wtorek, 18 sierpnia 2015

Gayle Forman - Ten jeden dzień


cykl: Ten jeden dzień (tom 1)
wydawnictwo: Nasza Księgarnia
tłumaczenie: Hanna Pasierska
tytuł oryginału: Just One Day
liczba stron: 384
data wydania: lipiec 2015 (data przybliżona)
kategoria: Literatura piękna

„Rodzimy się w jeden dzień. Umieramy w jeden dzień. W jeden dzień możemy się zmienić. I w jeden dzień możemy się zakochać”.

Nareszcie, Paryż! Miejsce, które od dawna mi się marzy. Miasto, na które trafiam w książkach chociaż nigdy nie zaspokaja ono moich oczekiwań. Aż do teraz. Paryż mnie do siebie przyciąga, więc w końcu trafiła się wyborna okazja i mogłam pozwiedzać. Zostawiłam za sobą codzienność, rutynę, męża i wyruszyłam w podróż do Paryża (i nie tylko) wraz z bohaterami książki „Ten jeden dzień” autorstwa Gayle Forman. Skoro już tak się rozpływam nad tym Paryżem, który dla wielu może być oklepany to od razu zaznaczę, że okładka mnie totalnie zauroczyła. Ma w sobie coś nostalgicznego, romantycznego i tęsknego. Coś co przemija i zarazem trwa. A do tego bije od niej jakaś świeżość…
Życie Allyson jest poukładane, zaplanowane, uporządkowane. Okazuje się jednak, że wystarczy jeden dzień, a wszystko może się zmienić. Ostatniego dnia swoich europejskich wakacji Allyson poznaje Willema, obiecującego młodego aktora i wolnego ducha. Willem rożni się Allyson pod każdym względem. Kiedy jednak namawia ją, aby zmieniła swoje plany i pojechała z nim do Paryża, Allyson się zgadza... Ta spontaniczna, nietypowa dla niej decyzja rozpocznie dzień pełen ryzyka i romansu, wyzwolenia i intymności. Nadchodzące 24 godziny mogą zmienić życie Allyson na dobre...
„Bo skoro czas może być płynny, to jeden dzień może trwać bez końca”.

Historia zaczyna się od Szekspira oraz wycieczki i tak na dobrą sprawę jest jedną wielką podróżą i sztuką na deskach teatru, zwanego życiem. Podróżą nie tylko między państwami, ale także duchową – wewnętrzną. Jeden dzień może zmienić wszystko w naszym życiu i o tym przekonała się Allyson. Dobrze ułożona, grzeczna, zdolna dziewczyna, która ma wszystko zaplanowane… nagle to się zmienia. Za sprawą jednej decyzji. Jednego człowieka i jednego dnia. Spontaniczna podróż, ryzyko i chwilowa zmiana tożsamości, to coś nowego w dotychczasowym życiu naszej bohaterki. Przenosimy się do europejskiej stolicy i chłoniemy atmosferę, słuchamy szeptu miasta, wdychamy zapachy, rozkoszujemy się widokami, a nawet narażamy własne życie. Przeżywamy niesamowitą przygodę i modlimy się o to, aby czas się zatrzymał. Bo co to są 24 godziny, gdy odkrywamy nowe możliwości i nową siebie. Wszystko jest intensywniejsze, nowe, spontaniczne, naelektryzowane, niesamowite, pociągające i niestety gorzkie. Przeżywamy filmowy romans, zostawiamy za sobą zapłakany Paryż i wracamy do domu. Co dalej? Walka z codziennością, z rodzicami, z sobą samą… Allyson przechodzi metamorfozę, otwiera się na nowe możliwości…Znów wyrusza w podróż tym razem samotną i odkrywczą…

Jest to opowieść o odwadze, o pokonywaniu własnych słabości i poszukiwaniach… Ze stron tej książki przebija optymizm i życzliwość spotykanych ludzi. Czyli coś niesamowitego w dzisiejszym świecie. Na sztukach Szekspira uczymy się, że pozory mylą i nie zawsze wszystko musi być takie jak na się wydaje. Zawsze jest jakieś drugie dno…

„Jeśli coś zgubisz, wyobraź sobie ostatnie miejsce, gdzie to widziałaś”.

Bohaterowie? Bywają przytłaczający jak rodzice Allyson. Bywają zmienni jak jej przyjaciółka. Pozytywni i życzliwi. Tacy, do których odczuwamy dystans razem z główną bohaterką. Jednak dwie najważniejsze są jak magnesy z przeciwnymi biegunami. Przyciągają się i uzupełniają. Wpływają na siebie i wyzwalają pole magnetyczne. Gubią się by móc się odnaleźć. Allyson jest w jakiś sposób podobna do mnie (ale w przeciwieństwie do mnie postawiła na spontaniczny krok…czyli zrobiła to na co ja mam ochotę). Nieśmiała dziewczynka, która w fantazjach spełnia marzenia i jest lepsza. Podporządkowana rodzicom, wierna przyjaciółce (której jest cieniem, a przynajmniej tak to odbiera). Jedna odważna decyzja i jeden człowiek wyzwalają w niej kogoś innego. Osobę, którą chciałaby stać się w realnym świecie. Wrażliwa, zagubiona i mająca przed oczami „czarne scenariusze”. Czasami się nad sobą użala, jednak nowi znajomi motywują ją do złapania przysłowiowego byka za rogi. Willem młody, przystojny, włóczykij a może nawet i playboy. Facet o talencie aktorskim, postać, z którą obcujemy tak naprawdę jeden dzień. Osoba, o której nie dowiadujemy się zbyt wiele…Holender, dwudziestolatek, 1,9 metra i 75 kilogramów. Blondyn o ciemnych oczach. Luzacki facet z plecakiem w ręce. Osoba, która może być przygodą sama w sobie i przygodę życia zapewnić. Facet, który zostaje w pamięci.

„[… ]podwójne szczęście jest wtedy, gdy dwie połówki znajdą się nawzajem”.

Czym różni się zakochanie od kochania naprawdę? Czy zakochanie można zetrzeć jak ślad po czekoladzie czy nutelli? A może miłość porównać do piętna, którego nie można wymazać? Czy wypadki/ przypadki decydują o naszym życiu? Takie i inne pytania stawia autorka i jej bohaterowie.

„Piętna są najgorsze, kiedy tylko my je umiemy zobaczyć”.

„Ten jeden dzień” to romantyczna opowieść, którą można oprzeć na sztuce Szekspira. To bajka dla wrażliwców, romantyków i tych, co są spragnieni czegoś pozytywnego i na swój sposób szalonego. To przygoda, którą można przeżyć nie ruszając się z fotela, dawka mądrości i odwagi. Czasem warto zaryzykować i odszukać coś, co kiedyś nam się zgubiło (w tym także o siebie). To podróż po moim ukochanym Paryżu, który każdego ranka wita mnie z puzzlowego obrazka na ścianie. Paryżu, w którym Luwr jest zamknięty, a więżę Eiffla widzimy z daleka. Ta powieść przez jakiś czas przypominała mi film, który obejrzałam wiele lat temu (i do dziś, co nieco zostało mi w pamięci…a tytuł odszukałam… i mam zamiar sobie znów obejrzeć), chodzi o „Przed wschodem słońca”. Tak mi się gdzieś to wbiło w podświadomość, że czytając widziałam film. Książka mnie urzekła, na chwil kilka zamieniłam się w Allyson… przeżyłam uniesienia, pozwiedzałam i odważyłam się zawalczyć i poszukać zagubionych odpowiedzi. Czy znalazłam? No właśnie…Zakończenie…z tym może być różnie. Jednych może rozczarować innych zaintrygować i narobić smaczka na więcej. Pytania się kumulują, a odpowiedzi chciałoby się poznać już dziś, niestety do września trzeba będzie wytrzymać (wtedy pojawi się kontynuacja „Ten jeden rok”). Tam na pewno znajdziemy odpowiedzi i zaspokoimy ciekawość. Gorąco polecam najnowszą książkę Gayle Forman!

„To odwaga wkroczyć na nieznane terytorium”.

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytam opasłe tomiska
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 2,3 cm)

43 komentarze:

  1. Tak bardzo chciałabym ją przeczytać! :(
    Piękna recenzja, na 6 z dużym plusem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam ją i niecierpliwie czekam na drugą część :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdybym była znów młoda .....mnie też Paryż zawsze pociągał.....
    Świetnie piszesz.....wprawdzie książki czytać nie będę, bo już bardziej ciągnie mnie do przeżyć ludzi w moim wieku, ale potrafisz znakomicie zachęcić do sięgnięcia po powieść......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za miłe słowa ;) Podobno Paryż bywa rozczarowujący... mam jednak nadzieję, że kiedyś sama się przekonam jaki jest naprawdę ;)

      Usuń
  4. Ale zachęcająco opisałaś "Ten jeden dzień"... A ja już skreśliłam książkę, bo myślałam, że nie jest warta uwagi. Też marzy mi się od dawna Paryż i też szukałam nie raz książki, która dobrze oddaje klimat miasta, dlatego na pewno przeczytam. PS. Niesamowicie piękne puzzle. Musiałaś mieć przy nich dużo pracy:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że książka Ci się spodoba;) Co do puzzli, to faktycznie trochę pracy przy nich było, ale opłacało się ! ;)

      Usuń
    2. Hej Magda:-) Wkrótce kończy się rozdawajka na moim blogu, w której m.in. i Ty bierzesz udział. :-) Właśnie sprawdzam zgłoszenia i zauważyłam, że nie dodałaś baneru. Tak się tylko przypominam, bo chciałabym, żebyś wzięła udział w rozdawajce, a baner jest niestety warunkiem koniecznym... :-) pozdrawiam ciepło i podaję linka do konkursu:
      http://niebieskazakladka.blogspot.com/2015/07/wakacyjna-rozdawajka_22.html

      Usuń
    3. Dzięki za przypomnienie. Sama nie wiem jak to się stało, że nie dodałam go na blogu. Już jest wklejony do zakładki z konkursami :)

      Usuń
  5. Kolejna, dopisana książka do listy "must read". Doprawdy nie wiem, kiedy i czy kiedykolwiek ta lista zostanie zamknięta. Zgaduję, że dopiero po mojej śmierci :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd ja to znam?! ;p Mam tak samo... książek przybywa a ja zarazem się cieszę i jestem przerażona ;p

      Usuń
  6. Tak chcę przeczytać tą pozycję! Niestety jeszcze długo poczekam ;((
    Świetna recenzja!

    http://nobody-is-normal.blogspot.com/
    http://life-is-brutal-now.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki;) Teraz poczekasz, ale potem będziesz mogła mieć obie części od razu ;p

      Usuń
  7. A ja jakoś się trzymam z daleka od Gayle Forman ;)

    http://przy-goracej-herbacie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Zupełnie nie miałam ochoty sięgać po tę książkę, ale po Twojej recenzji myślę, że jednak chciałabym ją przeczytać, dodaję kolejny tytuł do swojej długiej listy, może szybko wpadnie w moje ręce, abym mogła ją przeczytać :) Pozdrawiam ciepło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że moja recenzja Cię zaintrygowała;p Mam nadzieję, że książka Ci się spodoba. Ja już nie mogę się doczekać drugiego tomu;p Pozdrawiam !;)

      Usuń
  9. Niestety, ale nie sięgnę po tą pozycję, gdyż nie przepadam za romantykami.
    http://kruczegniazdo94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie, może następne propozycje Cię zainteresują ;p

      Usuń
  10. Chyba odzwyczaiłam się od podobnych lektur, ale cieszę się, że Tobie się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chociaż pierwsza książka autorki bardzo mnie rozczarowała, to ta jest moim czytelniczym marzeniem :)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że marzenie się spełni i nie rozczaruje ;p

      Usuń
  12. Mam tę książkę w planach. Jakie piękne puzzle ułożyłaś, ja nie mam cierpliwości do takich układanek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam puzzle od dziecka... Trochę to czasu zajęło, ale teraz zdobią ścianę w moim pokoju ;)

      Usuń
  13. Przewspaniała książka, jedna z lepszych, które przeczytałam w ostatnim czasie :)
    Piękne zdjęcie! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi się książka bardzo podobała, a za trzy tygodnie wychodzi druga część, która też chętnie przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kolejna książka którą będę musiała dopisać do listy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wielkie brawa za recenzję! I te cytaty...no świetne:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Po ,,Zostań, jeśli kochasz" nie szczególnie ciągnie mnie do tej książki. Nawet po Twojej recenzji. Zobaczę, może zmienię zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Coraz mocniej zaczyna mnie kusić ta powieść, mimo że raczej rzadko sięgam po podobne lektury. Jednak tak chwalisz, że pewnie nie będę umiała się oprzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja do Forman muszę się wreszcie przekonać :) Po takiej recenzji, nie ma możliwości by przejść obok tej pozycji:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mnie również bardzo ciągnie do Paryża! Zapisuje sobie tytuł tej książki bo mam na nią wielką ochote :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ~Nataliaaa
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie brałam pod uwagę tej książki. Co więcej - w trakcie ostatniej wizyty w księgarni nawet miałam ją w ręce, jednak ją skreśliłam. Twoja recenzja jednak dała mi do myślenia :) Jeżeli książka wpadnie w moje ręce to skuszę się na nią, jednak specjalnie poszukiwać jej nie będę, tym bardziej, że wątek szekspirowski mnie nie przekonuje :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Cześć! Nominowałam Cię do LBA ;) Szczegóły znajdziesz tutaj -> http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/2015/08/nominacja-lba_19.html
    Zapraszam do zabawy i Pozdrawiam ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Autorki nadal nie znam, a szkoda, bo powinnam to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Była to moja pierwsza książka Forman jaką przeczytałam. Niesamowita i niepowtarzalna, zrobiła na mnie ogromne wrażenie :).

    OdpowiedzUsuń
  25. Skąd ty masz takie świetne pomysły na zdjęcia :) Cudo!
    A co do samej książki, skusiłaś mnie i jak tylko trafi się taka okazja to chętnie ją poznam bliżej.

    OdpowiedzUsuń
  26. Czuję się coraz bardziej przekonana do tej książki ^^. Zwłaszcza ta podróż po Paryżu strasznie mnie pociąga ;D

    OdpowiedzUsuń
  27. A mam w planach, jest na mojej liście do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)