niedziela, 16 sierpnia 2015

Agnieszka Krakowiak-Kondracka - Cudze jabłka


seria: Seria z fasonem
wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
kategoria: literatura współczesna
PREMIERA: 27 sierpnia 2015

„Nie zawsze musi być wspaniale, żeby było dobrze.”

Święte słowa! Szkoda tylko, że granica między „dobrze” a „wspaniale” zaciera się w zabieganej codzienności. Gdy jest dobrze, chcemy żeby było lepiej i lepiej, a to niestety bywa złudne. Oczy otwierają się nam, gdy wszystko zaczyna się burzyć. Co wtedy zrobić? Zwątpić? Rzucić w diabły i iść w swoją stronę, czy może zawalczyć? Na podobne pytania odpowiedzieli sobie bohaterowie najnowszej książki Agnieszki Krakowiak – Kondrackiej, „Cudze jabłka”.
Ewa i Marek żyli dostatnio, było ich stać na prywatną szkołę dla córki Poli, zagraniczne wypady w środku roku, ogrodnika, sprzątaczkę. Mieli dwa samochody, dom i basen w ogrodzie. Nigdy nie mieli poczucia, że trwonią pieniądze. A jednak… Gdy długo przygotowywany nowy interes Marka wziął w łeb i zer na koncie zaczęło ubywać, musieli zmienić swoje spojrzenie na życie i … zakasać rękawy. Na jaką pracę może dziś liczyć niedoszła pani psycholog i prywatny przedsiębiorca po bankructwie firmy? Czy uda im się ocalić związek? Czy potrafią jeszcze patrzeć na siebie bez wyrzutu, jak przed laty, gdy pieniądze nie miały znaczenia?
„W biedzie bardzo trudno poznać przyjaciół. Bieda to jest stan, w którym najczęściej jest się bardzo samotnym. I pozbawionym oparcia.”

Wyobraźcie sobie lekkie i przyjemne życie. Nie musicie martwić się o pieniądze, rachunki i o to, co dziś wsadzicie w garnek. Aż tu nagle dowiadujecie się, że przez jakiś czas oszukiwał Was ktoś najbliższy. Zostajecie praktycznie bez grosza przy duszy… Musicie wynieść się na wieś, zaufać niewiadomej przyszłości, zawalczyć o rodzinę i zakasać rękawy do pracy, o której nigdy nie marzyliście. Można powiedzieć, że z piedestału władców spadacie do klasy maluczkich… Bieda to nie tylko stan materialny, ale także stan ducha. To próba wytrwałości… Od nas zależy czy ją przezwyciężymy, zaakceptujemy, spróbujemy oswoić albo damy się jej pogrążyć. To bolesny upadek z dobrobytu i luksusu, zmieniający punkt widzenia. To samotność wśród ludzi, wśród bliskich oraz zupełnie inne odbicie w lustrze. Taka właśnie próba, dotknęła bohaterów tej książki. Musieli przekierować swoje dotychczasowe życie, wywrócić je na lewą stronę i nauczyć się żyć bez wielkich przywilejów. Okazało się to trudniejsze niż przypuszczali…

„Małżeństwo to jak chodzenie po kładce z zawiązanymi oczami. Nie wiadomo, czy partner pomoże utrzymać równowagę, czy przyczyni się do upadku.”

Historia stworzona przez autorkę pokazuje coś na kształt szczęścia w nieszczęściu. Bo przecież zawsze można znaleźć jakieś dobre strony. Wspólnie można stworzyć coś trwałego i przejść nie jedną burzę, trzeba tylko zawalczyć. Niestety nie zawsze się to udaje… wszyscy muszą chcieć. Nawet, jeśli życie zmieniło barwę na szare, a praca bywa z pozoru „hańbiąca” to i tak warto spróbować i wytrwać w boju o lepsze jutro. Małżeństwo (związek) może być silny jak skała, może być oporą, pod warunkiem, że partnerzy się szanują, kochają, dostrzegają siebie, swoje wartości i słabości. Małżeństwo to pole walki, przygoda, ale także ostoja podczas sztormów zwanych życiem. 

Agnieszka Krakowiak – Kondracka jest autorką książki „Jajko z niespodzianką” oraz scenarzystką serialu „Na dobre i na złe”. Ci z Was, którzy mieli okazję czytać jej debiutancką powieść, wiedzą dobrze, na co mogą liczyć tym razem.

„Cudze jabłka” to opowieść o wartości ludzkiej i sile miłości. To ona stoi nad pieniądzem, który dziś jest, a jutro go nie ma. To idealny przykład tego jak bogactwo bywa puste i jak szybko może przeminąć. Tytułowe cudze jabłka wcale nie są tak smaczne jak się wydaje… może i kuszą, pachną inaczej, ale nie są nasze i mają zupełnie inny smak niż się nam wydawało. Gorzki, cierpki… Z kartek tej książki przebija siła kobiecości, optymizm i hart ducha. Szczęście tkwi w szczegółach i zawsze warto o nie zawalczyć. Prztyczek w nos od losu może okazać się potrzebny i słodszy niż nam się na początku wydawało. Książkę czyta się szybko i przyjemnie. Od samego początku wnikamy do świata Ewy i jej rodziny. Borykamy się z problemami i przeżywamy rozterki. Całość utkana z szarości, jednak zapakowana w żywą, zieloną i pełną nadziei okładkę. Kobieca, obiecująca, z charakterem, pazurem i optymizmem. Nie zabraknie melancholii, romantyzmu i bezsilności. Recepta na szczęście – dla zwyczajnych ludzi, nie bogaczy, którzy kupują „materialne” zamienniki tak potrzebnej nam emocji.
„Najprostsze rzeczy są najpotrzebniejsze…”

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Polacy nie gęsi
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu ( + 1,4 cm)

20 komentarzy:

  1. Coś mnie przyciąga ta książka, będę chciała ją przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawiona czekam na premierę, przeczytam na pewno :) świetna recenzja, która kusi, oj kusi;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam na razie w planach książkę "Jajko z niespodzianką”. A tę również bym przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne zdjęcie zrobiłaś - takie pod kolor *.*
    Ja już książkę przeczytałam i bardzo miło wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale apetyczne zdjęcie :) Kusisz oj kusisz ''Cudzymi jabłkami'' i chyba tobie ulegnę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zielone jabłka uwielbiam, więc skusiłaś mnie skutecznie wizualnie, teraz tylko brać się za treść :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O, może się skuszę. I te zielone jabłka.. mniam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Polecasz świetne książki...znów coś dla mnie, no nie nadążam;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaciekawiła mnie ta książka :) Nie czytałam poprzedniej książki autorki, ale na tę chyba się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Widziałam już zapowiedź tej książki i przyciągnęła moją uwagę. Ty tylko potwierdziłaś, że tytuł jest, jak najbardziej wart zainteresowania :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Twoja recenzja bardzo kusi! :) Myślę, że bym się nie rozczarowała :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo, bardzo chciałabym przeczytać! A okładka mnie jeszcze bardziej przyciąga...

    http://przy-goracej-herbacie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie czytałam jeszcze żadnej książki autorki, ale widzę że warto :) będę szukać.

    OdpowiedzUsuń
  14. Planuję niedługo zabrać się za lekturę "Cudzych jabłek", bo debiutancka powieść autorki przypadła mi do gustu :).

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię twórczość tej pisarki, więc z pewnością i koło tej powieści nie przejdę obojętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zdjęcie cudowne :D Możliwe, że się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam na półce poprzednią książkę autorki „Jajko z niespodzianką” - jeszcze się z nią nie zapoznałam. Jak mi się spodoba to na pewno będę szukać powieści "Cudze jabłka" :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam jeszcze twórczości tej autorki, a z przyjemnością poznam :) Bardzo ciekawie zdjęcie wyczarowałaś :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zgrałyśmy się z tymi zdjęciami :)
    Książkę bardzo polecam, mądra i śmieszna obyczajówka :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)