niedziela, 25 stycznia 2015

Gayle Forman - Wróć, jeśli pamiętasz


autor: Gayle Forman
cykl: Jeśli zostanę (tom 2)
tłumaczenie: Hanna Pasierska
tytuł oryginału: Where She Went
wydawnictwo: Nasza Księgarnia
data wydania: 21 stycznia 2015
liczba stron: 288
kategoria: literatura młodzieżowa

„[…] Mogę cię stracić w taki sposób, jeśli nie stracę cię dzisiaj. Pozwolę Ci odejść. Jeśli zostaniesz.”

Zajadam się pyszną (może jednak nie aż tak pyszną), zieloną gruszką, piję kawę zbożową, słucham muzyki klasycznej i myślę. Nad tym jak ująć moje myśli w zgrabne słowa i zdania. Myślę także nad cytatem, który otwiera dzisiejszą recenzję. Jest on, co prawda wyrwany z kontekstu, ale zawiera najważniejszy element z tej całości. A pochodzi on z książki Wróć, jeśli pamiętasz i dotyczy on oczywiście Mii. Ściśle rzecz biorąc ten tekst podchodzi pod tom pierwszy, czyli Zostań, jeśli kochasz. Osoby, które miały okazję czytać pierwszą część doskonale wiedzą, o co mi chodzi, jeśli ktoś z Was czytał już tom drugi tym bardziej powinien wiedzieć. Nie mogłam się powstrzymać, musiałam zabrać się za czytanie dalszych przygód Mii i Adama. Po prostu nie mogłam odłożyć książki na półkę i przejść obok obojętnie. To był impuls, silniejszy ode mnie. Jakie emocje we mnie wywołała? A może nie ma o czym mówić? Która część jest lepsza?
Minęły trzy lata od tragicznego wypadku, który na zawsze zmienił życie Mii. Chociaż dziewczyna straciła rodziców i młodszego brata, postanowiła żyć dalej. Obudziła się ze śpiączki… ale zniknęła z życia Adama. Teraz żyją osobno po dwóch stronach Ameryki – Mia, jako wschodząca gwiazda wśród wiolonczelistek, Adam, jako rockman, idol nastolatek i obiekt zainteresowania tabloidów. Pewnego dnia los daje im drugą szansę…
Tym razem zmieniamy narratora. Jesteśmy cieniem Adama. Widzimy wszystko jego oczami, słyszymy jego monologi, walczymy z uczuciami i nerwicami. Muszę na samym początku zaznaczyć, że on zdecydowanie bardziej nadaje się na narratora. Jego wersja bardziej przypadła mi do gustu, jest bardziej naturalna. Jestem tym mile zaskoczona. Ostatnio dość częstym zjawiskiem w literaturze jest właśnie zmiana głównego bohatera. Co mnie trochę irytuje i zniechęca do czytania. Skąd to się bierze? Dlaczego najpierw widzimy wszystko oczami np. dziewczyny a w następnym tomie oczami chłopaka? Mam wrażenie, że jest to odgrzewanie kotleta (może to moje uprzedzenie i nie ma żadnych konkretnych podstaw). I byłoby ok, gdyby nagle nie zalała nad fala książek z tego typu „wymianą”. To tak jakby teraz napisać od nowa „Zmierzch” oczami Jacoba, Edwarda, Alice czy Jaspera. Ile nowych książek by powstało?! Nie chodzi o to, że jest w tym coś złego, tylko w dużej dawce jest po prostu męczące i nieapetyczne. Jednak, jeśli chodzi o historię Adama i Mii to jest to wręcz pożądane. Dlaczego? Odświeża ona całość i dodaje autentyczności. Wróć, jeśli pamiętasz jak dla mnie jest bardziej ludzkie, jest po prostu unerwiony…pociąga za struny czytelnika, ale przede wszystkim dogłębnie pokazuje stan emocjonalny bohatera. Książeczka nie jest obszerna, a w niej znajdziemy praktycznie dwa dni z życia głównych bohaterów, przeplatane wspomnieniami Adama, które nakreślają czytelnikowi to, co działo się przez te trzy lata, które pojawiły się międzyczasie. Co tak naprawdę czuje ten młody chłopak? Powinien być szczęśliwy. Spełniło się jego marzenie. Jest muzykiem, robi karierę…a jednak jest pełen negatywnych uczuć. Jego emocje są uzasadnione, a jego lęki są wyczuwalne i zrozumiałe. Poznajemy Adama, jako zwykłego człowieka, który ma wrażliwe struny. Spacer po Nowym Jorku wraz Mią to jedno wielkie pole minowe. Trzeba uważać gdzie postawić krok, co powiedzieć i co czuć, albo czego lepiej nie czuć. Jedna noc potrafi być w magiczny sposób oczyszczająca i degradująca zarazem. Całość wydaje się być ulotną chwilą, która zaraz przeminie, godziny mijają a pytań nadal jest tak wiele. Co się stanie, jeśli tama się przeleje o poranku? Ile razy można odchodzić? Jak głęboko można sięgnąć w głąb siebie? Historia dwojga młodych ludzi, którzy różnią się od siebie jak dzień i noc…Jednak oboje coś przyciąga. Oboje mają wpływ na siebie…bo czym by było życie bez nocy z księżycem na pierwszym planie i gwiazdami w roli chórku? To samo dotyczy dnia, który rozjaśnia nam wszystko i nadaje nazwy kolejnemu dniu…tak też jest z naszymi bohaterami. Dzień i noc…Mia i Adam…wiolonczelistka i rockman. Ten spacer po tym jakże ujmującym mieście spodobał mi się, ta noc nabrała charakteru…jest nabrzmiała od emocji i wypełniona niemymi myślami. A my – czytelnicy- podążamy za znanymi nam już bohaterami i podglądamy. Wyczekujemy z napięciem na dalszy ciąg wydarzeń. Zastanawiamy się czy będzie Happy end czy jednak nie? Jeśli miałabym porównywać Zostań, jeśli kochasz z Wróć, jeśli pamiętasz to zdecydowanie postawiłabym na ten drugi tytuł. Pierwsza część też mi się podobała, czytało się szybko i dobrze, jednak w porównaniu z kontynuacją wypada blado. Blado pod względem emocjonalnym i zarysem postaci. Dopiero podczas lektury drugiej części mamy wrażenie, że Adam ożywa. Jest realny i charakterystyczny…Ta część jak dla mnie jest lepsza od poprzedniej. Mimo tego, że poprzedniej wystawiłam dobrą opinię, jednak nie miałam porównania. W obu przypadkach mierzymy się ze stratą. Jednak to emocje Adama są po prostu prawdziwe, bardziej klarowne. Pamiętam, że film nakręcony na podstawie poprzedniego tytułu nie zachwycił mnie to myślę że warto nakręcić kontynuację…tylko tym razem trzeba wykorzystać potencjał w całości. Sama jestem zaskoczona, że książka aż tak mi się spodobała.

Gayle Forman stworzyła ciekawą historię, rozbitą na dwie książki, na dwoje narratorów, z czego kontynuacja przebiła poprzedniczkę. Macie ochotę na dogłębne poznanie Adama? Zakosztować życia muzyka? A może chcecie pospacerować po zakamarkach Nowego Jorku? A nawet, jeśli tylko chcecie się dowiedzieć co było dalej, to i tak przeczytajcie. Dla kogo jest ta książka? Komu ją mogę polecić? Na pewno fanom pierwszej części. Ale nie tylko… Także tym, którzy chcą zobaczyć degradującą siłę miłości... 

„Dni mogą trwać dwadzieścia cztery godziny, ale czasami wydaje mi się, że przejście jednego jest równie niemożliwe jak zdobycie Everest.”

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+1, 7 cm)

51 komentarzy:

  1. Myśli zostały bardzo zgrabnie ujęte, nie martw się :) Zauważyłam, że opinie na temat drugiej części są podzielone, więc najlepiej chyba zwyczajnie samemu sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że napisałam wystarczająco klarownie ;p Zawsze najlepiej jest samemu się przekonać o wartości danej książki...każdy ma inny gust. ;)

      Usuń
  2. Właśnie niedawno skończyłam ją czytać. Bardzo mi się podobała (szczególnie to, że narratorem jest Adam i poznajemy wszystko tym razem z jego perspektywy), jednakże chyba jej poprzedniczka bardziej zapadła mi w pamięć. Mimo to świetna książka i polecam ją każdemu. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. z pewnością przeczytam,niech tylko dostani się w moje ręce!

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę zacząć od pierwszej części.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo intryguje mnie ta opowieść...

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi się bardziej podobała pierwsza część, ale ta też była ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie odwrotnie hehe, tyle ilu czytelników tyle opinii ;)

      Usuń
  7. Mam w planach tę książkę od dłuższego czasu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Adam wydaje się całkowicie w porządku, więc nie mam nic przeciwko, a wręcz podoba mi się, że to właśnie on jest narratorem w tej części. Kontynuacja niezmiernie mnie ciekawi.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że jest w porządku, też nie mam nic przeciwko jego narracji...Jak dla mnie druga część jest lepsza...ale każdy ma inne zdanie pewnie ;)

      Usuń
  9. Zacznę od pierwszej części ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwsza część stoi na półce i czeka w kolejce :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam w planach tę książkę:) i to nawet nie bardzo odległych;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Obowiązkowa pozycja na liście :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zazdroszczę, że już ją czytałaś.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ahhhh! Wróć, jeśli pamiętasz! Zabieram się za czytanie ;D
    Zapraszam do siebie,
    http://worldofbookss.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  15. Czuję się zaintrygowany :)
    P.S. Wyczesany kubek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje! Kubek z krówką obowiązkowy do kawy! ;)

      Usuń
  16. Już od dłuższego czasu mam ochotę na poznanie pierwszej części, a teraz do tego doszło, że 2 tom też chcę przeczytać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że Ci się spodobają...jak dla mnie drugi jest lepszy od pierwszego;)

      Usuń
  17. Uwielbiam czytać u Ciebie o książkach.,które pokochałaś ☺ to od razu widać. Piękna recenzja! A przede mną pierwszy tom ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za miłe słowa;) Miło jest usłyszeć (przeczytać) coś tak pozytywnego ;) Przyjemnej lektury życzę ;)

      Usuń
  18. Niedawno skończyłam pierwszy tom i nawet nie wiesz, jak się cieszę, że kontynuacja jest jeszcze lepsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że druga część też Ci się spodoba... mnie urzekła ;)

      Usuń
  19. "Zostań,jeśli kochasz" pokochałam , tom drugi wywołał lawinę przeciętnych opinii , więc postanowiłam ,że nie będę go kupować i wyrzuciłam z koszyka . A tu teraz kolejna pozytywna recenzja osoby , której opiniami się sugeruję ,kiedy mam wątpliwości w wyborze książek .. No nic , kupię , zapewne pokocham tak jak poprzedni tom . Ale dalej nie wiem , co odrzucić z koszyka :/ ;) ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym odrzucaniem to zawsze jest problem, człowiek najchętniej kupiłby wszystkie książki;p A co do drugiego tomu, to każdy ma swoje zdanie i każdemu co innego się podoba...mnie urzekła i twierdze, że kontynuacja jest lepsza od tomu pierwszego. Najlepiej samemu sprawdzić ;)

      Usuń
  20. Pierwszą części polubiłam, ale czegoś mi w niej brakowało. Może znajdę ''to coś'' w ''Wróć, jeśli pamiętasz'' ;)

    namalowac-swiat-slowami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Czytałam pierwszy tom, ale tak szczerze powiedziawszy, średnio mi się podobał. Moim zdaniem niepotrzebne były te retrospekcje, które tylko spowalniały akcję. Takie jest przynajmniej moje zdanie. Mimo to jeśli kiedyś przypadkiem wpadnie w moje ręce druga część, to z czystej ciekawości ją przeczytam, żeby dowiedzieć się, jak dalej potoczyły się losy Adama i Mii.

    OdpowiedzUsuń
  22. Pierwsza część nie była jakoś wybitna i nie skradła mi serca ale z chęcią zapoznam się z kontynuacją. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że kontynuacja Ci się bardziej spodoba ;)

      Usuń
  23. Fajne cytaty wybrałaś, ostatni utkwił mi w pamięci, szczera prawda:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie czytałam jeszcze pierwszej części, ale jak wpadnie w moje ręce, chętnie do niej zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie mam nadzieje, że Ci się spodoba a przynajmniej że zachęci Cię do kontynuacji ;)

      Usuń
  25. Niestety nie czytałam jeszcze pierwszego tomu... Ale mam w planach :). Muszę w końcu przeczytać.
    PS. Mój synek ma taki sam kubeczek z krówką! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie przyjemnej lektury ;) Sławny kubeczek...moja bratanica ma taki sam ;)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)