wtorek, 21 października 2014

K. S. Rutkowski - Chiński ekspres


autor: K. S. Rutkowski
wydawnictwo: Wydawnictwo Intro-Druk
data wydania: 2009 (data przybliżona)
liczba stron: 95
kategoria: literatura współczesna

Kiedyś marzyła mi się podróż do Japonii albo do Chin. Interesowała mnie tamtejsza kultura, architektura, kuchnia i ludzie – czyli egzotyka. Dlatego z wielką chęcią od razu sięgnęłam po Chiński ekspres – K. S. Rutkowskiego. Zabrał mnie on na wycieczkę po Chinach i to w doborowym towarzystwie. Od samego początku ta wycieczka zapowiadała się dość emocjonująco i ekstremalnie, zaczynając od sprintu po ogromnym lotnisku. Autor wraz z nastoletnią córką, której marzeniem jest zwiedzanie Chin wyrusza w podróż – niestety lub na szczęście (dla czytelnika) – z kilkunastoosobową wycieczką. Dzięki tej podróży my czytelnicy załapujemy się na „darmowe” zwiedzanie tej podziwianej metropolii. Poznajemy inne oblicze socjalizmu a może chińskiej „trochę innej” demokracji. Systemy panujące w tym kraju są zadziwiające, a „Zaradność” ( przez duże Z) mieszkańców bywa szokująca. Dlaczego? Tego dowiecie się jak przeczytacie. Nie pomyślałabym, że to naród cwaniaczków, który tak dobrze kalkuluje i czaruje językiem. To niebywałe bogactwo i porządek to tylko idealna maska, na użytek turystów. Wszelkiego rodzaju brudy i biedę zamiata się pod dywan. Jakie tak naprawdę są Chiny? Niewątpliwie zadziwiające, szokujące i warte odkrycia. Ten nieobszerny pamiętnik z podróży dostarczył mi nie tylko przygody i wiedzy ale przede wszystkich dużo humoru. I to w najlepszym wydaniu – muszę Wam zdradzić, że czytając śmiałam się do łez. Sarkazm, prostota przekazu, humor i cięty jeżyk z dawką wulgaryzmów to idealny koktajl dla takiego czytelnika jak ja. Całość uzupełniają przemyślenia autora, opis szarej rzeczywistości i ludzkich problemów. Walka z codziennością i smutkami, które czają się tuż za rogiem. Przez całość przebija niebywały realizm. Taka podróż w towarzystwie ojca może być zabawna i niezapomniana, może zbliżyć ojca z córką i to nie tylko podczas wstrząsów ziemi. Można powiedzieć, że jest to idealna książka o tematyce podróżniczej a do tego podkreślić, że nasi autorzy umieją przekonać czytelnika, zainteresować i rozbawić do łez. Jestem totalnie zaskoczona i z czystym sumieniem mogę wszystkim polecić tę książkę.

„- Fater, co się stało? – dociekała młoda. – Dlaczego ci wszyscy ludzie tak nagle zaczęli biec? - Tam jest Jackie Chan. W każdym razie jeszcze przed chwilą był, bo już chyba nic z niego nie zostało.
- Kto?
- Ten aktor. No wiesz… „Pijany mistrz”, „Godziny szczytu”…? Taki inny chiński Bruce Lee.
- A kto to jest Bruce Lee?
[…] - Nieważne. W każdym razie ten biedak tam – pokazałem na wciąż napierający, wrzeszczący, histeryczny tłum – miał dziś niezłego pecha.
- Spróbujemy się tam dopchać? Może i my dostaniemy od tego Bruce’a Lee autograf. Sprzedamy go potem na allegro za dużą forsę.”

Ja wiem kto to jest Jackie Chan – jeszcze zaliczam się do odpowiedniego pokolenia – i dzięki tej podróży z autorem, jego córką i bandą bogatych bufonów (z małym wyjątkiem) natknęłam się na niego na chińskiej ulicy. To taki miły akcent, który wyświetlił mi w głowie najlepsze sceny z filmów z jego udziałem. A uwielbiam tego aktora! Myślę, że każdy znajdzie coś ciekawego w tej książce i wyciśnie z tej podróży ile się tylko da. Myślę, że polscy autorzy zasługują na większą uwagę czytelników i wydawców. Zachęcam do przeczytania!

Bardzo dziękuję autorowi za możliwość przeczytania książki.

18 komentarzy:

  1. Koniecznie muszę przeczytać, moja koleżanka mieszkała w Chinach kilka miesięcy i dzięki niej moje marzenia o wyjeździe do tego kraju w podróż się spotęgowały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To będziesz mogła porównać opinię koleżanki i autora... Sama chętnie bym się w taką podróż kiedyś wybrała ;)

      Usuń
  2. Mam ją na regale i na pewno prędzej czy później przeczytam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że książka tego typu może wciągnąć i przy okazji pokazać nam jakieś "nowinki" ;)

      Usuń
    2. Tematyka jest ciekawa, a poznawanie nowych kultur należy do mojego hobby ;)

      Usuń
  3. Jestem coraz bardziej ciekawa tego autora. Całkiem możliwe, że w końcu się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie mam nadzieje, że Ci się spodoba ;)

      Usuń
  4. Nie lubię czytać tak krótkich książek, które raczej nazwałabym dłuższymi opowiadaniami, choć czasem mi się to zdarza. Ale wtedy fabuła musi być naprawdę rewelacyjna, żeby krótka książka mnie zaciekawiła. Tej raczej nie przeczytam :)

    pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja od czasu do czasu lubię sobie coś cieniutkiego przeczytać - taka odmiana od grubszych książek, na które nie zawsze jest czas. Dzięki tej książce się trochę pośmiałam, dowiedziałam kilku nowych rzeczy a i autor ma swój styl, który potrafi wciągnąć ;) Ja już przeczytałam dwie książki tego autora i być może rozejrzę się gdzieś za kolejną ;)

      Usuń
  5. Taka podróż to chyba każdemu by się spodobała, nawet mi, osoby, która kulturą chińską nie jest zbytnio zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno...zawsze potem jest co wspominać, a poza tym miło jest poznawać nowych ludzi i ich obyczaje ;)

      Usuń
  6. Książka już czeka na swoją kolej. Zapowiada się interesująco.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny ten Rutkowski, co ;) Uśmiałam się podczas lektury i na długo ją zapamiętam. Teraz przede mną pozostałe książki autora i niecierpliwie czekam na czas, kiedy będę mogła się za nie wziąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny i to jak! Czytałam i płakałam ze śmiechu! A mąż patrzył na mnie jak na wariatkę ;p Też mam w planach kiedyś przeczytać coś jeszcze tego autora ;)

      Usuń
    2. Ja jestem juz po "brudnych historiach" a za chwilę zacznę "kryminał tango". Uwielbiam Rutkowskiego :D

      Usuń
  8. Zawsze wydawało mi się, że Chiny są takie... perfekcyjne. Jestem ciekawa, jak jest naprawdę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Na chwilę obecną nie mam czasu na dodatkowe lektury, ale jak tylko znajdę wolną chwilę, to nie omieszkam rozejrzeć się za powyższą pozycją.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie również bardzo intyruja Chiny. Szkoda tylko, że sytuacja w pańwtie jest tam nie za wesoła..

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)