wtorek, 19 sierpnia 2014

Javier Moro - Hinduska miłość

tłumaczenie: Barbara Jaroszuk
tytuł oryginału: Pasión India
wydawnictwo: Świat Książki
data wydania: 2009 (data przybliżona)
liczba stron: 368
kategoria: romans

Hinduska miłość przyciągała mnie już od jakiegoś czasu. Można by rzec, że odkładałam ją na „kiedyś”, „na później” , ale jednak ją przeczytałam. Od deski do deski. Javier Moro, hiszpański publicysta, pisarz i scenarzysta. Przez kilka lat mieszkał w Hollywood. Prawa do sfilmowania tej historii kupiła Penelope Cruz. Autor niewątpliwie napracował się przy napisaniu tej książki. Pokuszę się o stwierdzenie, że powstała na szkicu scenariusza. Javier Moro został zainspirowany podwójnie do opisania tej historii.
Ten romans wstrząsnął Indiami i Europą początku XX wieku. Jest rok 1906. Na wesele króla Hiszpanii Alfonsa XIII zjeżdża do Madrytu specjalny wysłannik z Indii, radża Singh. Trzydziestokilkuletni, przystojny, wykształcony i bajecznie bogaty książę poznaje szesnastoletnią Anitę Delgado, tancerkę flamenco. Wyznaje jej miłość, a ona zgadza się go poślubić. Wkrótce odpływa do egzotycznego księstwa Kapurthali, by zamieszkać w olśniewającym pałacu, pośród słoni i... rolls-royce’ów. Niestety, zaczynają się kłopoty... Czy miłość męża ochroni ją przed szykanami i samotnością? Dokładnie jak z Baśni tysiąca i jednej nocy…
Czytając zderzymy się z zupełnie inną kulturą, orientalną, dziką, nieznaną – budzącą kontrowersje. Poznamy ludzi, obyczaje i historię. Odkryjemy dawny Paryż, Madryt, Londyn i oczywiście Indie. Przekonamy się jak wielki wpływ na historię tego orientalnego kraju miała Wielka Brytania. A na tle tego wszystkiego będzie się rozgrywało życie Anity Delgado. Życie u boku bogatego radży, który odmienił całe jej życie. Czy takie życie to wiecznie trwająca sielanka? Czy Anita naprawdę kochała swojego „dzikiego” męża? Czy była szczęśliwa? Takie pytania nasuwają się od samego początku. Faktycznie ta historia jest w pisana w ramy bajki – i co ważne- jest autentyczna. Jednak bywa gorzka, bywa zadziwiająca, barwna i przytłaczająca. Czytając możemy sobie wyobrazić co musiała przeżywać ta młoda wówczas kobietka. Czytelnik czuje się przytłoczony tym co przeczytał, a co dopiero żyć w obcym, dzikim kraju, z dala od rodziny i przyjaciół. Małżeństwo Anity to dobra transakcja handlowa, która przyniosła korzyści jej rodzinie a jej samej luksus i edukację. Została Księżniczką Kapurthali, podziwianą, piękną, świeżą, ale i znienawidzoną.
Co odkryje czytelnik?
Niewątpliwie poszerzy swoje horyzonty, zasmakuje w historii i pozna ciekawe osobistości. A wszystko to wpisane jest w egzotyczny świat, opisywany momentami bardzo dokładnie, jak już wspomniałam przytłaczająco, ale dzięki temu poczujemy ten świat. Nie zabraknie oczywiście erotycznych wzmianek i pojęć ze znanej wszystkim Kamasutry. Zwyczaje panujące w tym kraju bywają zadziwiające i szokujące. Dziwactwa i ekstrawagancje władców wręcz śmieszne i gorszące. Jednym słowem, bogactwo, przepych i dziwactwa. A do tego zdjęcia, które urozmaicą czytanie i pozwolą wyobrazić sobie postacie, miejsca i okoliczności ( jest to duży plus!).
Czy książka może się podobać?
Jest to bardzo ciekawa, autentyczna historia, która wciąga i fascynuje. W tej historii mamy nakreślony obraz kobiety (cudzoziemki na tle miejscowych kobiet) – maskotki radży. I samego władcy, który jest rozdarty między Wschodem a Zachodem. Nowinki architektoniczne, techniczne i inne kontra wiekowa tradycja i kultura. Sprzeczności i walka z intrygami. Autor nie poszedł na łatwiznę i napisał dobrą książę, dzięki której Anita jej mąż nie są tylko zwykłymi postaciami „historycznymi” –barwnymi- lecz żywymi ludźmi z krwi i kości. Oni też odczuwali lęki, presję, uczucia i namiętności. Też dokonywali wyborów i przeżywali tragedie. Mam jednak pewne „ale”. Momentami czułam się znużona i miałam wrażenie, że w ogóle mnie to nie interesuje – zbyt duża ilość polityki, władców i ich porównywania. Momentami całość przytłacza. Za to ciekawie opisana pierwsza wojna światowa. Pod koniec tak mnie wciągnęła, że musiałam doczytać do końca. A na końcu uroniłam łezkę.
Dla kogo jest ta książka?
Z pewnością dla osób lubiących tego typu literaturę i orientalne klimaty. Jeśli, ktoś chce poznać Indie to z pewnością ta książka mu się spodoba. Myślę, że warto ją przeczytać i poszerzyć swoją wiedzę, poznać obyczaje, historię i godne podziwu postacie. Jest to książka, która pobudza wyobraźnię. Literatura pachnąca orientem, ma słodko – gorzki posmak. Może zafascynować ale i rozczarować. Jednak ma swoją wartość.

37 komentarzy:

  1. A ja od tak dawna mam ją na półce i jakoś mnie nie ciągnęła ;) Może teraz przeczytam chętniej, tylko tą polityką mnie przestraszyłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest barwna, a panujące zwyczaje i klimat opisane dość dokładanie. Historia tej jakże oryginalnej pary, jest interesująca. Ja to bym z tej książki wycięła co nie co i była by łatwiejsza w odbiorze hehe (Imperium Brytyjskie w Indiach i Ci sztywni Anglicy byli wnerwiający a do tego ten ich wpływ na władców panujących w tym kraju - ech.) Szczególnie gdy trzeba było się cofnąć w czasie i połapać w tym wszystkim. Ale ogólnie fajna a plusem są zdjęcia.

      Usuń
  2. Rzadko czytam książki z takimi orientalnymi klimatami, ale może kiedyś najdzie mnie ochota:) będę pamiętać o tym tytule:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też rzadko czytam, jak na razie ta mi w oko wpadła i mnie kusiła;p

      Usuń
  3. Lubię książki tego typu, ale jednak te Indie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nom, mogą przytłaczać;p Ale swoje zalety też mają;p A jakie książki "tego typu" mogłabyś polecić?

      Usuń
  4. Uwielbiam kulturę hinduską, normalnie muszę sięgnąć! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przepadam za Indiami, od razu mam przed oczami Bollywood, które szczerzę nie cierpię. Więc raczej po książkę nie sięgnę. Ale dla fanów tej kultury to na pewno ciekawa lektura. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam na nią oko już kiedyś na maminej półce ma swoje miejsce;p Też jakoś nigdy nie interesowałam się zbytnio Indiami i klimatami z nimi związanymi. Jednak na tyle mnie zachęciła, że może kiedyś sięgnę po inne podobne ;)

      Usuń
  6. Ooo, moje ulubione czasy! Przeczytam na pewno, Twoja recenzja zachęca :)

    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaki piękny blog! Szczególnie twój nagłówek mi się podoba.
    Co do samej książki, zastanowię się nad nią jeszcze, bowiem sporadycznie sięgam po orientalne klimaty, ale nie skreślam ich całkowicie. Po prostu muszę mieć odpowiedni nastrój i chęci na tego typu lekturę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za miłe słowa ;) To prawda, do książek tego typu trzeba mieć chęci i odpowiedni nastrój. Tym bardziej,że orient może być przytłaczający;p Pozdrawiam;)

      Usuń
  8. W sumie to mój klimat, więc poczekam na odpowiedni nastrój i może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niesamowicie mi się okładka podoba. Taka barwna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się rzuciła w oczy...te intensywne kolory, ładny widok, orient, tajemnica ;)

      Usuń
  10. Ta "duża ilość polityki, władców i ich porównania " - zdecydowanie mnie mnie odstrasza. :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Zainteresowałaś mnie. Może "na później" :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale tu u Ciebie przytulnie :)
    Jakoś nie widzę się w orientalnych klimatach, ale mam fioła na punkcie okładek, a ta jest wyjątkowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za miłe słowa ;)To był mój debiut z orientalnymi klimatami, ale udany. Okładka jest faktycznie wyjątkowa i przyciąga wzrok ;)

      Usuń
  13. Bardzo lubię orientalne klimaty! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie kojarzę tej książki, ale może dlatego, że jednak to nie moja bajka :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdego interesują te klimaty, ja sama po nie nie sięgałam, ale ta mnie jakoś przyciągała i się skusiłam ;p

      Usuń
  15. Nie sięgam za bardzo po tego typu książki, ale może na tą bym się skusiła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie mam nadzieję, że Ci się spodoba, jeśli się już zdecydujesz (kiedyś) ją przeczytać ;)

      Usuń
  16. Nie za bardzo ciągnie mnie w stronę Indi i to skutecznie odstrasza mnie od tej pozycji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) Faktycznie nie każdy lubi Orienty, ale nic w tym dziwnego, bo bywają przytłaczające i takie "inne".

      Usuń
  17. Nie moje klimaty, choć mój mąż ma w planach odwiedzić Indie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ambitne plany ;) Zapewne będzie to ciekawa podróż;)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  18. Zapraszamy do dodania bloga w serwisie zBLOGowani! Mamy już ponad 2900 blogów z 22 kategorii, w tym ponad 230 z kategorii KULTURA I SZTUKA.
    Należy założyć konto jako bloger i w 2 krokach dodać bloga do serwisu. Nasz robot sam pobiera aktualne wpisy i prezentuje je tysiącom użytkowników którzy codziennie korzystają ze zBLOGowanych. Dla blogera to korzyść w postaci nowych czytelników i większego ruchu na blogu. Zapraszamy!

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie słyszałam o tej książce, ale ponieważ lubię hiszpańskich pisarzy, to niewykluczone, że skuszę się na tę powieść :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)