czwartek, 23 października 2014

Sarah McCoy - "Córka piekarza"


autor: Sarah McCoy
tytuł oryginału: The Baker's Daughter
wydawnictwo: Świat Książki
data wydania: 8 października 2014
liczba stron: 424
kategoria: literatura współczesna

Co powiecie na niesamowitą historię, która nieprzerwanie pachnie świeżym pieczywem? I to aż tak bardzo, że od początku do końca ma się wilczy apetyt. Dla miłośników pierników, bułek i ogólnie czułego podniebienia to będzie nie lada gratka! Córka piekarza autorstwa Sarah McCoy to jedna z nowości Świata Książki. Na tę książkę miałam ochotę, gdy tylko zobaczyłam projekt okładki i przeczytałam opis. Po prostu moja intuicja podpowiedziała mi, że muszę ją mieć i to szybko. Z niecierpliwością czekałam aż wreszcie ukaże się w księgarni. I po raz kolejny przeczucie mnie nie zawiodło, jest nawet lepiej niż przypuszczałam.
W 1945 r. Elsie Schmidt jest naiwną nastolatką, marzącą o swym pierwszym łyku szampana i pierwszym pocałunku. Ona i jej rodzina chronieni są przed skutkami wojny przez wysoko postawionego oficera SS, który chce się ożenić z Elsie. Kiedy w wigilię Bożego Narodzenia na progu jej domu pojawia się mały żydowski uciekinier, dziewczyna musi podjąć dramatyczna decyzję. Sześćdziesiąt lat później, w El Paso w stanie Teksas, Reba Adams zbiera materiał do felietonu świątecznego dla lokalnego czasopisma. Gdy rozpoczyna wywiad z właścicielką niemieckiej piekarni "U Elsie", nie spodziewa się, że wróci tam wiele razy. Usłyszana historia ożywia w niej wspomnienia własnej dramatycznej przeszłości, zaś pytania Reby przypominają Elsie bolesne wydarzenie posępnego, ostatniego roku II wojny światowej. Obie kobiety muszą zmierzyć się z nieprzyjemnymi prawdami z przeszłości i znaleźć w sobie odwagę, by wybaczyć.
Fabuła jest wielowątkowa – trafiamy na chwilę w przeszłość by później trafić do teraźniejszości. Oba te światy (tak niesamowicie różne) są ciekawe, wstrząsające i interesujące. Co łączy obie te kobiety - młodą dziennikarkę i staruszkę po przejściach? Śmierć, trudne dzieciństwo , strach i sekrety. Autorka pokazuje nam nie łatwy świat wojny, trudności napotykane przez zwykłych obywateli i przemoc zadawaną przez własnych rodaków. W ówczesnych czasach natrafiamy na problem nielegalnych imigrantów i znieczulenie. A konkretnie to walkę z nielegalnymi imigrantami, którzy za wszelką cenę chcą się dostać do lepszego świata. Wiele tracą a rzadko coś zyskują. W obu historiach jest człowiek, prawo, marzenia i śmierć. Jest też miłość i empatia. Padają często pytania w stylu: kim jestem? Co powinnam/ powinienem zrobić? Co z zasadami? Prawem?- pytania na które trudno odpowiedzieć szczerze, od razu bez zastanowienia. Autorka opisuje wszystko w tak doskonały sposób, że aż trudno uwierzyć, że jesteśmy zwyczajnymi czytelnikami a nie jedną z postaci biorących udział w wydarzeniu. Postacie są przeróżne i budzą różne emocje. Mnie wstrząsnęła historia młodziutkiej córki piekarza, odważnej, potrafiącej kochać i współczuć. Doceniać ludzkie życie igrając ze śmiercią, nie tylko swoją, ale i całej rodziny. Trudne lata wojny szokują, malują się szarym kolorem i przerażają. Za każdym razem, gdy wracałam do roku 1945 moje serce przyśpieszało. Czekałam aż nadejdzie gestapo, ktoś doniesie, coś się znowu złego stanie. A mały Tobias…niewinny chłopiec o ślicznym głosiku. Ulotny i delikatny, skazany za pochodzenie. To właśnie historia Elsie i Tobiasa mną tak wstrząsnęła. Patrząc na tę książkę widzę sceny z tego okresu, a dopiero po chwili dostrzegam te dziejące się w obecnych czasach. Ze spokojem przenosiłam się do El Paso w Teksasie by skupić się zapachu piekarni, śmiejąc się ze starą już Elsie i jej córką, rozważać narzeczeństwo Reby i pokonywać duchy przeszłości. Tu główną bohaterką jest Reba i jej skomplikowane życie. Jej wybory i marzenia. Czytając tę powieść dostrzegamy to jacy naprawdę byli Niemcy, a raczej jacy nie byli. Nie każdy był robotem gwałcącym, zabijającym, plądrującym. Byli też zwyczajni ludzie, którzy byli zagubieni i walczyli o przetrwanie. Ocalili nie jedno istnienie, podejmowali ryzyko i ginęli z ręki „własnego” żołnierza. Jest to książka, którą zapamiętam na długo, wzrusza i wywołuje wiele emocji. Daje do myślenia. Jej się nie czyta, ją się pożera! Oba światy opisane w tej niezwykłej książce współgrają ze sobą idealnie. Mimo gorzkich chwil, ma ona pozytywny przekaz. Po latach dowiemy się co się stało z Tobiasem, a także to co się stało z siostrą Elsie, Hazel i jej dziećmi.

Nie znalazłam w tej książce ani jednego nudnego zdania, żadnego utartego schematu, który by mnie zirytował. Znalazłam za to idealną powieść, pełną wartości i emocji. I co ważne przyjaźni. Okładka mnie po prostu zaczarowała… A na końcu znajduje się mała niespodzianka – przepisy Elsie na jej pyszności.

Książka bierze udział w wyzwaniu: Czytam opasłe tomiska

31 komentarzy:

  1. Ostatnio czytam dużo podobnych książek i nie mogę powiedzieć, żebym miała dość :D Tego tytułu również jestem ogromnie ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się tak spodobała, że poszukam czegoś w podobnym klimacie... Mam nadzieje, że i Tobie się spodoba! Pozdrawiam ;)

      Usuń
  2. Po lekturze Dziedzictwa von Becków nabrałam ochoty na książki o podobnej tematyce, przekonałaś mnie bardzo mocno i lektura książki będzie tylko kwestią czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, naprawdę warto ją przeczytać. Powiem Ci, że też nabrałam ochoty na książki o takiej tematyce. Muszę się za czymś rozejrzeć, jak już mój stosik się zmniejszy trochę ;p

      Usuń
  3. Okładka rzeczywiście super! Właściwie bardzo mnie zachęciłaś do tej książki :) chętnie bym sięgnęła!

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że po Twojej recenzji zapiszę sobie ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta książka jest na mojej liście "zapowiedzi", którą chcę mieć, a Ty już dodałaś recenzję! Zazdroszczę i po Twojej ocenie jeszcze bardziej chcę ją przeczytać :)

    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już nie mogłam się doczekać kiedy pojawi się w księgarni, jak już miałam ją w rekach to byłam cała w skowronkach!!! ;) Myślę,że CI się spodoba...jest świetna !

      Usuń
  6. O książce już słyszałam i na pewno będę ją chciała przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że Ci się spodoba. Mnie wręcz urzekła ;)

      Usuń
  7. Skoro jest taka cudowna i wydaje się być bez wad, to czemu mam nie przeczytać? ;) Chętnie się przekonam, czy i mnie urzeknie :)) Hm, tylko pewnie podczas czytania będę się musiała zabudować jakimiś smakołykami, żeby mi ślinka nie leciała ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do tej pory czuje zapach bułek;p tak moja wyobraźnia zadziałała a pierniki mam przed oczami...W takim razie życzę udanej lektury ;)

      Usuń
  8. Jestem ciekawa tej idealnej książki. Mam nadzieję, że mi też się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Koniecznie muszę przeczytać, szalenie mnie interesuje! To prawda panuje stereotyp złego Niemca, a moi dziadkowie zostali wysłani na roboty do Niemiec i podczas wojny poznali tam tylu przyjaciół, że jak wrócili do Polski to oni ciągle przyjeżdżali do dziadków, zapraszali do siebie, na święta szykowali paczki. Tuż przed śmiercią dziadka napisałam list do starszej już gospodyni do Niemiec w jego imieniu, chciał wiedzieć jak się wszystkim ułożyło w życiu, żeby umrzeć w spokoju. Okazało się, że kobieta nie tylko napisała list, ale jej dzieci i sąsiedzi i dzieci sąsiadów odszukali mnie na facebooku i zaczęli do mnie pisać wszyscy na raz. Pisali, że dla nich to zaszczyt mnie poznać, byli mali jak dziadek tam mieszkał, ale wszystko opisali ze szczegółami kto się z kim ożenił, ile krów kto ma, zdjęcia domu. Do tej pory wysyłają mi życzenia na urodziny, chociaż mnie nigdy nie widzieli. Trochę taki szok, że chcą mieć kontakt z w zasadzie obcą dziewczyną z Polski :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaskakująca historia i jaka przyjemna dla oka... miło się czyta o takich ludziach, przyjaźniach. Bardzo miło z ich strony, że są tak przyjaźnie nastawieni i traktują Cię po przyjacielsku ;)

      Usuń
  10. Skoro nie znalazłaś żadnej wady, koniecznie muszę zapoznać się z wyżej wymienioną pozycją. Nie dość, że treść ciekawa, to jeszcze wydanie takie piękne. Chętnie przygarnąłbym do swojej biblioteczki taką perełkę, która codziennie mogłaby cieszyć moje oko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka jest wręcz cudowna, cieszy oko i to jak! ;) Treść też jest świetna!

      Usuń
  11. Mam ogromną chęć na tę książkę:) czuję że to moje klimaty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam mega ochotę na tę książkę i ciesze się, że ją dostałam od męża ;)

      Usuń
  12. Na ogól nie czytam takich pozycji, ale sprawiłaś, że ślinka mi cieknie, na takie piekarski splot :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie bomba! Już znajduje się w mojej kategorii "ulubione" ! Połączenie ciekawego tematu z lekkością tekstu. A do tego duża dawka emocji...ani przez moment nie powiało nudą ;)

      Usuń
  13. Ciekawe ! Ostatnio często natrafiam na książki o takiej tematyce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę dobra książka...przynajmniej dla mnie ;)

      Usuń
  14. Bardzo mi się ta recenzja podoba. c: Na pewno sięgnę po książkę.
    ~Księżycowa Pani

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, mam nadzieje, że Ci się spodoba...;)

      Usuń
  15. Myślę, że książka by mi się spodobała. Tematyka wydaje się trudna i dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Na mnie zrobiła duże wrażenie... lubię takie książki, które dają nowe spojrzenie na niektóre sprawy a do tego dużą dawkę emocji i człowieczeństwa. ;)

      Usuń
  16. Zaciekawiłaś mnie tą książką. Rozejrzę się za nią :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)