środa, 12 listopada 2014

Caroline Leavitt - Gdzie jesteś Jimmy?


autor: Caroline Leavitt
seria: Leniwa Niedziela
tytuł oryginału: Is This Tomorrow
wydawnictwo: Świat Książki
data wydania: 22 października 2014
liczba stron: 384
kategoria: Literatura piękna

Gdzie jesteś, Jimmy? To kolejna powieść ze znanej serii Leniwa Niedziela. Autorką jest Caroline Leavitt amerykańska powieściopisarka, scenarzystka, felietonista i recenzentka. Jeśli napiszę, że lubię tę serię, to nie będzie nic odkrywczego i nowego. Większość stałych czytelników, moich recenzji zdążyła się już o tym przekonać. Jedne książki mnie zaskakują bardziej a inne mniej. Jedne wywołują lawinę emocji a inne zawodzą. Opisywana przeze mnie książka to nowinka, która dopiero niedawno się ukazała. Oczywiście musiałam ją mieć i szybko przeczytać. Opis fabuły jest interesujący, przenosi nas w zupełnie inne czasy, można by powiedzieć, że do zupełnie innego świata.
Rok 1956. Ava Lark z dwunastoletnim synem Lewisem wynajmuje dom w atrakcyjnym miejscu, przedmieściach Bostonu. Jest piękną rozwiedzioną Żydówką i kobietą pracującą. Sąsiedzi okazują się niezbyt życzliwi. Lewis tęskni za nieobecnym ojcem i przyjaźni się z dziećmi, które także wychowują się bez ojca: Jimmym i Rose. Pewnego popołudnia Jimmy znika. Sąsiedzi – ogarnięci zimnowojenną paranoją – wykorzystują okazję, by jeszcze bardziej odsunąć się od Avy i jej syna. Po latach, gdy Lewis i Rose znowu się spotykają, usiłując rozwikłać tragiczną zagadkę, muszą zadecydować: czy powinno się mówić prawdę, nawet, jeśli rani ukochane osoby, czy też pewne tajemnice lepiej zostawić pogrzebane na zawsze?
Książka zawiera prawdziwe podłoże, autorkę zainspirowało swoje dzieciństwo i historia pewnej żydowskiej rodziny, która pewnego dnia zniknęła. Oczywiście fakty są trochę zmienione, ale podstawy są realne. Co mam na myśli? Rasizm, wrogość i nietolerancję. Caroline Leavitt sama doświadczyła braku akceptacji, życia na przedmieściach oraz wąskiego światopoglądu. Życie w czasach wojny i strach przed bombą atomową i rozprzestrzeniającym się promieniowaniem. To były zupełnie inne czasy, ludzie mieli inne poglądy i priorytety. Autorka w doskonały sposób uchwyciła zjawisko nietolerancji kobiet samotnych (rozwiedzionych) a w dodatku żydówki z dzieckiem. Czytając ma się po prostu ochotę krzyczeć! Wrzasnąć na te głupie babska, które nie widzą nic prócz czubka własnego nosa. Oczerniane, plotkowanie i w dodatku odsuwanie ludzi, jakby byli trędowaci. Czarnoskórzy mieli jeszcze gorzej niż Żydzi, oni mieli zakaz mieszkania na idealnym, chrześcijańskim i bezpiecznym osiedlu. Doznałam totalnego szoku. Ta opowieść nie dotyczy tylko kwestii rasizmu i nietolerancji – oraz co ważne głupoty ludzkiej. Inną ważną kwestią jest poświęcenie, walka o syna, rodzinę i normalność. Ostatnio książki są przepełnione rozwódkami, samotnymi matkami, można by pomyśleć, że to istna plaga. Jednak Ava Lark uczy i jest przykładem silnej kobiety, która walczy do upadłego. Wychowanie dwunastoletniego syna, który idealizuje nieobecnego ojca nie jest łatwe. Mnie ten chłopiec strasznie frustrował. Na nic się zdawało analizowanie jego postawy i położenia. A co z tytułowym Jimmy’m ? To postać, która jest niewątpliwie ważna i łącząca postacie. To ogniwo, które wywołuje lawinę wydarzeń. To zagadka, którą próbujemy rozwikłać. To postać z krwi i kości. To miłość, samotność i strach. To tragedia. To przyjaciel, brat. Wydawać by się mogło, że całość będzie nudna – wątek zaginięcia owego Jimm’ego straci na wartości. Jednak nie. Ta historia cięgle się zmienia, nabiera tempa, emocji a co ważne zaskakuje. Metamorfozę przechodzi nie tylko Ava, ale także społeczeństwo. W książce natrafimy na okres dzieciństwa i dorosłości. Na chęci odszukania prawdy i zaznaniu spokoju. A swoją drogą… Czy faktycznie o niektórych rzeczach (wydarzeniach) można ot tak zapomnieć? A co jeśli się one przypomną? Warto szukać prawdy i grzebać się w przeszłości? A co z poszukiwaniem miłości, oparcia i bezpieczeństwa? To tylko niektóre pytania, które mi się nasuwają przy pisaniu tej recenzji. 

Jest to jedna z lepszych książek z tej serii. Jest niesamowicie klimatyczna, realna i do bólu szczera. Ludzie są prawdziwi. Wadliwi – czasami jakby zepsuci. Przez wszystkich przemawia zazdrość, strach i egoizm. Nie spodziewałam się, że odnajdę się tak dobrze w klimacie tamtych lat. Byłam bardzo ciekawa jak połączą się wątki Lewisa i jego przyjaciółki z dzieciństwa. Trudno jest napisać dobrą recenzję, nie zdradzając zbyt dużo fabuły. Podsumowując. Ta historia aż krzyczy, jest przepełniona stratą, miłością, strachem, marzeniami i tajemnicami. Książka wzruszająca i pouczająca. Postacie bywają irytujące a wyjaśnienie całej sprawy zaskakujące. Jedna z lepszych książek, jakie czytałam. Jeśli kogoś, choć trochę zaintrygowałam to zachęcam do przeczytania.

„Łatwo kochać, gdy wszystko dobrze się układa.”

17 komentarzy:

  1. Kiedyś bym nawet nie spojrzała na tę książkę, ale teraz... gust nieco mi się zmienił, więc mogłaby mi się spodobać ;)

    http://pasion-libros.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jakoś nie czuje, abym odnalazła się w tej książce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Spróbuję :)
    Może znajdę tę książkę w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nawet pomimo tego, że nie czytam takich historii, bo nie lubię obyczajówek, to tak ją przedstawiłaś, że i ja bym się na nią skusiła :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Recenzja naprawdę super, ale książka sama w sobie mnie nie przekonuje, To raczej nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Klimat tej powieści, o którym piszesz, mnie przekonuje w zupełności.

    OdpowiedzUsuń
  7. Obyczajówki czytuję, ale rzadko :) Ostatnimi czasy strasznie się ograniczyłam w innych gatunkach i czytam tylko moje ulubione.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja od niedawno mam ochotę na tego typu książki, więc mówię ,,tak" :)

    OdpowiedzUsuń
  9. czytam twoje recenzje wszystkich książek i serii i zauważam, że w większości rzeczywiście są w porządku. Przede mną "Niech w końcu coś się zdarzy", niedługo recenzja ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sam tytuł nie wskazuje, że lektura jest tak dobra, a przede wszystkim o takiej tematyce:) Będę polować w takim razie! :))))

    OdpowiedzUsuń
  11. To że książka, jest inspirowana prawdziwym zdarzeniem - w pewnym stopniu przekonuje mnie do tego, aby się z nią zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zaintrygowałaś mnie :) zapisuję tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  13. "a historia aż krzyczy, jest przepełniona stratą, miłością, strachem, marzeniami i tajemnicami. Książka wzruszająca i pouczająca." - to wystarczy, że oddam się tej lekturze! ;) dobra recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajny post. Piękny, rzeczowy blog.
    Jestem blogerem modowym, ale na moim blogu pojawił się post o książce.
    Szczególnie zależy mi na komentarzu kogoś takiego jak ty - z doświadczeniem.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie. ~ http://gabriel-data.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Książka wydaje się interesująca ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Niezwykle zachęcająco, jak mi wpadnie w ręce z pewnością przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)