piątek, 14 sierpnia 2015

Grzegorz Kalinowski - Śmierć frajerom


wydawnictwo: Muza
data wydania: 20 maja 2015
liczba stron: 528
kategoria: kryminał, sensacja, thriller

„… w naszym fachu nie ma strachu.”

Tym razem zdecydowanie cięższy kaliber… „Śmierć frajerom” autorstwa Grzegorza Kalinowskiego to dla mnie coś nowego… Jest to powieść łotrzykowska, która przenosi nas do świata przedwojennej Polski. Do napisania książki autora zainspirowały historie opowiadane przez ojca. Przedwojenny świat go zaintrygował, a szczególnie historia złodzieja, który opiekował się siostrą. Żył jak bogacz, ale do czasu… potem słuch po nim i jego siostrze zaginął. Stopniowo powieść ewoluowała w głowie autora, od scenariusza filmowego do książki, w której można bardziej „popłynąć” z nurtem wyobraźni. Moją wyobraźnię pobudził opis i okładka…
Powieść łotrzykowska i przygodowo-sensacyjna a zarazem kryminał miejski z elementami thrillera, dziejący się w latach 1905–1925. Autor wykorzystał pasjonującą historię miasta, świetne wątki polityczne, a także opisał warszawski półświatek okresu międzywojennego. Wyjątkowa dbałość o szczegóły historyczne i tło obyczajowe, a także wierność detalom i topografii miasta sprawia, że powieść jest wspaniałym przewodnikiem po Warszawie początku dwudziestego wieku, tak jak „Lalka” Bolesława Prusa jest swoistym przewodnikiem po Warszawie dziewiętnastowiecznej.
Od samego początku mamy okazję poczuć klimat Warszawy przedwojennej. Razem z Heńkiem Wcisłą mamy okazję poznać i wniknąć do świata kasiarzy, agentów wywiadu, a nawet poznać słynnego Szpicbródkę. Jesteśmy wiernymi kompanami tego młodego człowieka, dla którego ryzyko oznaczało przygodę. Młody, oczytany i odważny chciał od życia więcej i więcej… Zakosztował strachu, smaku wojny, tragedii i zawodu miłosnego. My w raz z nim przeżywamy ataki na szpicli, niebezpieczne akcje oraz uczestniczymy w Powstaniu Śląskim. Oczy Heńka są naszymi oczami. Czujemy na własnej skórze emocje, które towarzyszyły ludziom żyjącym w tamtym okresie. Poznajemy ludzi, którzy mieli podwójne tożsamości, brudzili sobie ręce krwią i walczyli o wolność. Z kartek aż kipi patriotyzm, brutalność, odwaga, ale także nostalgia. Realizm aż krzyczy, a bohaterowie są wręcz namacalni. Nie ma ideałów, nawet miłość bywa wadliwa lub przekupna.

Język, jakim posługują się bohaterowie książki jest zbliżony do tego, którym posługiwano się w dawnej stolicy. Nie zabraknie mieszanek językowych, gwary, poprawnej polszczyzny, a także zwrotów Niemieckich i Rosyjskich. Z dialogów przebija się swojego rodzaju dynamika i lekkość. Można się pośmiać i zadziwić… Książka podzielona została na cztery części i na czterdzieści jeden rozdziałów. Jeśli chcecie prześledzić dokładnie ścieżki Heńka to pomoże Wam w tym mapka zamieszczona w książce…

Grzegorz Kalinowski studiował historię na UW, uczył w LO im. Jana Zamoyskiego, był korespondentem na wojnie w dawnej Jugosławii a obecnie pracuje a NC+. Na tym nie koniec…autor filmów dokumentalnych, współtwórca książkowej biografii Lucjana Brychczego, komentator sportowy i twórca teledysku Brygady Kryzys.

„Śmierć frajerom” to lekcja historii, która w ciekawy sposób uczy i fascynuje. To ciekawostki, które układają się w sensowną powieść. Fabuła jest dynamiczna i stworzona z precyzją. Doskonale nakreśla „tamtą” Warszawę… Idealne połączenie kryminału, sensacji, powieści historycznej i łotrzykowskiej. Film lub serial wyszedłby z tego niewątpliwie ciekawy i wart obejrzenia. Książkę natomiast polecam tym, którzy gustują w tego typu literaturze i chcą zakosztować „mafii” w naszym przedwojennym wydaniu. Wystarczy otworzyć książkę i wskoczyć do podziemnego świadka, który oferuje doskonale zaplanowane rabunki, akcje partyjnych bojówek, naloty sterowców i wojennych klimatów. Jest to niewątpliwie książka z klasą, choć nie każdemu przypadnie ona do gustu.

„Bać się trzeba, lecz tylko własnych błędów…”

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Muza

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu ( + 4,2 cm)

16 komentarzy:

  1. Nie jestem fanką kryminałów, ale bardzo interesuje mnie fabuła tej książki. Może kiedyś przeczytam :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ~Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest typ książki , który lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejna interesująca książka o której wcześniej nie słyszałam :) Trafia na moją listę must read :)

    OdpowiedzUsuń
  4. I takie lekcje historii są najlepsze moim zdaniem. Chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Raczej to nie książka dla mnie ;) Ogólnie nominuję Cię do fajnego tagu na moim blogu: www.majkabloguje.blogspot.com, publikacja za kilka minut! :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Może być ciekawie, lubię tego typu historie, bo przeczuwam wiele emocjonujących fragmentów i pełnych napięcia zdarzeń. Cieszy mnie też perspektywa literackiej wycieczki w przeszłość :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niezbyt lubię czytać powieści, w których fabuła oscyluje wokół zamierzchłych realiów. Wolę zdecydowanie akcję osadzoną we współczesności, dlatego jednak nie skuszę się na powyższą pozycję, ale cieszę się, że Tobie przypadła do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  8. To coś dla mnie. Historia i kryminał w połączeniu dają naprawdę extra efekt czytelniczy ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta książka to pozycja zdecydowanie w moim guście. Aż chce się zagłębić w lekturze i poczuć klimat tamtej Warszawy. :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie przepadałam za lekcjami historii, ale skoro w tym przypadku jest ona ciekawa to chyba dam radę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem ciekawa tego książkowego klimatu, który wydaje mi się dosyć charakterystyczny i niebanalny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przedwojenna Polska to już dla mnie wabik:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Okładka przypomina mi tę od 450 stron Gryciuk ;) To lektura nie dla mnie, ale z pewnością nadaję się na "męski" prezent ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak czuję, że to powieść raczej nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dam szansę książce i przeczytam, zainteresowała mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)