niedziela, 14 czerwca 2015

Robert Schneider - Pierwsze Damy Francji

autor: Robert Schneider
wydawnictwo: Muza
tytuł oryginału: Premieres dames
data wydania: 20 maja 2015
liczba stron: 384

„Wszyscy czują się w Pałacu Elizejskim jak u siebie w domu, tylko nie my.”
Yvonne de Gaulle

Rola pierwszej damy… niewątpliwie bywa niełatwa aczkolwiek bardzo ważna. First Lady, czyli żona (towarzyszka życia) głowy państwa – prezydenta to ozdoba, dodatek, figurantka, ikona do naśladowania. Kobieta, która żyje według ustalonego protokołu… mało, która odważy się go naruszyć. Francja… z czym się każdemu kojarzy to wiadomo – wieża Eiffla, sery, wino, ślimaki, żabie udka, moda itp. Jednak nie każdy potrafi wymienić pierwsze damy… a jeśli już to wie, to nie potrafi powiedzieć o nich zbyt dużo. Zapewne wyjątkiem są te Panie, który sprawowały tę rolę całkiem niedawno. Ich nazwiska coś nam mówią, twarze gdzieś się pojawiły w telewizji czy prasie, jednak to tyle. Dlatego też książka autorstwa Roberta Schneidera pomoże nam się trochę z nimi zapoznać. 

„Teraz, gdy została już pani pierwszą damą Francji, czego pani pragnie?
- Już nią nie być.”
Anne-Aymone Giscard d’Estaing
Yvonne de Gaulle, Claude Pompidou, Anne-Aymone Giscard d’Estaing, Bernadette Chirac, Danielle Mitterrand, Cécilie Sarkozy, Carlę Bruni-Sarkozy, Valérie Trierweiler. Jak radziły sobie z wyjątkowym losem, jaki przypadł im w udziale, a do którego nie były ani predestynowane, ani przygotowane? Jak odgrywały swoją rolę u boku republikańskiego monarchy? Jak reagowały na nieżyczliwość, nienawiść, oszczerstwa? Jaki wpływ wywierały poza sferą czysto prywatną? Dlaczego wszystkie – z wyjątkiem Bernadette Chirac – twierdziły, że nie były szczęśliwe w Pałacu Elizejskim, prestiżowej siedzibie prezydenta, w której usługiwano im jak królowym?
„To niezwykła przygoda, moje życie nabrało innego wymiaru.”[30 marca 2012 roku]
„Mam już dość takiego życia” [15 maja 2012 roku]
Carla Brunii – Sarkozy

Robert Schneider to austriacki pisarz, studiował w Wiedniu teatrologię, historię sztuki i kompozycję. Był kierownikiem działu politycznego czasopisma „ L’ Express”, zastępcą dyrektora redakcji rozgłośni radiowej France Inter. Opublikował już kilka książek, za swoją debiutancką powieść – „ Brat snu”- otrzymał wiele międzynarodowych nagród.

„Tytuł pierwszej damy zaczyna mnie w najwyższym stopniu drażnić.”
Danielle Mitterrand

„Pierwsze damy Francji” to książka, która przyciąga wzrok – jest bardzo ładnie wydana i zapewne będzie się ślicznie prezentowała na półce każdego czytelnika. Twarda oprawa, złote litery i piękna kobieta na okładce, czyli kwintesencja dobrego smaku i bogactwa. Do tego obietnica, że poznamy P R Y W A T N I E: Yvonne, Claude, Anne- Aymone, Danielle, Bernadette, Cecilie, Carle i Valerie, sprawia, że nabieramy większej ochoty na lekturę. Ciekawość i możliwość poznania kogoś prawie od „podszewki” mną zawładnęła. Gdy tylko ją ujrzałam, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Chciałam zwyczajnie przekonać się, jakie są, kim są i jak wygląda ich codzienność. No i się dowiedziałam. Poszerzyłam swoją wiedzę, zyskałam mniejszy lub większy obraz i mam już swoje zdanie. Teraz już wiem na pewno, że rola pierwszej damy jest niebywale trudna. Z dekady na dekadę, z kadencji na kadencję ewoluowała, zmieniała przede wszystkim twarze, ale także charakter. Te osiem kobiet z pewnością coś dzieliło, ale także coś łączyło. Trudy życia, flesze, siła, upór, pokora i oddanie partnerowi. Oczywiście, każda robiła to na swój sposób. Życie z politykiem, z głową państwa, z człowiekiem na świeczniku, wystawiały nie raz taki związek na próbę. Nie każda więź przetrwała. Nie wszystko było prawdą, a tylko pozorami. Natomiast życie w Pałacu Elizejskim dla wielu było namacalnym nieszczęściem. Nie wszystkie godziły się na mieszkanie w tym gmachu bez uczuć…

„Wkurza mnie myśl, że miałabym być pierwszą damą”
Cecilia Sarkozy

„Purytańska Yvonne de Gaulle i zuchwała skandalistka Carla Brunii – Sarkozy. Dyskretna Anne- Aymone Giscard d’Estaing i miłośniczka pogaduszek na Twitterze Valerie Trierweiler. Katoliczka Bernadette Chirac i niewierząca Danielle Mitterrand. Wierna Claude Pompidou i Cecilia Sarkozy, która opuściła męża pięć miesięcy po objęciu przez niego urzędu prezydenta.”

„Dla mnie Pałac Elizejski jest domem nieszczęścia.”
Claude Pompidou

Niskie, wysokie, zgrabne i te mniej… bogate, słynne, żyjące w cieniu. Wierzące i niewierzące. Wszystkie żony i jedna partnerka życiowa. Mówić by można wiele. Autor stworzył te osiem portretów, by przybliżyć nam każdą z osobna i wszystkie razem. Jednak nie obyło się bez małego „ale”… Minusem są tutaj przeskoki w czasie, które bywają irytujące. Brakuje tutaj czasami pełnej płynności, prywatności – intymności. Myślałam, że autor typowo skupi się na danej postaci w 100 procentach, a tutaj było wszystkiego po trochu. Być może było to potrzebne do nakreślenia osobowości, jednak niekiedy czułam zmęczenie materiałem. Niewątpliwie jednak znalazłam tutaj prawdziwe perełki, które pozwoliły mi poznać, każdą First Lady z osobna. Poznałam nie tylko twarze, osobowość, charakter, ale i historię. Razem z nimi zakosztowałam gry pozorów. Czasem nienawiści, zdrady, siły i upokorzenia. Niektóre z nich podziwiam, inne rozumiem… Czuje się także zdystansowana i zszokowana. „Pierwsze damy Francji” to portrety ośmiu kobiet. To historie romantyczne i boleśnie przyziemne. To zbiór faktów i rozmów… To ślady zostawione przez pierwsze damy. To świadectwo ich działalności. To luksus, bogactwo, wielkie zaszczyty, ale i męczarnia. To prawdziwy pokaz metamorfozy, siły kobiecości, ale także zagubienia i porażki.

„Prezydent jest wdowcem […]. Jestem nikim. [pierwsza kadencja]
Podoba mi się takie życie. [2005]”
Bernadette Chirac

Wszystkim tym kobietom przypadł ten sam los, który możecie poznać poprzez zapoznanie się z książką Roberta Schneidera. Jeśli interesuje Was to jak wygląda życie w świetle fleszy, na językach, na świeczniku i to z prezydentem, to koniecznie przeczytajcie. Rzadko czytam książki tego typu, ale od czasu do czasu sięgam po coś takiego, żeby się czegoś dowiedzieć i nie popaść w rutynę, więc i Wam polecam. Francja to nie tylko wieża Eiffla, sery, wino, ślimaki czy romantyczne uliczki. To też polityka i jej konsekwencje. To ciekawe osobistości, które warto znać.

„Będą się musieli do mnie przyzwyczaić, nie będę figurantką.”
„Trzeba dwojga, by się kochać, wystarczy jedno, by się rozstać”.
Valerie Trierweiler

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Panu Rafałowi oraz Wydawnictwu Muza

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 3 cm)

14 komentarzy:

  1. Wcześniej już czytałam pozytywną recenzję - ta jest kolejna :)
    Warto!

    OdpowiedzUsuń
  2. Koniecznie muszę przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie zastanawiam się od jakiegoś czasu,czy jej nie kupić.Ale teraz to postanowione :kupuję ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie skusiłam się na tę książkę, gdyż jej tematyka średnio mnie interesuje. Ale wydanie jest bardzo ładne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lektura zdecydowanie warta uwagi, sama niedługo zamierzam zabrać się do czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapowiada się ciekawa lektura :) Będę ją miała na uwadze ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tematyka książki nie wzbudziła mojego zainteresowania, więc jednak spasuje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wczoraj zaczęłam czytać:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna okładka i interesująca jak dla mnie tematyka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem ciekawa, jak wygląda życie pierwszych dam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubie tego typu książki, ta wydaje się szczególnie ciekawa. Zapisuje tytuł :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie INNA
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio spotykam ciągle recenzje tej książki :) Póki co aż tak bardzo mnie nie interesuje, ale może jednak niedługo zmienię zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj, nie... To nie dla mnie. Zupełnie mnie nie interesują pierwsze damy. Jeszcze pierwsze damy Francji ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie zrobiła na mnie wrażenia, ale też nie był to gniot. Ja mam egzemplarz przedpremierowy bez uszlachetnionej okładki, więc trochę żałuję, bo ta finalna jest fenomenalna
    http://chcecosznaczyc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)