sobota, 7 marca 2015

Katarzyna Bonda - Maszyna do pisania. Kurs kreatywnego pisania


autor: Katarzyna Bonda
data wydania: 4 lutego 2015
wydawnictwo: Muza
liczba stron: 320
kategoria: poradniki

„Najpierw rzemieślnik, potem artysta. Nie odwrotnie!”

Myśleliście kiedyś o napisaniu swojej książki – choćby jednej? Obstawiam w ciemno, że tak. Ja sama zaliczam się do tych osób. Próbowałam nawet coś tam pisać, jednak nigdy nie rozwinęłam tego na większą skalę. Zapewne są wśród Was osoby, które „piszą do szuflady” a może i nawet są tacy, którzy coś opublikowali/ wydali. Od jakiegoś czasu przymierzałam się do zakupienia jakiegoś „poradnika”, dzieła, kursu… który by mnie lepiej przygotował do tej twórczej wędrówki, jednak nic szczególnego nie wpadło mi w oko. Do momentu… Gdy tylko pojawiła się okazja, aby przeczytać kurs kreatywnego pisania Katarzyny Bondy postanowiłam spróbować. „Maszyna do pisania” miała wprowadzić mnie do pisarskiego świata, nauczyć mnie rzemiosła, odkryć mój talent – miała być dobrą lekcją. Kursem kreatywnego pisania. Czy spełniła swoje zadanie?
Pisania, jak każdego zawodu, można się nauczyć. Kurs kreatywnego pisania Katarzyny Bondy, królowej polskiego kryminału, da początkującym pisarzom narzędzia, by mogli swoje pisarskie pomysły realizować pewnie, świadomie i coraz doskonałej. Wyjaśni, jak wygląda struktura powieści i w przystępny sposób uporządkuje teorię konstruowania tekstów literackich. Pomoże także przyszł7m pisarzom w odkrywaniu ich mocnych stron, otworzy ich na inną percepcję świata, nauczy samodyscypliny oraz tego, jak szukać tematów i pomysłów.
Tak zachęca nas opis na okładce. Czyli potencjalnego „przyszłego pisarza” kusi do zakupienia książki. Obiecuje dobra lekcję i dobry warsztat – na poziomie podstawowym, tylko książkowym. Czyli teoria. Praktykę musi „młody” pisarz wykonać sam. Czy aby jednak książka jest tak pomocna? Co do tego mam mieszane odczucia. Jest to swojego rodzaju poradnik, a wiecie zapewne jak to jest z książkami tego typu… Dużo treści i lania wody. Już w połowie lektury stwierdziłam, że mogłaby ona być tak gdzieś o połowę krótsza i zawierać tylko mocne konkrety (czyli, na co zwrócić uwagę, jak zacząć i jakich błędów unikać). Autorka jednak postanowiła dogłębnie zapoznać czytelnika z tematem. Tak dogłębnie, że można dostać zawrotów głowy. Myślę, że można się pogubić, albo poczuć zmęczonym. Nie znaczy to jednak, że książka jest beznadziejna czy też bezużyteczna. Aż tak to nie. Sądzę, że zawiera bardzo cenne wskazówki, porady i ćwiczenia. Niektóre z informacji opisanych (i przyswojonych przeze mnie) zainteresowały, zaintrygowały i zachęciły mnie do działania. Zastanawiam się tylko… Skoro jest to książka skierowana (praktycznie) do debiutantów, dlaczego została tak nasycona wszystkim na raz? Można było rozbić to na dwa tomy (skoro drugi jest już i tak w przygotowaniu). Dodatkowo autorka swoją książkę kieruje do autorów (także tych przyszłych) powieści. To głównie stanowi kierunek tego „wykładu” a przecież nie każdy od razu ma ochotę na powieść (na przykład ja – zmieniłam swój pogląd po zapoznaniu się ze świetnymi opowiadaniami i od tego bym chciała zacząć, lub na tym poprzestać). Kurs kreatywnego pisania powinien być skierowany do ogółu, po to by nauczyć podstaw i poprowadzić „ucznia” za rękę do pewnego momentu. A tak trzeba sobie trochę wiedzę przefiltrować, albo zminimalizować do formy np. opowiadania.


„Pisarz to wojskowy i poeta w jednym.”

Z tej książki dowiecie się jak wynaleźć temat, jak się do tego zabrać i jak się powoli oswajać z pisaniem. Oczywiście dowiecie się jak stworzyć bohatera, dialog, fabułę a także jak przygotować swój tekst, aby nie zbłaźnić się i zachęcić wydawcę. Nie zabraknie ciekawostek, a także ćwiczeń, które mogą zachęcić, zniechęcić lub czegoś nauczyć. Nie jest to jednak 100 procentowy kurs kreatywnego pisania, nie taki, który zawiera potrzebną nam esencję… Każdy musi sobie sam tę potrzebną dawkę wycisnąć z treści…

Podsumowując: Katarzyna Bonda sprowadza potencjalnego pisarza na ziemię. Od samego początku uświadamia czytelnikowi, że praca pisarza nie jest łatwa. Namawia do systematyczności i planowego tworzenia całej opowieści. Ma swoje zdanie, swoje poglądy i swój styl pracy, z którym nie każdy musi się zgadzać (ani w całości ani w połowie). Jednak mimo wszystko zachęca do pisania i nie podcina skrzydeł. Niektórych ta książka zapewne wkurzy i całkowicie ostudzi zapał (gdyż przerośnie ich wyzwanie). Znajdą się też tacy, których zainspiruje. Jest to książka, do której można zajrzeć niejeden raz – koniecznie wtedy, gdy mamy problem. Tak sobie myślę, że nie jest to typowy poradnik… Autorka w swojej książce ukazuje swoje własne metody i poglądy, co zapewne zainteresuje fanów jej twórczości. Książka sama się nie napisze, ale ta lektura może wskazać drogę, a także inspirować do odkrywania swoich metod działania. Może męczyć podczas czytania i mierzić, ale myślę, że warto po nią sięgnąć. Szczególnie, jeśli ktoś chce zacząć pisać albo jest w trakcie.


„Nie trać czasu. Za mało go masz, by dłużej się wahać. Żyj, myśl, opowiadaj.”


Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:



Książka bierze udział w wyzwaniu:
Klucznik
Polacy nie gęsi
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 2,3 cm)

20 komentarzy:

  1. Jestem właśnie w trakcie lektury. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapędów do napisania książki nie mam, ale pisać lepiej bym chciała. Myślę że część wskazówek i uwag wpłynęłoby na sposób, w jaki piszę. Dla mnie każda forma rozwoju jest na plus.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z poradnikami często jest tak, że są rozbudowanymi broszurami reklamowymi, w dodatku płatnymi. Nie bez powodu pani Katarzyna wspomina, że podręcznik to tylko teoria, a praca nad częścią praktyczną to już zupełnie inna bajka. Moja pierwsza reakcja na wieść o wydanej książce? Wygooglowanie kursu, sprawdzenie cen, opinii, programu... Książka może być przydatna jeśli "kursant" ma dużo samozaparcia i odpowiednie warunki do tego, żeby w ogóle myśleć o zawodzie pisarza. A skąd ma wiedzieć, czy się nadaje? W jaki sposób ma zweryfikować jakość swoich tekstów? Oczywiście wybierając się na kurs ;)
    Wierzę, że książka zawiera złote zasady, ale czy da się z nich zrobić użytek? Może chociaż funkcja motywacyjna ma tu jakąś wartość. Lubię poradniki głownie dlatego, że zawierają moc pozytywnych myśli i niezależnie od poruszanego tematu dają kopa do działania.
    Rozważam zakup "Maszyny..." ale mój zapał stygnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Od dawna noszę się z zamiarem poznania twórczości tej autorki. Jednak chciałabym zacząć od innej książki, gdyż za poradnikami nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  5. To, że książka jest skierowana do debiutantów, nie oznacza, że powinna zawierać tylko podstawy;) wiele osób szykuje się do debiutu, a pisze od lat i potrzebuje czegoś naprawdę dogłębnego. Książki oczywiście nie czytałam, ale mam w planach i chociaż boję się lekkiego rozczarowania, to i tak po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla osób, które myślą o pisaniu, to na pewno interesująca i przydatna książka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jestem zbytnio do niej przekonana, bo fakt czasem przydają się takie poradniki, ale to raczej trzeba mieć też do tego talent, nie sądzę, że da się tego nauczyć, a jedynie podszkolić.

    OdpowiedzUsuń
  8. Rady z pewnością są przydatne:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sięgnę zanim zacznę pisać książkę (jeśli kiedyś zacznę) :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Z poradnikiem się zapoznam, gdyż już czeka na swoją kolej.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie planuję wydania książki, więc chyba mi się ta książka nie przyda.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam nadzieję, że uda mi się przeczytać ją w tym miesiącu, bo grzecznie sobie czeka na półce.

    OdpowiedzUsuń
  13. Przyznaję, że nawet nigdy nie myślałam o pisaniu :) Wolę pozostać czytelniczką :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czasem myślę o napisaniu książki, ale póki co wolę to zostawić innym ;). Zdecydowanie lepiej mi idzie czytanie i pisanie recenzji ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze nie czytałam nic tej autorki, więc nie umiałabym zaufać jej radom ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie czytałam jeszcze nic autorstwa Bondy, ale ten poradnik zapowiada się interesująco. Nie lubię takich "złotych środków" na nauczenie się pisać, ale ten brzmi trochę inaczej

    Zapraszam do siebie,
    http://to-read-or-not-to-read.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  17. Książka na pewno jest inspirująca :D
    Lecz zanim bym przeczytała taki poradnik, wolałabym poznać twórczość samej autorki ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Na pewno przejrzę tę książkę, zanim kupię. Jestem ciekawa warsztatu pracy Katarzyny Bondy.
    Może kiedyś spróbuję coś napisać?

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też myślę o pisaniu ;), ale najpierw muszę koniecznie zapoznać się z "Maszyną do pisania..." (cieszy mnie to, bo już czeka na mojej półeczce).

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam wielką ochotę na tę książkę, cenię Bondę zarówno pisarsko jak i jako człowieka, niemal celebrytkę ;) Zawsze mądrze mówi.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)