niedziela, 31 maja 2015

Agnieszka Olejnik - Dziewczyna z porcelany


autor: Agnieszka Olejnik
wydawnictwo: Czwarta Strona
data wydania: 6 maja 2015
kategoria: literatura współczesna

„ (…) z wybaczeniem to jest tak… jakkolwiek byś się nie starał, to i tak nie uda ci się z jedną sprawą. (…) Można wybaczyć kłamstwa, zdradę, pijaństwo, złe traktowanie… To, że ktoś złamał obietnice, podle się zachował i odwrócił się od ciebie, gdy go potrzebowałeś. Ale nie uda ci się wybaczyć, że przestał cię kochać i już mu nie zależy.”

Zaczęłam od cytatu, który od razu wpadł mi w oko. Wiedziałam, że muszę go dodać do recenzji, jest nie tylko intrygujący, ale także nawiązuje do treści. „Dziewczyna z porcelany” autorstwa Agnieszki Olejnik jest właśnie o wybaczaniu. A co wiąże się z wybaczaniem? Miłość. Jedno z drugim ma wpływ nie tylko na ciekawą fabułę książek, ale także na nasze życie.
Rozchwytywany fotograf, przebojowy student informatyki i model. Jeden telefon sprawia, że Michał musi natychmiast dojrzeć: porzucić swoje dotychczasowe, studenckie życie, wyprowadzić się z dużego miasta i przenieść w rodzinne strony, by zaopiekować się młodszym bratem. Zuzanna, nauczycielka języka rosyjskiego i rozwódka, jest sąsiadką Michała i opiekunką jego młodszego brata. Kompletnie nie pasuje do jego wyobrażenia atrakcyjnej kobiety. Z czasem jednak chłopak zaczyna dostrzegać jej niezwykłe włosy oraz porcelanową cerę. Zuzanna zaczyna go fascynować. Okazuje się jednak, że samo uczucie nie wystarczy, aby zbudować trwałą relację.
Kobieta potrzebuje mężczyzny, nie chłopca… A co jeśli z chłopca wyrośnie młody mężczyzna? Czy wtedy da się zapomnieć, wybaczyć i zacząć budować coś trwałego? Na dobrych fundamentach można zbudować wszystko. Autorka w swojej książce zastosowała coś, co lubię, a mianowicie… metamorfozę, przepoczwarzenie głównego bohatera (w tym przypadku powiedziałabym, że można wziąć pod uwagę nawet dwie takie zmiany). Na samym początku mamy do czynienia z beztroskim, pewnym siebie chłopakiem, który nie wierzy w miłość. Żyje własnym życiem, zarabia na urodzie a kobiety traktuje jak rozrywkę. Z czasem wszystko się zmienia…a młody chłopak musi stać się odpowiedzialny i zasmakować w miłości. I to nie tylko tej zwyczajnej, skierowanej do kobiety, ale także do dziecka, młodszego braciszka… który go bardzo potrzebuje. Miłość jest równie skomplikowana, co ludzka psychika i życie. Łatwo skierować ją na niewłaściwe ścieżki, a później cierpieć podwójnie. Jest to niebywale piękne uczucie, jednak wiążące się z niebezpieczeństwami. Miłość to pewnego rodzaju ryzyko… to zauroczenie, fascynacja, głód podobny do narkotykowego, zaufanie, ale także kruchość. Miłość to takie coś z porcelany, które można uszkodzić, gdy się jest nieuważnym. A nie zawsze da się ją posklejać wybaczeniem. Ta książka skrywa w sobie także rodzinne sekrety, które dla Michała są szokujące. Przypadek (a może los) sprawił, że odkrył coś, co go stopniowo wyniszczało, napędzało gniewem, nienawiścią, bólem… jednak przyczyniło do tej zmiany, o której wspominałam.

Agnieszka Olejnik stworzyła bardzo ciekawe postacie. Z pewnością mogliby przeniknąć do realnego świata i się w nim odnaleźć bez problemów. Doświadczeni przez los, poradziliby sobie z codziennością i wyzwaniami. Poza tym Michał jest kolejną postacią występującą w książkach autorki, którą fascynuje fotografia (poprzednio była to Anna Drozd – „Dante na tropie”). Co jeszcze mnie zadziwiło? To jak autorka postrzega dziecko w tym skomplikowanym schemacie. Zauważyłam, że Tomek jest niezwykle grzeczny i „dojrzały” jak na swój wiek. Powiedziałabym, że jest stabilniejszy emocjonalnie, niż jego dorośli towarzysze. Wszem, dzieci kierują się instynktem, uczuciami i prostotą przekazu, jednak ten chłopiec to przeciwwaga dorosłości. Zdecydowanie lepiej poradził sobie z całą tą tragedią i resztą wydarzeń, niż ci, których kocha. Można by się przyczepić do tego „nieprawdziwego” chłopca, jednak ma on tutaj swoje miejsce. Dzięki niemu widzimy, jak dorośli potrafią utrudnić sobie życie. To, co podoba mi się w książkach napisanych przez Panią Agnieszkę to lekkość, płynność i swoboda. Każda, z którą miałam styczność miała coś, co przyciągało, a zarazem wciągało do wydarzeń toczących się na tych papierowych kartkach. Tym razem było podobnie…

„Dziewczyna z porcelany” naprawdę mnie wciągnęła. Od samego początku do końca czytałam z zapartym tchem. Nie liczyły się nawet te momenty, które zdążyłam przewidzieć. Liczyła się historia, która nie jest typowym przesłodzonym romansidłem. Opowieść, która potrafi wzruszyć i dać do myślenia. Myślę, że spodoba się wszystkim tym, którzy cenią sobie ciekawe historie. Nie tylko w odcieniach różu, ale także i szarości a nawet i czerni. Jeśli macie ochotę wkroczyć w życie Michała i Zuzanny to zapraszam. Króciutka lekcja o wybaczaniu zapakowana w śliczną okładkę. Niewątpliwie kobiecą, pastelową i kruchą… jest w niej coś jeszcze, pewnego rodzaju zadziorność i wyzwanie. Jest to kolejna książka, która sprawdzi się idealnie podczas podróży czy też wypoczynku. To już trzecia książka autorstwa Agnieszki Olejnik na mojej półce, jak do tej pory na żadnej z nich się nie zawiodłam…

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 2,5 cm)

22 komentarze:

  1. ,,Ale nie uda ci się wybaczyć, że przestał cię kochać i już mu nie zależy''. Z tym się zgodzę...

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyszła Ci bardzo ładna recenzja:) Jutro zacznę czytać:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam o tej książce, ale tytuł i opis mnie zaintrygował. Wstyd się przyznać, ale dotychczas nie czytałam żadnej pozycji autorki. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam na półce i widzę, że będę zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaje się, że to całkiem ciekawa książka, jednak ja w ogóle nie mam czasu na nowości. Może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wydaje się, że to całkiem ciekawa książka, jednak ja w ogóle nie mam czasu na nowości. Może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale piękne, klimatyczne zdjęcie zrobiłaś :)
    Co do książki, miałam przyjemność ją czytać i wspominam bardzo pozytywnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam w planach - w końcu to pani Olejnik!

    OdpowiedzUsuń
  9. Cieszę się, że to kolejna tak pozytywna opinia - w najbliższych dniach zabieram się za czytanie i mam nadzieję, że się nie zwiodę. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę. Bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  11. Czekam aż ta książka do mnie dotrze:) Wierzę, że spodoba mi się tak, jak tobie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zachęca mnie to, że książka nie jest typowym romansidłem i wciąga. Przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Takie wciągające książki są najlepsze. Chętnie przeczytam, tym bardziej, że tej autorki jeszcze żadnej książki do tej pory niestety nie poznałam ...

    OdpowiedzUsuń
  14. Możliwe, że przeczytam :) Zachęca mnie to, że to autorka "Zabłądziłam" :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Intrygująco.
    Myślę, że niedługo się za nią zabiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapowiada się świetnie. Dziękuję za recenzję, świetna! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę gdzieś dorwać tę książkę.

    Pozdrawiam:*
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Rozejrzę się za nią w przyszłym tygodniu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo chcę przeczytać, bo czuję, że może mi się spodobać :)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Ta książka mnie kusi odkąd zobaczyłam ją w zapowiedziach ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ładnie to napisałaś wszystko :) mimo, że nie wierzę w to, że ludzie się zmieniają, to książkę przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Może być ciekawie! Szczególnie zachęca mnie okładka, subtelna, ale piękna! Nie będę jej szukać, ale jak wpadnie w moje ręce to chętnie przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)