czwartek, 19 czerwca 2014

Linda Green - I wtedy to się stało

tłumaczenie: Wojciech Nerkowski
tytuł oryginału: And Then It Happened wydawnictwo: Świat Książki
data wydania: 28 maja 2014
liczba stron: 432
kategoria: Literatura piękna

Nadszedł czas na kolejną książkę z dobrze znanej mi serii – Leniwa Niedziela. Tym razem wybrałam "I wtedy to się stało" autorstwa Lindy Green. Jednym się ta seria podoba innych zawodzi, a ja się zastanawiam co mnie w niej urzeka. Emocje? Melancholia? Promyczki nadziei? A może dawka humoru wymieszana ze smutkami? Jedno jest pewne, nie zawiodłam się i na tej historii.
Mel Taylor już jako trzynastolatka poznała miłość swojego życia. Dwadzieścia lat później nadal kocha Adama, ma wspaniałą córkę, świetną pracę i wymarzony dom. Cieniem na tym pozornie idealnym życiu kładzie się ponury sekret z przeszłości i poczucie, że jej szczęście nie będzie trwało wiecznie. Chociaż Adam powtarza żonie, żeby żyła teraźniejszością i nie martwiła się o przyszłość, Mel nie może się pozbyć najgorszych przeczuć. Nie chce nawet świętować ich dziesiątej rocznicy ślubu, by nie kusić losu. Okazuje się, że kobieca intuicja to potężna siła; wkrótce Mel musi zdecydować, o czyje szczęście powinna najpierw zawalczyć.
Tematyka mnie zaskoczyła. Książka ta powstała na podstawie prawdziwych historii co czyni ją jeszcze bardziej wiarygodną i mocną w przekazie. Co wiemy na temat śpiączki? Nie każdy wie jak się zachować, gdy ktoś bliski, znajomy lub nawet obcy jest w takim stanie. Podobno należy „ mówić” do chorego, lekarze twierdzą, że jest szansa, że nas słyszy. Zazwyczaj mamy taki obraz pokazany w filmie, bliscy opowiadają osobie „śpiącej” o czymkolwiek. A jak to wygląda z punktu widzenia osoby chorej? No właśnie. Tutaj znajdziecie obie strony – punkt widzenia osoby chorej jak i zdrowej. „Monolog jaki prowadzi ze sobą Adam” bywa przepełniony wisielczym humorem. Obrazuje nam sytuację – niemoc, wysiłek, rozpacz, determinację i upływający czas. Co się czuje i myśli, gdy nasze ciało jest tylko skorupą przez którą nie można się przebić? To tak jakbyśmy stali za szybą i nie mieli na nic wpływu. Bardzo pouczające i obrazowe. Jednak to co wydaje się być narracją Adama niekoniecznie nią jest – Mel wyobrażała sobie, że on słyszy i jak reaguje na daną sytuacje. Próbując nie zwariować żyła nadzieją, tak żeby i on żył w jej głowie. Ale autorka uprzedza , że odbiór tego tekstu zależy od nas samych i od wiary jaką mamy. Mel i Adam to wyjątkowi ludzie, są parą od lat. I są nadal, gdy pojawiają się kłopoty. Ta historia opowiada o miłości i poświęceniu. O oddaniu i nadziei. Porusza problemy, z którymi często borykają się bliscy chorych. Największym promyczkiem w tej historii jest Maya córka naszych bohaterów. Dziecko pełne energii, która w czytelniku wywołuje emocje, które wręcz rozbrajają. Możemy zaobserwować jak radzi sobie z tragedią małe dziecko. Jak należy do niego podchodzić i jak oswajać z trudnymi tematami. W zasadzie to cała ta historia oswaja nas, czytelników, ze śpiączką. Mnie ta książka pochłonęła totalnie. Nie mogłam się oderwać, musiałam się przekonać, czy Adam wróci do zdrowia. Czy będzie taki jak przed wypadkiem? Czy Mel da radę a może odda go do domu opieki? Jak silna jest więź rodzinna? Co jeśli nie jest tak jak nam się wydawało? Na stronach tej książki jest po prostu wszystko, aż kipi miłością i wiarą w lepsze jutro. Jest to świetnie napisana powieść o miłości wystawionej na ciężką próbę – nawet bardzo ciężką. Nigdy nie wiemy co los nam przyniesie jutro, za tydzień lub za rok. Bywa bezlitosny i okrutny. Całość została napisana jest w lekkim bezpretensjonalnym stylu, jednak na długo pozostanie w pamięci czytelnika. Da do myślenia i obudzi empatię. Wywoła chaos emocjonalny i „ myślowy” . A główna bohaterka stanie się symbolem siły i miłości. Tak powinna wyglądać prawdziwa miłość. Powinna być pozbawiona barier. Lektura warta uwagi.

12 komentarzy:

  1. Coś dla mnie, zdecydowanie, na mój obecny humor. Zapiszę sobie tytuł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że książka Ci się spodoba. Naprawdę jest dobrze napisana i czyta się lekko i szybko. Pozdrawiam ;)

      Usuń
  2. Ciekawa propozycja, na pewno kiedyś się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warta przeczytania. Mam nadzieje, że i Ciebie wciągnie ;)

      Usuń
  3. O cyklu Leniwa niedziela słyszałam. Książki w sam raz na popołudnie z kawką, więc może się skuszę. Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą, w sam raz na popołudnie z kawką i nie tylko popołudnie, bo jak wciągnie to i wieczór;p Pozdrawiam ;)

      Usuń
  4. Kolejna Leniwa Niedziela? ;) Już druga dzisiaj recenzja tej książki i również dobra, może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie jeszcze nie raz pojawi się " u mnie" coś z tej serii;p Ta jest naprawdę dobra, polecam! ;)

      Usuń
  5. Uwielbiam tę serię a ta książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, jest bardzo dobra. Też lubię tą serie i już ostrze sobie ząbki na kolejną;p

      Usuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)