wtorek, 28 października 2014

C.J. Daugherty - Zbuntowani


autor: C.J. Daugherty
cykl: Nocna szkoła (tom 4)
tłumaczenie: Małgorzata Hesko-Kołodzińska
tytuł oryginału: Resistance
wydawnictwo: Otwarte
data wydania: 22 października 2014
liczba stron: 393
kategoria: literatura młodzieżowa

Zbuntowani to czwarty tom znanej sagi Wybrani. Jeśli mieliście okazję czytać poprzednie części to wiecie co się do tej pory działo i czego można się spodziewać tym razem. Zanim zaczęłam czytać, zastanawiałam się czy przypadkiem się nie rozczaruje. Zazwyczaj kolejne części nie należą do najciekawszych. Miałam nadzieje, że czytanie przyjdzie mi z taką samą swobodą jak do tej pory. Od razu zaznaczam, ze podoba mi się okładka, ma w sobie coś mrocznego, ale zarazem coś co pociąga i intryguje. Lubię takie brukowane uliczki i ładne miasteczka. Po ataku Nathaniela szkoła staje się miejscem paranoicznym – jest w niej więcej strażników niż uczniów. Ceną za bezpieczeństwo podopiecznych jest ich wolność.
Zdesperowana Allie zrobi wszystko, by powstrzymać podstępnego wroga. Zgadza się nawet na udział w niebezpiecznych nocnych misjach zorganizowanych przez Lucindę. Carter i Sylvain są gotowi walczyć u jej boku. Obaj ją kochają, lecz dziewczyna musi podjąć jedną z najważniejszych decyzji w swoim życiu. Żaden z nich nie będzie czekać wiecznie.
Mam do tych książek słabość! Czytam je i nie zważam na jakieś tam mankamenty. Podobno, ta część niektórych nie zachwyciła, gdyż nie ma w niej dynamizmu a jest nuda. Jakież było moje zdziwienie, gdy zaczęłam czytać i od razu coś zaczęło się dziać. Bo kto widział, żeby w któraś z tych książek zaczynała się od strzelaniny? No właśnie a tu było małe pif paf i bardzo dynamiczna ucieczka na motorze. Doskonały Sylvain stał się jeszcze doskonalszy, gdyż nie zabił siebie ani Allie. Młodociany James Bond! Lekka ironia? Możliwe. W każdym razie początek zapowiadał ciekawą historię. No a co było dalej? Najpierw musiałam sobie przypomnieć na czym skończyła się poprzednia część by wczuć się w klimat i połapać co się z czym je. I muszę stwierdzić, że po tej jednej akcji potem faktycznie nastał spokój…jedno małe zamieszanie w szkole i dowiadujemy się kto jest zdrajcą. Myślę, że każdy zdążył sam do tego dojść po zachowaniu nauczycieli a szczególnie tego konkretnego. Akcji samej w sobie nie ma co się spodziewać aż do samego końca (jak zwykle zresztą). Końcówka ma w sobie coś emocjonującego, ale bo ja wiem czy nowego? Tragizm, śmierć i dziwne zachowanie Nathaniela. Braciszek naszej Allie też się zamotał i chyba sam już nie wie co jest dobre, a co złe. Co więc wypełnia pustkę w akcji? Ano zawirowania sercowe głównej bohaterki. Powiem szczerze, że to już jest lekko irytujące i nudne. Może i bywa romantycznie, może czasami nijakie – zależy jak kto patrzy – ale już jest przereklamowane w tej serii. Jak można nie wiedzieć, którego chłopaka się naprawdę kocha? Ile można wodzić za nos jednego i drugiego. Z jednym się jest, do drugiego wzdycha. Ten ma świetny akcent, jest mega przystojny i ją kocha, a drugi ją rozumie. Ten wątek zaczynał działać mi na nerwy. Żal mi było tych chłopaków, bo któryś w końcu ucierpi. Teraz coś o fabule. Moim zdaniem trochę się ona wlecze…Po co pisać aż tyle tomów?! Nie lepiej jest podkręcić tempo i zakończyć w trzech lub czterech? Trzymanie czytelnika w napięciu i dawkowanie zdarzeń bywa interesujące, ale bez przesady. Ciągle gonimy za tym „króliczkiem” i dopaść go nie możemy. Mimo wszystko książkę przeczytałam szybko i nawet przyjemnie spędziłam czas. Następny tom też z pewnością przeczytam. Muszę się dowiedzieć jak ze wszystkiego wybrnie Allie i co szykuje dla niej Nathaniel. No i czy wreszcie podjęła decyzję co do Cartera i Sylvaina. Nie chcę się z bardzo rozwodzić na temat fabuły dlatego, że pewnie nie wszyscy czytali poprzednie części. A co to za frajda czytać jak się wie co i jak?! Żadna. Myślę, że spodoba się ona fanom tej sagi a przynajmniej na tyle, że nie rzucą jej od razu w kąt. Mimo tych minusów nie było źle. Czyta się szybko, a bohaterów znamy bardzo dobrze. Może to tylko cisza przed emocjonującą burzą w następnym tomie?! Tego życzę wszystkim fanom tej serii.

Książka bierze udział w wyzwaniu: Czytam opasłe tomiska

35 komentarzy:

  1. Czytałam już dużo o tej serii. Najwyższy czas się z nią w końcu zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę udanej lektury ;) Ja osobiście lubię tą serię...zawsze można się do czegoś doczepić, ale ogólnie czyta się szybko i przyjemnie.

      Usuń
  2. Ależ zazdroszczę!! "Zbuntowani" wciąż jeszcze przede mną....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że jak już trafi w Twoje ręce to Ci się spodoba ;)

      Usuń
  3. Jakoś nie ciągnie mnie do tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdy lubi takie klimaty, mnie się tam spodobał pierwszy tom i postanowiłam przeczytać wszystkie ;)

      Usuń
  4. A ja dopiero zdobyłam "Dziedzictwo" :(
    Tyle do nadrobienia <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą serią jestem na bieżąco, ale za to mam wielki stos, który się powiększa i powiększa... muszę się w końcu ogarnąć z tym;)

      Usuń
  5. Nie mam tej serii w planachm, jakoś mnie nie interesuje :)

    http://pasion-libros.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) Mnie zaintrygował pierwszy tom i tak to się ciągnie.

      Usuń
  6. A ja jeszcze nie przeczytałam pierwszego tomu. Muszę nadrobić zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  7. Aha! Ta książka jest w drodze do mnie :) martwię się tylko, że nie będę mieć czasu, by ją szybko przeczytać, bo nauka. A miałam nie kupować ;) Mam jednak niemiłe wrażenie, że ta część nie pochłonie mnie tak jak poprzednie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z kontynuacjami zawsze tak bywa, że jedna część jest lepsza lub gorsza od poprzedniej. Ja tam mimo wszystko lubię te książki.

      Usuń
  8. Dla mnie 1 i 2 tom to czysta rewelacja, tak mi się świetnie czytało, a 3 już mniej. Mimo to chyba po prostu sobie kupię po wypłacie Zbuntowanych, no bo jak tu nie przeczytać dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy tom czytałam , ale nie pochłonął mnie do tego stopnia , by sięgnąć po kolejne tomy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Już druga część mnie rozczarowała i w sumie po kolejne nie mam ochoty sięgać zbytnio... Trójkąt miłosny jest fatalny... Ale okładki super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten trójkąt miłosny ciągnie się w nieskończoność i bywa irytujący, ale ogólnie mi się podoba. Lekka i przyjemna lekturka.

      Usuń
  11. Niestety do fanów nie należę, bo mnie kompletnie nie przekonała do siebie, chyba w moim mniemaniu była zbyt nudna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej części faktycznie akcji jest niewiele,ale mam nadzieje, że to cisza przed burzą ;p

      Usuń
  12. Od samego początku byłam zniechęcona i nadal nie mam zamiaru sięgać po tę serię.
    ~Księżycowa Pani

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakoś przegapiłam twoją recenzję tej książki. Ja też jestem ciekawa dalszych losów i finału serii :) Cóż jest to jak dla mnie jedna z lepszych serii dla młodzieży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą, jest to jedna z lepszych serii dla młodzieży. Ja co prawda już się do młodzieży nie zaliczam, ale podoba mi się i mam do niej słabość;)

      Usuń
  14. ''Zbuntowanych'' mam niemal do tygodnia, ale kompletnie nie mam czasu się na nich zabrać :(

    namalowac-swiat-slowami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Kupiłam tę książkę na targach, choć nawet nie czytałam pierwszego tomu ;) Tak bardzo wierzę Waszym rekomendacjom (tzn Twoim i Beti G. i kilku innym blogerek ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Z kim będzie allie w zbuntowanych? Proszę o odpowiedz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proponuję przeczytać...;) Moja odpowiedź mogłaby tylko zepsuć przyjemność czytania Tobie jak i innym ;)

      Usuń
  17. W tym tomie miałam taką wielką ochotę przyłożyć Allie z otwartej dłoni prosto w twarz.
    Uwielbiam tą serię, ale na BOGA, Allie, słonko jak można nie wiedzieć którego się kocha?! Poważnie działała mi na nerwy i to już odkąd skończyłam "Dziedzictwo". Sylvian czy Carter, Carter czy Sylvian. Nie wyrabiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ojojoj...<3 Właśnie dziś skoczyłam Zbuntowanych ...!<3 Jeśli mogę przekląć... Końcówka zajebi*ta ! Od początku właśnie jemu kibicowałam !!! <3 Uwielbiam tą książkę ! Moim zdaniem, Zbuntowani to po Wybranych najlepsza część Nocnej Szkoły, może mało akcji... Ale chyba w 5 tomie zapowiada się coś wielkiego ! Pozdrawiam z Cimmerii !:*

    OdpowiedzUsuń
  19. czy wiadomo kiedy kolejna część?

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)