poniedziałek, 12 października 2015

Mężczyźni bez kobiet - Haruki Murakami


wydawnictwo: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA S
tytuł oryginału: Onna no Inai Otokotachi (女のいない男たち)
liczba stron: 320
premiera: 21 października 2015

„Tylko mężczyzna bez kobiety potrafi zrozumieć, jak ciężko, jak boleśnie jest stać się jednym z mężczyzn bez kobiet.”

Z tych słów wynika, że kobiety są dla mężczyzn jak esencja życia. Mogą oni mieć wszystko. Pieniądze, przyjaciół, drogie gadżety, ale jeśli utracą kobietę (tą jedyną) to się gubią. Otacza ich pustka. Panowie tylko udają silnych, odważnych i niezależnych. Jednak tylko dzięki kobietom stają się całością. Nie chodzi tu tylko o żony, kobiety (ogólnie) odgrywają ważną rolę w życiu mężczyzn. Przelotne znajomości, romanse, przyjaźnie, małżeństwa… Płeć piękna wpisana jest w egzystencje mężczyzny i gdy ją tracą z zasięgu rąk, oczu, słuchu i węchu tracą stały grunt, konstrukcja się chwieje a czasem nawet upada. Takie refleksje naszły mnie po kilku opowiadaniach, które napisał Haruki Murakami. Jego najnowsza książka – „Mężczyźni bez kobiet” – pojawi się w księgarniach już 21 października.

„Bardzo łatwo jest zostać mężczyzną bez kobiety. Wystarczy głęboko pokochać jakąś kobietę, a potem wystarczy, żeby ona gdzieś zniknęła.”
„Mężczyźni bez kobiet” to zbiór siedmiu opowiadań o miłości i samotności – nieuchronnej, gdy miłości zabraknie. Każde opowiadanie opisuje historię mężczyzny, w którego życiu nie ma kobiety – jedne odeszły, inne umarły, albo wręcz nigdy się nie pojawiły. Bohaterowie są w różnym wieku, od studentów po ludzi bardzo dojrzałych. Siedem historii o miłości i tajemnicy, ponieważ z miłości i tajemnic zbudowane jest życie.
Tym razem Murakami zabiera nas do świata mężczyzn, ich codzienności, rozumowania i fantazji. Poznajemy ich odczucia – pragnienie kobiety, tęsknota za tym, co nieosiągalne lub utracone. Głównymi bohaterami są oczywiście mężczyźni, jednak to kobiety odgrywają istotną rolę w tych historiach. Nieważne czy młodzi czy starzy – mężczyźni pragną kobiety. Wbrew pozorom te istoty, które potrafią kłamać i manipulować są im przeznaczone i potrzebne do życia. Autor w swoich opowiadaniach przedstawia kobietę, jako dopełnienie mężczyzny. Nie jest to istota idealna, nie zawsze piękna i wierna, jednak zostawiająca ślad w życiu mężczyzny. To dla nich i przez nie faceci są w stanie robić różne rzeczy. To one pobudzają ich wyobraźnię i dają rozkosz. One wypełniają im czas, pomagają, upiększają wspomnienia i rozgrzewają serca.

„Jak się raz zacznie poważnie grać, trudno znaleźć powód, żeby przestać. Choć ciężko jest człowiekowi na duszy, nie da się tej gry zatrzymać, tak długo, dopóki nie przybierze właściwego kształtu. Tak samo jak w muzyce, dopóki nie odnajdzie się właściwego akordu, utwór nie ma właściwego zakończenia…”

Jakiś czas temu czytałam inną książkę tego autora („Sputknik Sweethert”) i powiem szczerze, nie powaliła mnie na kolana. Była zbyt oniryczna, za trudna w odbiorze. Od tamtego momentu nie sięgnęłam po żadną inną powieść autora aż do teraz. Skusiłam się na te opowiadania, ponieważ zaintrygował mnie tytuł i historie, dla których tłem są dźwięki jazzu i Beatlesów. Tym razem Murakami mnie zaskoczył. Znowu, co prawda jego historie bywają surrealistyczne, fantazyjne, humorystyczne i z nutką dystansu, jednak mają w sobie to coś co mnie urzekło. Opowiadań jest siedem, nie wszystkie miały na mnie identyczny wpływ, jedne podobały mi się bardziej, inne mniej. Jednak nutka nostalgii pasuje idealnie do złotej polskiej jesieni, którą mamy za oknem. Co ciekawe opowiadanie „Yesterday” zaskoczy czytelnika (w moim przypadku tak właśnie było). Okazuje się, że główny bohater posługuje się gwarą poznańską (czyli moje klimaty). Ta polskość, na jaką zdecydowała się Anna Zielińska – Elliott ma pokazać czytelnikowi różnicę między bohaterami. Autor w swoich tekstach nawiązuje do różnych dzieł literackich w tym do „Przemiany” Franza Kafki. Nie znam twórczości Kafki jednak po tym, co napisał Murakami na pewno w przyszłości sięgnę po jego powieść. Mowa tutaj o opowiadaniu „Zakochany Samsa”, więc polecam gorąco – jedno z lepszych w tym zbiorze.

„Jeżeli naprawdę chcemy zobaczyć innego człowieka, musimy spojrzeć sobie prosto i głęboko w oczy.”

Podsumowując: lektura warta uwagi. Nostalgiczne rozważania na temat emocjonalnego osierocenia, tęsknoty za tym, co minęło lub się nie zdarzyło. Siedem historii, które mają wspólny łącznik – kobietę. Do tego zmieniającym się tłem jest magia, nostalgia, rzeczywistość wymieszana z fantazją. Całość lekka, barwna i charakterystyczna dla stylu Murakamiego. Po tej lekturze nabrałam ochoty na bliższe poznanie z literaturą najsłynniejszego japońskiego pisarza. Komu poleciłabym najnowszą książkę Murakamiego? Z pewnością miłośnikom tego typu klimatów jak i osobom, które lubią czytać opowiadania.

„Muzyka potrafi przywołać żywe wspomnienia, czasami tak wyraźnie, że aż serce boli.”

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Muza SA

Książka bierze udział w wyzwaniu:

15 komentarzy:

  1. A ja tą książkę chętnie bym poczytała, piękne cytaty przytoczyłaś :) Takie życiowe a zarazem niezwykle prawdziwe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudownie się zapowiada, a Ty jak zwykle bardzo interesująco nas zachęcasz:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Póki co raz miałam styczność z autorem, ale kiedyś na pewno jeszcze cos od niego przeczytam :)
    Pozdrawiam serdecznie ;*
    http://ravenstarkbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym przeczytać tę książkę. :) Murakamiego przeczytałam dopiero jeden utwór, a dwa kolejne czekają. Ciekawa jestem, jak spodoba mi się jego styl w krótkiej formie, jaką są opowiadania. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałabym przeczytać tę książkę. :) Murakamiego przeczytałam dopiero jeden utwór, a dwa kolejne czekają. Ciekawa jestem, jak spodoba mi się jego styl w krótkiej formie, jaką są opowiadania. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam jeszcze styczności z twórczością Murakamiego, jakoś nigdy nie znalazłam jego książek w bibliotece... a i sama nie kupowałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Może kiedyś zapoznam się z tą książką.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę w końcu poznać książki Murakamiego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na razie raczej nie mam ochoty na zapoznanie się z tą książką, to nie moje klimaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam dwie książki Murakamiego i nie mogę się zdecydować czy lubię jego twórczość, czy uważam za nieco przekombinowaną. Wniosek z tego taki, że muszę sięgnąć po kolejne dzieła, ale nie wiem czy akurat zbiór opowiadań będzie dobry w moim przypadku. Przemyślę to jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mutakami mnie nie przyciągnął do siebie, dość rozwlekły i specyficzny styl jego pisania wymaga jednak amatora tego typu klimatów. Muszę przyznać, że masz bardzo szerokie upodobania literackie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, jego teksty są specyficzne, ale akurat ten zbiór jest czytelny i nie przekombinowany - jak dla mnie. A co do upodobań... hmm... lubię eksperymenty literackie;)

      Usuń
  12. Do tej pory nie miałam okazji przeczytać nic Murakamiego, ale tak się akurat składa, że "Mężczyźni bez kobiet" są już na mojej półce, tak więc lada dzień zapoznam się z twórczością tego Pana i już nie mogę się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Już dawno nie czytałam książek tego autora. Muszę po nie sięgnąć ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam jeszcze twórczości Murakamiego, ale planuję poznać :) Mam na półce książkę "Kafka nad morzem" o to od niej zacznę swą przygodę z autorem :) Ale tym tytułem też mnie zaciekawiłaś, myślę, że i mnie może się spodobać ta powieść :) Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)