poniedziałek, 30 czerwca 2014

Cecelia Ahern - Dziewczyna w lustrze

tytuł oryginału: Girl in the Mirror
wydawnictwo: Świat Książki
data wydania: 11 czerwca 2014
liczba stron: 96
kategoria: Literatura piękna

Dziewczyna w lustrze to kolejna książka autorki bestsellerowego P.S. Kocham Cię. Nie mogłam przejść obok niej obojętnie. Autorka swoimi opowieściami czaruje, daje czytelnikowi trochę magii, co z pewnością w życiu codziennym się przydaje. Czy i w tej książce znalazłam coś magicznego? Czy te kilkadziesiąt stron mnie znudziło i rozczarowało? Czy warto ją przeczytać skoro zawiera, tylko dwa opowiadania?


Bohaterką „Dziewczyny w lustrze” jest Lila, która dobrze wie, jaką jest szczęściarą – udało jej się znaleźć wymarzonego mężczyznę. Jednakże gdy w dniu jej ślubu nieoczekiwanie wychodzi na jaw rodzinna tajemnica z przeszłości, los Lily zmienia się w najbardziej zadziwiający sposób. W opowiadaniu „Maszyna wspomnień” Ahern porusza frapującą kwestię: ponoć nigdy nie zapomina się pierwszej miłości, ale co może wydarzyć się, kiedy hołubione przez nas wspomnienia zaczynają blaknąć? Niektórzy zrobiliby wszystko, żeby przeszłość nie odeszła. Pewien mężczyzna ze złamanym sercem postanawia spełnić ich pragnienie.
Od samego początku możemy wyczuć magię czającą się tuż za rogiem. Wiemy, że coś się wydarzy, ale nie możemy rozgryźć co. Poznajemy dwie dziewczynki Lilę i Sarah. Jedna jest pełna entuzjazmu i energii a druga z każdą sekundą coraz bardziej przestraszona. Wyczuwa coś zupełnie innego niż Lila. Dwie skrajności. Tajemniczy dom, dziwny ogród i jeszcze dziwniejszy dom. Ewidentnie kryje się za tym coś dziwnego strasznego, coś co przeraża Sarah i przyprawia czytelnika o „ gęsią skórkę”. Autorka w doskonały sposób oddała klimat tego miejsca – aurę panującą w tym domu. Jeszcze bardziej zagadkowa jest Bellie (Ellie) babcia dziewczynki. Możliwe, że będąc dzieckiem uciekła bym z tego domu tak szybko jak Sarah. Poznamy prawdę o domu, o zakrytych lustrach i tym co się w nich kryje. Dowiemy się dlaczego staruszka nie ma oczu. I doznamy uczucia chłodu. Poczujemy żal i smutek z powodu dorosłej już Lili. Znajdziemy w tym opowiadaniu naszego rodaka z Polski. Odegra on dość znaczną rolę i w pewien sposób pomoże on dziewczynie. Drugie opowiadanie przeplata ze sobą teraźniejszość i wspomnienia. Poznajemy człowieka, który stworzył niesamowitą maszynę. Maszynę, która tworzy wspomnienia. Są ludzie, którzy oddaliby wszystko, żeby cofnąć czas, żeby zmienić bieg wydarzeń, daną chwilę, własną reakcję. Dzięki tej maszynie mogą coś zmienić, jednak nie cofną czasu. Historia miłości, która kończy się w tragiczny sposób. Życie człowieka samotnego, przepełnionego żalem i smutkiem. Historia dziewczyny, która siedzi na ulicy i moknie. A między innymi historie Jego klientów. Niewątpliwie piękna historia, która przez chwilę daje nadzieje. Pojawia się kobieta, która zapełnia pustkę i otwiera wspomnienie. Kobieta z problemami, która rozumie więcej niż można by przypuszczać. Oba te opowiadania niewątpliwie łączy wspólny morał. Jedna chwila może zmienić wszystko. Chwila nieuwagi, chwila buntu. Odkrycie tajemnicy nie zawsze popłaca, nie zawsze rozwiązuje problemy. Jedna chwila i życie zmienia się o 180 stopni. Płacimy wysoką cenę za chwilę nieuwagi. Czytając odkrywamy jak wielką wagę mają wspomnienia. Dowiemy się tez, że lutra bywają zdradliwe. Odpowiem na postawione przeze mnie pytania. Książka faktycznie, ma niewiele stron, jednak nie rozczarowałam się. Ostatnio zdarza mi się czytać sporo opowiadań. Nie czułam się znudzona. Czułam się zaintrygowana szczególnie pierwszym opowiadaniem. Drugie jest nostalgiczne, jednak nie mniej ciekawe. Myślę, że warto przeczytać te dwa opowiadania. Szczególnie, jeśli ktoś chce się zapoznać ze stylem autorki. A może jest, ktoś, kto ma mało czasu a chce zażyć dawki magii i refleksji. Miniaturowa książeczka, która jest czymś w rodzaju „ciasteczka” do kawy. Czyta się szybko i przyjemnie. Odrywa od rzeczywistości na krótką chwilę.

"Chodzi o naprawienie danej chwili, żeby była taka, jaka powinna być, gdyby nic człowieka nie rozproszyło, gdyby nie był tchórzem albo gdyby miał świadomość, że ta utracona chwila była jedyną, aby powiedzieć lub zrobić to, co się chciało."

8 komentarzy:

  1. Słusznie napisałaś, że to książka dla kogoś kto chce poznać styl Ahern. Cieniutka, ale daje do myślenia i jest dość mroczna, ale ja ją pokochałam i teraz kupuję innym w prezencie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A które opowiadanie zrobiło na Tobie większe wrażenie? Taki prezent to dobry pomysł;) Nawet osoby, które nie mają zbyt wiele czasu na czytanie, będą mogły przeczytać coś ciekawego w krótkim czasie ;) A może styl Ahern im przypadnie do gustu i sięgną też po inne Jej książki ;)

      Usuń
  2. Nigdy nie byłam zbyt chętna na opowiadania, jednak na te mogłabym się zdecydować.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam chęć na te małe opowiadania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zacznę poznawać twórczość autorki od "Zakochać się" jak mi się spodoba to na pewno siegnę po kolejne jej powieści i opowiadania :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno się nie zawiedziesz, ja jestem na "gorąco" po przeczytaniu wspomnianej przez ciebie książki i jestem zadowolona;)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)