadania Munro i nadal jestem „przesiąknięta” tym klimatem.
"To dziwny gość - powiedział Rupert, wskazując na zamknięte drzwi - Jest w nim coś osobliwego, coś... -Podejrzanego? - wtrąciła pani St Vincent, uśmiechając się lekko. -Ależ mamo, skąd wiedziałaś, co chcę powiedzieć? - zapytał z całkowitą powagą Rupert. -Przecież to twoje ulubione określenie, kochanie. Wszystko dla ciebie jest podejrzane. Zapewne sądzisz, że to Quentin pozbawił życia lorda Listerdale'a i ukrył jego ciało pod podłogą?"
Liczyłam na coś trochę innego i z początku, byłam lekko zawiedziona, że nie ma jednej konkretnej zbrodni( wątku) a są opowiadania. Jednak im dalej czytałam tym czułam mniejszy zawód. Książkę czyta się naprawdę szybko i przyjemnie. Co prawda, chciało by się niektóre z tych opowiadań rozwinąć i bardziej pomyśleć nad rozwikłaniem zagadki, ale lektura jest przyjemna. Jak na mój debiut ( mam za sobą może z 3 kryminały) to książką jest w sam raz. Na końcu książki, przy spisie opowiadań znalazłam adnotację - jakiegoś czytelnika – które opowiadania są „super” (czerwony wykrzyknik i wyżej opis co on oznacza). Czy zgadzam się z opinią tego Kogoś? Na 12 opowiadań, zaznaczonych wykrzyknikiem były tylko 2 – pierwsze i ostatnie. Mnie jednak urzekły inne i to większa ilość. Pierwsze co prawda wprowadza w klimat, kryminału i zachęca do czytania, ale jest proste i nie zaskakuje. O wiele bardziej podobały mi się: „Piosenka za sześć pensów”, „Metamorfoza Edwarda Robinsona” , „Wypadek” , „Szmaragd radży” i „Łabędzi śpiew”. Niektóre z tych opowiadań cechuje czarny humor i ironia losu. Bywają zaskakujące i pobudzają myśli, żeby rozwiązać zagadkę i wyprzedzić fakty. Znajdziemy zbrodnię i motyw. Dawka adrenaliny i ryzyko. Coś co zachęca i fascynuje. Natomiast James Bond – „Szmaragd radży” – wywołał na mojej twarzy uśmiech. Jest niezwykle ciekawą osobistością, zupełne przeciwieństwo słynnego Bonda z filmów akcji. Brakowało mi tutaj detektywa z prawdziwego zdarzenia, który rozwiązuje zagadkę. Opowiadania są krótkie i czasami za szybko przychodzi rozwiązania. Niewątpliwie jednak Agata Christie ma talent do tworzenia niezwykłych wątków. Postacie też są niczego sobie, jednak nie da się zagłębić w ich osobowość tak jakbym tego chciała. Mój apetyt rośnie w miarę jedzenia. Mam zamiar poznać inne książki tej autorki i zaraz zabieram się za kolejny kryminał.

6 komentarzy:

  1. Bardzo się cieszę, że dajesz szansę Christie :D
    Jestem pewna, że każda kolejna książka będzie coraz lepsza!

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze mówiąc nie przepadam za tą autorką, choć uwielbiam kryminały ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś od zawsze chciałam przeczytać jej książki. A z kryminałami się zapoznaje. ;p

      Usuń
  3. Dojrzewam do Christie ;) Kupiłam pierwszy tom w pięknej, twardej oprawie i zobaczymy co będzie dalej. Skoro mówisz, że apetyt rośnie w miarę jedzenia... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zniechęcam się, nadal mam apetyt na więcej. Napisała tyle książek, że jest w czym wybierać. "Morderstwo w Orient Ekspressie" narobiło mi apetytu i mam w planach przeczytać więcej;)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)