wtorek, 19 maja 2015

Niezwykłe spotkanie w Warszawie...



I stało się… wreszcie wybrałam się do Warszawy!
Moja przygoda z pobytem w stolicy zakończyła się już kilka dni temu. Nie była jakoś szczególnie długa, za to jednak pełna wrażeń. Najważniejszym wydarzeniem było spotkanie z Cecelią Ahern! Cudowną osobą, której nie da się nie polubić. Teraz już rozumiem dlaczego wszystkie jej książki do mnie przemawiają w szczególny sposób.  Każda z nich ma w sobie coś magicznego, optymistycznego, lekkiego i oczyszczającego.  Każda ma w sobie cząstkę autorki i świata który ją otacza.  Było to spotkanie, które z pewnością zapamiętam na zawsze.

Udało mi się poznać także inne wyjątkowe osoby, w tym  blogerki, z którymi na co dzień spotykam się w sieci. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś uda nam się spotkać w takim samym gronie, a nawet i w szerszym.
Oczywiście musiałam odwiedzić Warszawskie Targi Książki – pierwsze w jakich miałam okazję uczestniczyć. Zastanawiacie się pewnie jakie są moje wrażenia… No to za chwilę wyjdę na dziwoląga… Podekscytowanie jakie odczuwałam na myśl o tych wszystkich stoiskach, osobistościach, pachnących książkach i całej reszcie szybko wyparowało. Spodziewałam się tłumów, ale to co zastałam na miejscu mnie przytłoczyło (z tego co usłyszałam za plecami nie tylko mi działał na nerwy ten ludzki ścisk). Skończyło się na tym, że wróciłam do domu z pustymi rękami i bolącymi nogami.  A nie mówiłam, że dziwoląg? Być może jest to wina mojego nie przystosowania do imprez tego typu. Możliwe, że przy kolejnej okazji  będzie o wiele lepiej… no i czas się wydłuży.  Cieszę się jednak, że udało mi się zdążyć na wywiad z E.E. Schmittem –  lubię czytać książki tego autora, więc chętnie wysłuchałam co ma do powiedzenia publiczności.



Warszawa to miasto oblegane przez ludzi, tętniące życiem i płynące z nurtem rzeki. Niewątpliwie można tam znaleźć urokliwe miejsca, jak i ciekawe atrakcje. Jednak, żeby to wszystko poznać, odkryć i poczuć potrzeba trochę więcej czasu niż 24 godziny z małym haczykiem. Bywałam już w duźych miastach i do niektórych mam sentyment, więc mam nadzieję, że przy ponownym spotkaniu Warszawa mnie jakoś zaczaruje. Moje małe rozczarowanie rekompensuje mi towarzystwo osób, z którymi mogłam spędzić ten czas.


16 komentarzy:

  1. Zazdroszczę Ci spotkania z E.E.Schmittem, również uwielbiam czytać jego książki :) Gratuluję autografu i spotkania z C. Ahern, muszę w końcu przeczytać jej książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki Ahern polecam bardzo gorąco! Bierz w ciemno i delektuj się treścią ;)

      Usuń
    2. Dziękuję za polecenie, kiedyś nie byłam przekonana, ale teraz po tak wielu pochlebnych recenzjach muszę w końcu zapolować i przeczytać :)

      Usuń
  2. Gratuluję spotkania z Cecylią. Na pewno było to duże przeżycie, a pisarka jest rzeczywiście bardzo pozytywną osobą, co miałam okazję odkryć na targach, kiedy podeszłam do niej po autograf :) Co do samych targów, to trafiłaś w najgorszym momencie, rzeczywiście sobota była niesamowicie ciężkim dniem z tą masą ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jesteś dziwolągiem ;) Tłumy na każdego działają przygnębiająco,ale gdybyś przyjechała na kilka dni z pewnością poczułabyś magię targów i w spokoju pospacerowała po stoiskach. Zapraszam za rok ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne zdjęcia , miałam pojechać,ale zrezygnowałam.Za rok się wybiorę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Autografu i zdjęcia z Ahern zazdroszczę :) Do Warszawy mam daleko i chciałabym kiedyś pojechać na kilka dni, żeby pozwiedzać, byłam na Targach we Wrocławiu w grudniu i również ścisk był niesamowity, a duszno, że nie do zniesienia, ale mimo wszystko miło wspominam to wydarzenie :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak, spotkanie było świetne. Szkoda tylko, że nie miałyśmy czasu pogadać. Może będzie jeszcze kiedyś jakaś okazja :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Byłam w Warszawie, ale mnie to miasto aż tak nie zachwyciło. Zdecydowanie bardziej spodobał mi się Wrocław.
    Zazdroszczę spotkania!

    OdpowiedzUsuń
  8. Też nie lubię tłumów, więc wcale nie jesteś dziwolągiem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow. ale fajnie :) zazdroszczę takiego spotkania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. To spotkanie z Ahern z pewnością musiało być przemiłe:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale Ci zazdroszczę tych Targów i oczywiście spotkania z Cecylią. Tak żałuję że nie mogłam tam z wami być :(, ale niestety, siły wyższe.
    Ale ważne że jesteś zadowolona, więc cieszę się Twoim szczęściem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny wpis. Świetne zdjęcie z Ahern :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ehhh, tylko pozazdrościć:))) Świetne spotkanie:)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)