niedziela, 26 kwietnia 2015

Wojciech Baran - Minione życia


autor: Wojciech Baran
wydawnictwo: Novae Res
data wydania: grudzień 2013 (data przybliżona)
liczba stron: 484
kategoria: thriller/sensacja/kryminał

„Jedna wartościowa sekunda może nadać całym wiekom sens… Tak jak mała kropla atramentu wpadając do wiadra czystej wody, zmienia jej kolor.”

Lubicie intrygujące i przyprawiające o dreszczyk emocji książki? Ja tak. Dlatego tym razem chętnie zaprezentuję Wam „Minione życia” autorstwa Wojciecha Barana. Już sam opis mnie zaintrygował… do tego ta mroczna okładka, która jest zarazem minimalistyczna i wpasowująca się w obiecany klimat książki. Tak, więc od samego początku spodziewałam się ciekawej i wciągającej lektury, jednak mimo wszystko jestem zaskoczona… pozytywnie. Nie spodziewałam się nawet, że trafię na taką mieszankę gatunkową. W książce Pana Wojtka znalazłam thriller, horror i szczyptę fantastyki. Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że momentami poczułam powiew przygody i klimatów z Indiany Jonesa –czyli coś, co lubię.
Pewnej burzliwej nocy do Piotra Wolskiego przybywa młoda Rosjanka – Nadia Prokotov. Mężczyzna zaskoczony porą niecodziennej wizyty każe jej się wynosić. Jednak słowa, które słyszy przez zamknięte drzwi sprawiają, że zaczyna on rozumieć, jak wiele ich łączy. Stare niedokończone rzeczy, o których Piotr wolałby zapomnieć, powracają za sprawą najbliższej mu osoby – jego syna. Następne kilkanaście minut rozmowy determinują dalsze życie Piotra.
Fabuła jest wielowątkowa i jak już wspomniałam wielogatunkowa. Akcja toczy się na przełomie lat 60. XX wieku. Główny bohater musi wyruszyć w dość niebezpieczną misję, aby uratować niejedno życie, a tym samym rozwikłać tajemniczą legendę mrocznego Stołeczna. Każda strona zachęca do dalszego czytania i śledzenia wszystkich wątków. Myślę, że istotnie ważne jest jednak to, że autorowi udało się uniknąć wszelkiego chaosu i „przedobrzenia” w tej historii. Co jest wielkim plusem, ponieważ w pewnym momencie cofamy się o kilka wieków. Jednak wszystko razem jest ze sobą zgrabnie połączone i czytelne. Opisy potrafią pobudzić wyobraźnię i wczuć się w ten mroczny i cmentarny wręcz klimat. Głównym tematem tej książki jest tak pożądane przez ludzkość „wieczne życie” a także walka dobra ze złem. Czytelnikowi nie obce będą również ludzkie pragnienia i jego słabości. Ważną rolę odgrywa także przeszłość, która ma ogromny wpływ na przyszłość… także tą, którą napotkamy w innych wcieleniach. Jeśli komuś z Was wydaje się to mało ciekawe to zdradzę jeszcze, że nie obejdzie się także bez tragicznej miłości kochanków, porachunków mafijnych, demonów, opuszczonych cmentarzysk i żarłocznych istot. Podróże, poszukiwania oraz okrucieństwo… Tak naprawdę trudno streścić fabułę w kilku słowach by nie pominąć, bądź nie zagmatwać czegoś istotnego. Zarówno sam pomysł jak i wykonanie zasługują na uznanie.


„Władza jest tak naprawdę jedynym podświadomym pragnieniem wszystkich świadomych istot. I nawet ci, co będą twierdzić, że władza jest rzeczą złą, będą w istocie starać się narzucać władzę swojej teorii w głowach innych. Oni wszyscy są bardziej podli od otwartych dyktatorów, którzy nie kryją się ze swoimi instynktami, którzy jako jedyni są szczerzy w swoich dążeniach.”


„Minione życia” to bardzo udany debiut. Byłoby idealnie, gdyby każdy w taki sposób pojawiał się na rynku wydawniczym. Autor niewątpliwie ma talent i bogatą wyobraźnię, a co ważne umie zachęcić czytelnika od samego początku i trzymać w napięciu do samego końca. Jedyne, do czego mogę się przyczepić to okładka, na której widać wszelkie ślady użytkowania (odciski palców dostępne od zaraz!) Ma w sobie tajemniczość, czego minusem jest to, że jest jednak trochę mało czytelna. To może zniechęcać poszukiwaczy perełek w księgarniach, a niewątpliwie ta książka zalicza się do naprawdę dobrych i wartych uwagi. Co niektórym może przeszkadzać brak archaizacji w wątku historycznym, innym z kolei przypadnie to do gustu. Wojciech Baran to dobrze zapowiadający się polski autor. Skoro w tak wyborowy sposób zaczyna, to można wiele oczekiwać po jego przyszłych dziełach. Takie historie jak ta opisana przez Pana Wojtka cieszą czytelników i pozwalają im przeżyć niezapomniane i mroczne chwile. Książka powinna spodobać się wszystkim miłośnikom mrocznych i paranormalnych klimatów. Jeśli kogoś zniechęciła okładka na półce w księgarni to niech już żałuje i czym prędzej wraca po swój egzemplarz.

Dziękuję autorowi za możliwość przeczytania książki. Zapraszam również na jego stronę internetową, na której znajdziemy kilka ciekawostek o nim.

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 3,3 cm)

20 komentarzy:

  1. Jestem zdecydowanie zainteresowana! Okładka absolutnie świetna! Twoja recenzja, wiem, powtarzam się, zawsze bardzo mi odpowiada. Podoba mi się jeszcze to, że często dodajesz bardzo trafne cytaty:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że ta książka może mi się spodobać :) Lubię mroczne klimaty i lubię sięgać po debiuty :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkę czytałam i również uważam, że to bardzo udany debiut.

    OdpowiedzUsuń
  4. O! Brzmi naprawdę dobrze :) Czuje się zaintrygowana na tyle, by się za tym tytułem rozejrzeć ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Koniecznie muszę się z nią zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To mnie zaskoczyłaś, uwielbiam debiuty i dawno nie czytałam dobrej książki z pomieszaniem takich gatunków. Zdecydowanie sobie zapiszę tytuł!

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdecydowanie tytuł do zapamiętania! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się, to bardzo udany debiut. Polecam wszystkim książkę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiele osób zachwala tę książkę, więc pewnie się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Recenzja bardzo zachęcająca:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz słyszę o tej książce, ale czuję się zaintrygowana:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z tak udanym debiutem warto się zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Niezbyt podoba mi się to, że pozostają odciski palców na okładce, bo lubię czyściutkie książki :)
    Jednak i tak dam szansę temu debiutowi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Taki debiut to ja rozumiem :) Rozejrzę się za tym tytułem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Książka wydaje sie byc świetna, mam ochote ją przeczytać. Myśle, że przypadnie mi do gustu :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie Inna
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Chętnie przeczytam w wolnym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaintrygowałaś mnie tym opisem :) chyba warto spróbować

    OdpowiedzUsuń
  18. Książka intryguje całą sobą. Od tytułu po fabułę.

    Pozdrawiam*:
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)