środa, 26 listopada 2014

Sara Shepard - Gra w kłamstwa


autor: Sara Shepard
cykl: The Lying Game (tom 1)
tłumaczenie: Mariusz Gądek
tytuł oryginału: The Lying Game
wydawnictwo: Otwarte
data wydania: 9 października 2013
liczba stron: 296
kategoria: Literatura młodzieżowa

Od małego wszyscy wpajają nam do głowy, że kłamstwo jest czymś bardzo złym i należy go unikać, a najlepiej się całkowicie go wystrzegać. A następnie chodzi za nami słynne zdanie – „Kłamstwo ma krótkie nogi.” A co jeśli trzeba kłamać? Jeśli trzeba trwać w zakręconej grze, w której stawką jest własne życie. Sztuka kłamania wcale nie jest taka trudna, każdy się w tym doskonale odnajdzie…a szczególnie, jeśli jest się idealnym sobowtórem! Gra w kłamstwa to książka, na którą miałam ochotę od jakiegoś czasu, jednak za każdym razem wybierałam inne tytuły. Wreszcie jednak postanowiłam się za nią zabrać i przekonać się, na jakim jest faktycznie poziomie. Jak myślicie powaliła mnie? Obgryzłam wszystkie pazurki czytając?? Zaraz coś na ten temat naskrobie.
Najgorsze w byciu martwym jest to, że niczego już nie przeżyjesz. Nigdy więcej nie pocałujesz chłopaka. Nigdy więcej żadnych sekretów. Nigdy więcej plotek z dziewczynami. Chciałam dostać coś, czego nikt inny jeszcze nie otrzymał – drugie życie. Dzięki Emmie, mojej zaginionej siostrze bliźniaczce, mam na to szansę.
Racja, duch nigdy nie zrobi nic z tej listy, ale za to może odkryć swoje prawdziwe oblicze. Przejrzeć na oczy i przy okazji poznać własną siostrzyczkę, której nigdy się nie spotkało. A to i tak dużo. Problem w tym, że bycie biernym obserwatorem nie jest aż takie wygodne jakby się wydawało. No to czas napisać coś o moich przemyśleniach. Mamy tutaj narrację ducha jak i główną bohaterkę Emmę, która musi wbrew swojej woli dopasować się do okoliczności. Ogólnie jest to dziewczyna, która nie miała łatwego życia, a jak mniej więcej ono wyglądało dowiemy się z jej wspomnień jak i z nieprzyjemnego zajścia na początku książki. Krew mi się zagotowała, najchętniej zdzieliłabym tego głupola w ten głupi ł… Nie podoba mi się manipulowanie ludźmi a do tego wkopywanie (dokopywanie) innych. No, ale skoro o kłamstwach w tytule mowa to muszą zacząć się już od pierwszych stron. Chociaż dzięki temu zajściu dziewczyna odkrywa część swojej przeszłości i swoją szansę… Jaka ta szansa będzie, tego nie powiem. Powiem tyle, że z kłamstwa nie da się wyplatać, a już na pewno nie tak od razu. Przez większość część czasu książka toczyła się swoim tempem, nie wciągnęła mnie aż tak bardzo jak się spodziewałam. Ale to tylko do czasu…kilka rozdziałów przed końcem akcja nabrała tempa. Zagadka jest jeszcze bardziej zagadkowa, śmierć wisi w powietrzu a morderca może być tuż obok. Od tego momentu, historia mnie totalnie pochłonęła. Sama byłam ciekawa, kto stoi za morderstwem Sutton. Każda z przyjaciółek miała motyw a siostra miała jeszcze większy. Jednak najbardziej zagadkową postacią jest Thayer. Chłopak, który zaginął i to na kilka dni przed śmiercią Sutton. A jakby tego było mało stał się zadrą między siostrami (Sutton i jej przybraną siostrą). No właśnie, jaka była ta zamordowana kopia Emmy? Kompletnym jej przeciwieństwem. Kłamstwa, intrygi, głupie żarty i brak uczuć (jak i poszanowania uczuć innych). Królowa stada, nadętych i głupiutkich nastolatek, które uwielbiają grę w kłamstwa. Przyjaciółki? Możliwe, ale na pewno nie stuprocentowe. Nie zabraknie tutaj oczywiście zazdrości! Nowa Sutton czuje się osamotniona, lecz znajduje towarzystwo i chwilowe wsparcie, w szkolnym koledze. Rozdziały są króciutkie i ubrane w zagadkowe tytuły, które intrygują i kuszą, jednak nie odzwierciedlają tego, co zapowiadają (a już na pewno nie tego, na co moja wyobraźnia miała ochotę). Historia okazała się ciekawsza niż myślałam. Jest to kryminał, który dotyczy nastolatków. Śledztwo też prowadzi nastolatka, która jest nie tylko zdezorientowana, ale także podejmuje wielkie ryzyko. Na pewno przeczytam kolejne tomy, zresztą czekają już na półce, więc to tylko kwestia czasu.

Autorka ma na swoim koncie znaną serię Pretty little liars, której nie czytałam, ale z ilości tomów wnioskuję, że ma naprawdę dobrą wyobraźnię. A trzeba taką mieć, żeby stworzyć kilkanaście tomów jednej serii a następnie kilka kolejnej. Książka została wzbogacona o styl młodzieżowy, dzięki czemu czyta się ją szybko i przyjemnie. Jak dla mnie jest to nowa dawka kryminału…a jak wiadomo ja od niedawna zatopiłam się w tym gatunku. Miłe urozmaicenie! Autorka mnie zaintrygowała. Kto ma ochotę na dużą dawkę kłamstwa? Zapewniam, że nos nikomu nie urośnie! My tylko czytamy, to nie my kłamiemy…My tropimy i układamy puzzle!

Moja ocena: 4,5/6

Książka bierze udział w wyzwaniu: Czytam opasłe tomiska

25 komentarzy:

  1. Ta seria jeszcze przede mną, zapowiada się ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że będzie ciekawie bo na półce jeszcze 3 kolejne tomy!

      Usuń
  2. Seria czeka na czytniku i czekam, na wolny czas, by się wtopić w te kłamstwa:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurczę nie spodziewałam się ale zaciekawiła mnie ta ksiązka. Nie wiem jak tego dokonałaś ale trafiła na liste chce przeczytać;) Bardzo ciekawa recenzja;)
    pokolenie-zaczytanych.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że się podoba;) A co do książki to rozbudziła mój apetyt i niedługo zacznę już następny tom. Mam nadzieje, że i Tobie przypadnie do gustu! ;)

      Usuń
  4. Ja mam najpierw w planach znaną serię autorki. Jestem ciekawa jej stylu.

    OdpowiedzUsuń
  5. PLL, czyli Słodkie kłamstewka...Za tą serie się nie wezmę, ale może zaryzykuję w Grę w kłamstwa?

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam w planie ją przeczytać. Jednak na razie znajduje się na długiej liście książek do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ten tom, jakiś czas temu upolowałam go w dodatkach do gazet ;) Lubię takie łatwe w odbiorze powieści, szkoda tylko że znów pewnie będzie milion tomów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biorąc pod uwagę liczbę tomów w poprzedniej serii to można się faktycznie zacząć bać... Na mojej półce już są 4 a ja dopiero ten jeden przeczytałam ;)

      Usuń
  8. Ledwo dotarłam do 8 tomu PPL i na razie mam uprzedzenie do autorki, ponieważ zawiodłam się tamtą serią.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam 3 pierwsze części i kiedyś na pewno je ruszę :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Na razie muszę zabrać się za kolejne tomy Pretty Little Liars, a dopiero później pomyślę o nowej serii Shepard. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam jeszcze nic tej autorki, chyba pomału zacznę nadrabiać zaległości i rozglądnę się za Pretty Little, a może zacznę od tej nowej serii - zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od razu postawiłam na "Grę w kłamstwa" wydała mi się intrygująca...a do PLL jakoś mnie nie ciągnie - przynajmniej na razie ;p

      Usuń
  12. Zacznę od Pretty little liars chociaż raczej nie w najbliższym czasie. Za dużo mam zaległości i za mało czasu niestety na czytanie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam dwie częsci z serii PLL, nie zachwyciły mnie jakos szczególnie, ale może kiedys jeszcze do nich wrócę. Co muszę przyznać, rzeczywicie Shepard ma godną pozazdroszczenia wyobraźnię. :D
    PS. Nominowałam Cię do LBA lub zabawy w 7 faktów, do wyboru do koloru :D Jesli miałabys ochotę, to zapraszam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serii PLL nie miałam okazji czytać i jakoś mnie nie ciągnie w tym kierunku... poprzestanę na tej. A co do nominacji to na pewno znajdę czas. Postaram się w najbliższym czasie coś napisać ;)

      Usuń
  14. Oglądałam serial i żałuję, że został skasowany i nic się nie wyjaśniło, bo podobał mi się bardziej od "Pretty little liars". Może kiedyś przeczytam książki, jak będę się chciała dowiedzieć, jak to się wszystko skończyło ;)
    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Nadal nie jestem w pełni przekonana co do tej serii, chociaż pewnie kiedyś przeczytam - z czystej ciekawości ;)

    namalowac-swiat-slowami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)