niedziela, 23 listopada 2014

Abigail Anne Gibbs - Mroczna Bohaterka. Kolacja z wampirem


autor: Abigail Anne Gibbs
cykl: Mroczna Bohaterka (tom 1)
tłumaczenie: Jędrzej Polak
tytuł oryginału: Dinner with a Vampire 01. The Dark Heroine
wydawnictwo: Muza S.A.
data wydania: 23 października 2013
liczba stron: 560
kategoria: fantastyka, fantasy, science fiction

Mroczna bohaterka. Kolacja z wampirem to podobno angielska odpowiedź na amerykańską, znaną chyba wszystkim sagę Zmierzch. Autorka Abigail Gibbs napisała ją mając zaledwie piętnaście lat, a co ciekawe fragmenty zaczęła publikować w internecie. Gdy to usłyszałam byłam w szoku, byłam zaintrygowana. Gdzie usłyszałam o autorce i jej książce? W programie śniadaniowym, nie jestem pewna, ale możliwe, że w „ Dzień Dobry TVN” (albo w czymś podobnym nie pamiętam dokładnie, gdyż to było jakiś czas temu). Chciałam ją mieć, musiałam się przekonać czy faktycznie jest ciekawa. Zmierzch kiedyś czytałam, więc byłam ciekawa czy Kolacja z wampirem zaskoczy mnie czymś, czy rozczaruje. Zastanawiam się, dlaczego dopiero teraz ją przeczytałam. Możliwe, że tytuł wyleciał mi z pamięci, albo po prostu sięgnęłam po coś innego. Teraz już jestem po lekturze i wiem, jaki wpływ na mnie wywarła opisana przez autorkę historię.
Przypadkowe spotkanie na Trafalgar Square odmienia życie Violet Lee, ukazując jej świat, którego nawet sobie nie wyobrażała: istniejące poza czasem miejsce, w którym elegancja, bogactwo, wspaniałe dwory i wytworne przyjęcia są znamionami dekadencji, w jakiej żyją jego mieszkańcy. Za tym przepychem kryje się mrok, którego ucieleśnieniem jest charyzmatyczny i śmiertelnie groźny Kaspar Varn. Violet połączy z Kasparem niebezpieczna namiętność, za którą obydwoje będą musieli zapłacić wysoką cenę…
Ktoś może powiedzieć, że książki tego typu są banalne, że nie ma w nich nic interesującego. Możliwe, wszystko zależy od oczekiwań i upodobań. Zazwyczaj, kiedy już wybieram książkę z wątkiem fantastycznym i romansem w tle, nastawiam się na schematyczną fabułę – czyli szkoła, przystojny facet, zazdrość, tajemnice, wielka miłość itp. Dlatego byłam mile zaskoczona, gdy od samego początku akcja ruszyła w innym kierunku. Do szkoły się nawet nie zbliżyłam, od razu polała się krew a do tego nasza główna bohaterka została porwana. Ta odmienność zachęciła mnie do czytania. Bycie zakładniczką wampirów (co prawda przystojnych i bogatych) to coś nowego a szczególnie, że od tego wszystko się zaczyna. Pomysł na fabułę jest bardzo fajny, autorka musi mieć barwną wyobraźnię, która z każdą stroną się rozkręca. Całość urozmaicona jest monologami, dialogami, wewnętrznymi głosami (które bywają sarkastyczne a czasem racjonalne) a także dziwnymi snami – koszmarami. Nie zabraknie oczywiście wątku miłosnego, który może się wydać banalny. Chociaż z drugiej strony, czy miłość nie jest schematycznie banalna nawet w realu? Nie obędzie się także bez trójkąta miłosnego. Dwóch przystojniaków i jedna dziewczyna o fiołkowych oczach. Już myślałam, że dla odmiany Violet wybierze tego drugiego. No, ale nie…W końcu serce nie sługa.

„Wampiry to fantazja. W fantazji wszystko jest możliwe.”

No i to zdanie jest w stu procentach prawdziwe. Pasuje idealnie do tej bajkowej historii. Jeśli odważymy się na wyobraźnię, zaczniemy fantazjować to wszystko stanie się możliwe i szybko przeniesiemy się do świata stworzeń, które są nierealne i pociągające. Znajdziemy się w eleganckiej willi, zatańczymy na balu w przepięknej sukni i poznamy miłość jak z bajki. A skoro już o istotach mowa to przejdźmy do wampirów. Książę Kaspar to typowy wampir – przystojny, gryzący, arogancki, niebezpieczny i zimny. A do tego wszystkiego jest następcą tronu. No i ma nieziemskie oczy... Cała reszta „wampirycznej rodzinki” jest równie elegancka i wolno starzejąca się. Zastanawiam się, dlaczego ta książka porównywana jest ze Zmierzchem? Nie łączy je zbyt wiele… z wyjątkiem wątku miłosnego, (który i tak jest na innym poziomie) jak i niektórymi cechami wampirów. Łączące jest również bogactwo, ale poza tym za dużo podobieństw nie widzę. Jak dla mnie książka nie jest nawet przesłodzona. Nastoje się zmieniają – od akceptacji przechodzimy do nienawiści. Położenie naszej bohaterki też się zmienia. W tle znajdziemy morderstwo, historię związaną z przepowiednią i ból po stracie matki, żony – królowej. Poznamy jeszcze inne istoty, które mogą zaintrygować.

Jak dla mnie książka jest dobra i totalnie mnie wciągnęła. Nie mogłam się oderwać. Ani przez moment nie czułam się znudzona. Nie należy ona do najcieńszych a mimo to, miałam wrażenie, że zbyt szybko się skończyła. Nie dziwię się, że odniosła taki sukces, bo jest naprawdę wciągająca. Przyznaję, że mam słabość do wampirów i książki o tej tematyce wręcz pożeram. Dla miłośników tych klimatów to będzie ciekawa lektura, która umili czas.

Moja ocena: 5/6

Książka bierze udział w wyzwaniu: Czytam opasłe tomiska

22 komentarze:

  1. Uwielbiam wampiry i wcale mi się nie nudzą :) Dostałam Mroczną Bohaterkę na urodziny rok temu i...jeszcze nie przeczytałam:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomimo swej banalności, ta książka ma coś dobrego w sobie mi bardzo się podobała i czekam z niecierpliwością na kolejny tom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda ma w sobie coś dobrego, też jestem ciekawa jak to będzie z drugim tomem ;)

      Usuń
  3. Coś obiło mi się o uszy, jeśli chodzi o tą serię. Może kiedyś się skuszę, ale na dzień dzisiejszy jeszcze nie wiem. Chociaż przyznam, że pierwsze imię autorki, Abigail, skojarzyło mi się z jedną postacią z gry komputerowej, a mianowicie chodzi mi tu o grę "Wiedźmin". [ Szept Myśli ]

    OdpowiedzUsuń
  4. Ile ja juz o tej książce słyszałam ;) chciałabym sięgnąc po 1. część!

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama tematyka już zdecydowanie mi się przejadła ale ze względu, że książka jest napisane przez 15 latkę mogłabym przeczytać:D

    pokolenie-zaczytanych.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na 15 latkę to ci powiem, że robi wrażenie! Ja bym chyba nie wymyśliła czegoś takiego a już na pewno nie w wieku 15 lat ;p

      Usuń
  6. Bardzo nie lubię książek o wampirach, więc tej na pewno nie przeczytam ;)
    http://pasion-libros.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytam, ale nie wiem kiedy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem tak ciekawa kolejnego tomu, że muszę już teraz - zaraz przeczytać ;p

      Usuń
  8. Ciekawe czy mi się spodoba... Druga część na półce, więc muszę nadrobić pierwszą :) Pociesza mnie fakt, że autorką jest Brytyjka... moim zdaniem mają one lepsze wyczucie takich historii niż amerykanki, czytaj: Meyer ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie zaczynam drugą, mam nadzieje że mi się spodoba. "Zmierzch" mi się podobał, ale w pewnym momencie poczułam się przytłoczona słodyczą jaka tam zapanowała ;p

      Usuń
  9. Mi wampiry już się znudziły, ale może kiedyś dam szansę tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja niestety nie polubiłam tej książki. Mało tego, jest ona jednym z gniotów opisanych na blogu ;) Jeśli chcesz wiedzieć dlaczego, odsyłam do recenzji ;) Skoro Tobie się podobało, to mam nadzieję, że przeczytasz kolejny tom i wtedy wyciągnę wnioski co do panny Gibbs.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam słabość do wampirów, nie nudzą mi się te książki...Na pewno zerknę do recenzji ;) Kolejny tom już mam na półce i właśnie zaczynam czytać, więc niedługo będzie recenzja. Czy mi się spodoba? Nie wiem... Okaże się ;)

      Usuń
  11. Koniecznie muszę przeczytać, zwłaszcza że czeka na mnie drugi tom serii :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie lubię wampirów, więc podziękuję.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)