czwartek, 11 września 2014

Arthur Conan Doyle - Przygody Sherlocka Holmesa

tłumaczenie: Beata Misiek
tytuł oryginału: The Adventures of Sherlock Holmes
wydawnictwo: Dolnośląskie
data wydania: 2009 (data przybliżona)
liczba stron: 296
kategoria: thriller/sensacja/kryminał

Na przygody Sherlocka Holmesa miałam chrapkę już kilka lat temu, ale wahałam się. Dlaczego? W tamtym okresie czytałam zupełnie inne książki, dlatego bałam się, że po kilku stronach się zniechęcę. Najwyraźniej dojrzałam już do tego typu literatury, bo trafiła wreszcie w moje rączki. Co narobiło mi apetytu na zapoznanie się z przygodami słynnego detektywa? Na pewno filmy a w ostatnim czasie także gry, które mnie niewątpliwie wciągnęły. Przeczytanie tych dwunastu opowiadań zajęło mi trochę czasu – i to wcale nie dlatego, że są nieciekawe! – ale w końcu dotarłam do końca. Powiem nawet, że umiliły mi czas spędzony w pociągu (a nie była to krótka podróż). Nie lubię czytać w pociągu, autobusie czy samochodzie, ale dla tej książki zrobiłam wyjątek.
Zbiór 12 opowiadań o przygodach genialnego detektywa z londyńskiej Baker Street, który potrafi rozwikłać najbardziej skomplikowane zagadki kryminalne, posługując się sztuką dedukcji. W rozszyfrowywaniu problemów pomaga Sherlockowi przyjaciel, poczciwy dr Watson, a także znajomość psychologii, chemii, prawa, literatury sensacyjnej, policyjne kroniki wypadków oraz nieodłączna fajka, czasami również gra na skrzypcach. Mając nieprzeciętną sprawność fizyczną, wychodzi cało z najgorszych opresji.
Myślę, że nie muszę nikomu przedstawiać Sherlocka Holmesa ani jego wiernego przyjaciela i kompana doktora Watsona. Jest to para charakterystyczna, niewątpliwie dopełniają się nawzajem. Można się z nimi świetnie bawić a ich dialogi bywają barwne. Sama już nie wiem, którego z tych panów lubię bardziej. Myślę jednak, że bez tego pierwszego nie było by drugiego i na odwrót. Główni bohaterowie są świetnie wykreowani. Zdolności Holmesa są po prostu wszelakie a drogą dedukcji jest w stanie rozwiązać, każdą zagadkę. Czytając możemy sami zmierzyć się z zagadkami, wcielić się w detektywa i wydedukować rozwiązanie. Co łatwe nie będzie, gdyż Sherlocka Holmesa nikt nie przeskoczy. Zwraca on uwagę na takie szczegóły, na które zwyczajny człowiek nie zwraca najmniejszej uwagi. Można by nawet rzecz, że jest zbyt doskonały i wszechwiedzący. Zbyt bystry i tam samym nieautentyczny. Ale to właśnie takiego Holmesa lubimy. Śledztwa w pigułce – tak bym, określiła ten zbiór opowiadań. Idealna książka dla fanów tej dwójki. Czytając możemy zauważyć jak pracuje słynny detektyw i na co zwraca uwagę nie tylko podczas śledztwa, ale już na samym początku podczas rozmowy z klientem. Dodatkowym atutem jest klimat panujący w tych opowiadaniach. Każda z opisywanych przez „Watsona” (bo on jest narratorem) historia jest w tym samym tonie. Jak to zaznaczył nie raz jego przyjaciel ubarwiona – historyjka a nie zbiór faktów, jak wolałby Holmes. Dla kogoś, kto lubi filmy i gry ze słynnym Holmesem ta książka jest jak wisienka na torcie. Tak mi się spodobała ta książka, że postanowiłam kupić inne. Już czekają na półce. Muszę przyznać, że apetyt rośnie w trakcie czytania.

22 komentarze:

  1. taki wstyd się przyznać, bo nie znam nic literackiego o Sherlocku. A tak ładnie o tym napisałaś i skoro apetyt rośnie w miarę jedzenia czuję się zagrożona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby zasmakowało trzeba lubić takie klimaty i oryginalnych "gostków" ;p

      Usuń
  2. Moja wiedza o Sherlocku opiera się wyłącznie z tych wiadomości, które się zna z filmów i życia codziennego, z opowiastek, muszę wreszcie muszę coś zgarnąć z literackiej półki o tym bohaterze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przygody Sherlocka trzeba znać. Nie wyobraż sobie mojej czytelniczej przygody bez sławnego detektywa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby nie patrzeć Holmes to legenda i klasa sama w sobie! ;)

      Usuń
  4. Każdy prawdziwy fan Sherlocka powinien się zmierzyć z pierwowzorem. Opowiadania Doyle'a są niesamowite. Bardzo dobre na porę roku, w którą wkraczamy chcąc nie chcąc. ja mam wersję ponad tysiąc stronicową i trudno mi się za nią zabrać. Tym bardziej, że format jest nieco przytłaczający.
    Chyba jednak czas nadrabiać zaległości ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam na oku takie opasłe tomisko, ale jednak wybrałam mniejsze wersje. To prawda, pora roku jest odpowiednia na taką literaturę ;) Ja po prostu uwielbiam Sherlocka Holmesa! ;))

      Usuń
  5. Oglądałam film o Sherlocku i bardzo mi się podobał, ale na książki jeszcze nie mam ochoty. Może kiedyś:)
    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też odkładałam czytanie książek o Holmesie na później ;p

      Usuń
  6. Czytałam dwa tomy o tym sławnym detektywie i mam ochotę na więcej, tak jak Ty.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przepadam za zbiorem opowiadań , więc chwilowo sobie odpuszczę ,pomimo że duet Sherlock & Doktor Watson jest kapitalny ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam dawno temu, ale niedawno dostałam w prezencie nowe wydanie opowiadań i czekają na swoją kolej na półce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe jak po latach spojrzysz na te opowiadania! ;p

      Usuń
  9. Recenzowałam tę ksiązkę! Całkiem dobre opowiadania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już mam w planach następne;p Mam nadzieje, że reszta też mi się spodoba;p

      Usuń
  10. Hmm, to chyba wypada żebym i ja poznała przygody słynnego detektywa:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham i uwielbiam Sherlocka Holmesa miłością bezgraniczną. Przeczytałam wszystko co Conan Doyle o nim napisał i jestem pod wrażeniem jego kreatywności. No bo wymyślić tyle ciekawych i zarazem skomplikowanych zagadek na pewno nie było łatwe. :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To narobiłaś mi jeszcze większego apetytu;p Ja też uwielbiam Sherlocka Holmesa i jego osobowość;p

      Usuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)