wtorek, 13 stycznia 2015

Joanna Chmielewska - Nawiedzony dom


autor: Joanna Chmielewska
cykl: Janeczka i Pawełek (tom 1)
wydawnictwo: Olesiejuk
data wydania: 2013 (data przybliżona)
liczba stron: 302
kategoria: thriller/sensacja/kryminał

Korzystając z okazji, że w Biedronce trwa „Zimowy festiwal książek” postanowiłam co nie co dla siebie złowić. Wybrałam się z myślą zakupienia wybranych tytułów, a wróciłam z zupełnie innymi. Nie dość, że nie było tego co na pierwszy rzut oka chciałam to jeszcze musiałam odwiedzić kilka marketów, żeby złowić coś ciekawego. Wyszło na to, że musiałam jednak odwiedzić wszystkie w mieście i to dnia następnego niż obiecana promocja, gdyż w tym dniu nie było wyłożonego towaru. Grunt, że w końcu nabyłam sześć książek, w tym właśnie tę, którą mam zamiar Wam przedstawić. Tym razem zaintrygowały mnie książki Joanny Chmielewskiej, co prawda nazwisko było mi znane, jednak po żadną książkę autorki nigdy nie sięgnęłam. Pani Joanna ma na swoim koncie wiele książek, a ciekawostką jest to, że w Rosji uchodzi za najpoczytniejszą autorkę zagraniczną. Słynie z powieści sensacyjnych, kryminalnych, książek dla dzieci i młodzieży, a także komedii obyczajowych. Wyłowiłam z kosza marketowego aż 4 powieści autorki i miałam niemały dylemat, od której zacząć swoją przygodę z jej twórczością. Postawiłam na zagadkowy i obiecujący tytuł – Nawiedzony dom.
Akcja książki rozgrywa się w latach 70. dwudziestego wieku. Głównymi bohaterami książki są rodzeństwo Pawełek i Janeczka oraz ich pies Chaber. Ojciec dzieci odziedziczył w spadku po wuju z Argentyny dom w Warszawie. Po pewnym czasie okazało się, że dom kryje w sobie pewną tajemnicę. Jest nią strych, nieodwiedzany przez mieszkańców domu od bardzo wielu lat. Dzieci postanawiają przeprowadzić śledztwo i odkryć wszystkie tajemnice swojego nowego domu.
Jak myślicie co łączy stary dom, spadek po jakimś tam krewnym, same kłopoty, dziwnych sąsiadów, zakurzony strych, dwoje błyskotliwych dzieci i psa? Tajemnica. A dla czytelnika oznacza to dobrą zabawę. Tym razem bohaterzy są nietypowi, zresztą powiedziałabym, że wszystkie postacie są urokliwe, barwne i sympatyczne – z wyjątkiem owych podejrzanych. Największą ciekawostką było dla mnie to, że głównymi postaciami są tutaj dzieci, Janeczka i Pawełek no i oczywiście pies Chaber, o którym zapomnieć się nie da. Ta trójka jest po prostu niesamowita, nadążyć za nimi nie można nawet na wrotkach. Ich dedukcji nie powstydziłby się sam Holmes. Pawełek i Janeczka to tacy mali detektywi, są dociekliwi, szukają wrażeń a na dodatek wychodzi im to świetnie. Czytając poznacie rodzinkę Chabrowiczów i ich stary – nowy dom. Zapewniam, że rodzinka jest nie do podrobienia a dom oferuje nie lada atrakcję. Jedną z takich atrakcji jest zapewne strych, który jest podobno zamknięty od bardzo dawna i znajduje się za żelaznymi drzwiami. Dzieciom nie są straszne niebezpieczeństwa, małe kłamstewka ani nawet mroczne typy kręcące się dziwnie blisko ich domu. Odwiedzając tę sympatyczną rodzinkę, poczujecie ten rodzinny klimat. Jednym słowem wtargniecie do rodziny i będziecie podążać śladami Janeczki i jej brata. Autorka w doskonały sposób stworzyła nie tylko postacie, świetna jest również fabuła, która nawet na końcu może czymś zaskoczyć. Co mi się jeszcze podobało w tej książce? Dialogi. Są rozbrajające. Dowcip goni dowcip. Teksty dzieci bywają bardzo bezpośrednie, mimo że nie raz naiwne troszkę to i bardzo celne. Całość czyta się lekko i płynnie. Czytając nie nudziłam się wcale. Oczami wyobraźni widziałam ten dom, strych, dziwną sąsiadkę, psa i całą resztę. Jest to pierwszy tom przygód Janeczki i Pawełka, zaradnych i sprytnych dzieci, które niczego się nie boją. Po tej części mam wielką ochotę na kolejne. Muszę przyznać, że czasami dzieci potrafią dostarczyć więcej rozrywki niż dorośli. A zdradzę, że sprawa dotyczy dorosłych i to bardzo.

Chcecie się dowiedzieć jaką tajemnicę kryje ten dom? Poznać i rozwikłać nie lada zagadkę? W takim razie przeczytajcie Nawiedzony dom. Janeczka i Pawełek z pewnością umilą wam czas i wprowadzą w swoje intrygi, których nie powstydziłaby się nawet policja. Dla mnie jest to książka, która umila czas, wprowadza w klimat intrygi, jakiejś podejrzanej sprawy, a przy tym miły powrót do czasów” dzieciństwa” za sprawą głównych bohaterów.

„- No więc Chaber jest wytresowany jak złoto! – oznajmił z satysfakcją Pawełek. –Dziś już dobrowolnie leciał przede mną. Kolej na babcię.
- Boję się, że z psem było łatwiej – powiedziała Janeczka trochę niespokojnie. – Jest o wiele posłuszniejszy niż babcia. W ogóle nie wiem jak zacząć.
[…] - Rany babcia czeka, chyba znów coś nawaliła z tym listonoszem! – zaniepokoił się Pawełek. – Mówiłem, że z psem łatwiej! „


Książka bierze udział w wyzwaniach:

43 komentarze:

  1. Tę książkę upatrzyłam po promocyjnej cenie w Biedronce :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że w Biedronce można coś ciekawego znaleźć za niewielką cenę ;)

      Usuń
  2. Przede mną jeszcze poznanie twórczości Chmielewskiej, może akurat zacznę od ,,Nawiedzonego domu".

    OdpowiedzUsuń
  3. Twórczości Chmielowskiej nie znam, mam w domu jedną jej książkę, kupiłam ją w chwili słabości, z ciekawości, ale jak dotąd nie miałam odwagi do niej zajrzeć. Ja i humor w książkach nie dogadujemy się najlepiej. Wprawdzie dzieci śmieszą mnie zawsze, ale i tak mam opory. Zobaczymy. Może kiedyś się jednak skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja odwrotnie, lubię się pośmiać czytając ;)

      Usuń
  4. Bardzo lubię książki Chmielewskiej :) Polecam "Lesia" i "Wszystko czerwone" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja także jestem miłośniczką książek tej autorki:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że inne tytuły też mnie zaintrygują ;)

      Usuń
  6. Ja nie czytałam nic Chmielewskiej, za to zawsze słyszę same pochlebne opinie na temat jej książek. Mam nadzieję, że w wakacje uda mi się coś wypożyczyć z jej bogatej oferty i poznać ten barwny, tajemniczy świat autorki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do tej pory też nie czytałam żadnej książki autorki, ale po tej lekturze mam w planie przeczytać zdecydowanie więcej ;)

      Usuń
  7. Książki Chmielewskiej niestety nie trafiają w moje gusta. Ale może kiedyś zdecyduje się na jakąś jej książkę, zwłaszcza że "Lesio" i "Klin" stoją na półce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie "Lesio" i "Klin" też czekają na półce...pewnie w najbliższym czasie po którąś sięgnę ;)

      Usuń
  8. Chciałam tę książkę kupić w Biedronce, ale była jedynie jako wydanie kieszonkowe. Będę polować nadal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się ostatnio uzbierało troszeczkę tych wersji kieszonkowych ;p

      Usuń
  9. Również widziałam ją w Biedronce, jednak ja nie przepadam za takimi książkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma inny gust, nic na siłę...Chociaż ja kiedyś też gustowałam w innych, mój punkt widzenia (czytelniczy) był zawężony ;p

      Usuń
  10. Pamiętam, że kiedyś przeczytałam tę książkę. Ale to było już bardzo dawno. Jakoś w podstawówce. Pamiętam, że podobała mi się :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja kochana mama wyłowiła w biedronce już jakiś rok temu, ale nie przeczytałam i raczej nie mam zamiaru w najbliższym czasie. Dlatego, że to książka raczej dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i dla dzieci, ale wątek kryminalny jest a do tego dobra zabawa...lubię czasem swoją wyobraźnię pobudzić do działania czymś innym, niestandardowym... taka mała odmiana, ten kryminał z udziałem dla dzieci, pozwolił mi zapoznać się ze stylem autorki ;)

      Usuń
  12. Książki tej autorki czytałam już jakiś czas temu i bardzo mi się spodobały. Szczególnie seria o rodzeństwie przypadła mi do gustu. Z tymi 'dorosłymi' kryminałami było już troszkę gorzej, ale i tak uważam twórczość Chmielewskiej za wartościową ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak na razie przeczytałam tylko ten tytuł ;)

      Usuń
  13. Chcę poznać tą tajemnice nawiedzonego domu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę miłej lektury ;)

      Usuń
  14. Nie znam jeszcze autorki, więc może dam jej kiedyś szansę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię poszerzać swoje horyzonty i często sięgam po coś mi nie znanego;p Ja po tej lekturze mam ochotę na więcej, więc może i Tobie twórczość autorki przypadnie do gustu ;)

      Usuń
  15. Uwielbiam tajemnice i intrygi, więc muszę się rozejrzeć za tym tytułem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedyś chętnie czytywałam Chmielewską, ale ostatnio jakoś mi nie po drodze z jej twórczością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero zaczynam i jak na razie mi się podoba, zobaczymy co to będzie dalej ;p

      Usuń
  17. Jakoś mnie nie ciągnie do twórczości tej autorki ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie lada zagadki to moja specjalność (choć przeważnie nie udaje mi się ich rozwiązać :)). Nasza Królowa Kryminału to pisarka, którą wszyscy chwalą, a której jeszcze (pożal się Boże) nie udało mi się przeczytać. Świetna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje;) Może więc warto to nadrobić? ;p

      Usuń
  19. W mojej biedronce były same resztki. Chmielewskiej tylko Lesio i jakoś tak wyszło, że nie kupilam...
    gratuluję łupòw ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje ;) Czasami to faktycznie nie ma z czego wybierać ;/

      Usuń
  20. Ha widzę, nie tylko u ciebie biedronki poleciały w jajo, w jednej też nie było towaru tylko dosłownie resztki z poprzedniej promocji, w drugiej znów nie znalazłam interesujących tytułów i w rezultacie poszłam do trzeciej (nie planowej) tam udało mi się nabyć kilka tytułów. Co do Chmielewskiej to zbieram jej kolekcję w twardej oprawie, której każdy tom wydawany jest co 2 tygodnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja póki co mam mini kolekcję w wersji kieszonkowej i w miękkiej oprawie;p Z tymi biedronkami to już tak niestety jest...czytelnik poluje jak myśliwy na zwierzynę. Ostatnio byłam w odwiedzinach u mamy i byłyśmy akurat w biedronce, tam mieli nie dość, że elegancko ułożone, to jeszcze ciekawe książki i w normalnym rozmiarze...;)

      Usuń
  21. Gdzieś kiedy minęłam się z Panią Chmielewską i już tak zostało i raczej się nie zmieni.....

    OdpowiedzUsuń
  22. Trzy razy miałam książki Chmielewskiej na półeczce przy łóżku. I ostatecznie ani razu nie sięgnęłam, bo zawsze musiałam ją gdzieś oddać - a to koleżance, a to bibliotece, a to cioci. I tak, choć legenda polskiej literatury, to z bólem serca muszę przyznać, że nie znam. Ale trzeba wierzyć - do następnego wypożyczenia :) Tym bardziej, że coraz częściej brakuje mi lektury zabawnej, która poprawiłaby mi nastrój...

    OdpowiedzUsuń
  23. Muszę wreszcie sięgnąć po którąś z pozycji autorki. Zbieram się już od dłuższego czasu i mi nie wychodzi ;)

    http://ruderude-czyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)