niedziela, 25 października 2015

Po prostu bądź - Magdalena Witkiewicz


wydawnictwo: Filia
data wydania: 7 października 2015
liczba stron: 336

[…] miłość to uczucie podobne do puszystej i miękkiej pierzynki, którą człowiek okrywa się w chłodne zaśnieżone wieczory. Uczucie, którym człowiek owija się niczym ciepłym szalem. Z drugiej strony miłość jest krucha niczym lód. A po lodzie należy stąpać bardzo ostrożnie. Trochę strachu, euforia szczęścia. Niepokój i zachwyt. Życie.”


Miłość potrafi pochłonąć, fascynować i wzruszać, i to nie tylko ta nasza prywatna. Także ta cudza, czy nawet literacka. Uwielbiam to uczucie, gdy w moje ręce trafia książka, od której nie mogę się oderwać. Taka, która nie wypuści mnie ze swych objęć aż nie pojawi się napis koniec. Czytanie wtedy przypomina stan narkotyczny, trans, hipnozę wszystko razem i osobno. Wystarczy kilka godzin uniesienia, a ja wracam do rzeczywistości z przeczytaną powieścią, załzawionymi oczami i głową pełną obrazów. Takie sytuacje miałam nie jeden raz, a kilka. Szczególnie powtarzają się one w przypadku książek Magdaleny Witkiewicz. Pamiętam, jak czytałam „Pierwszą na liście” sytuacja była identyczna – „od deski do deski” w kilka godzin i nie ważne, że jest już noc. Nikt tak zgrabnie, melodyjnie, subtelnie i zarazem dobitnie nie piszę o trudnych sprawach jak pani Witkiewicz. Nie ważne czy ta sprawa ma być wpleciona w komedię czy też nie. Za każdym razem jest idealnie. Tak też było i teraz… „Po prostu bądź” do teraz siedzi mi w głowie, piszę recenzję, w tle słychać fortepian i skrzypce, a w głowie wyświetla mi się film, klatka po klatce wydarzenia z książki. Podkład muzyczny jest wręcz idealny. Nie tylko relaksuje, wywołuje ciarki, ale i wzrusza.


„Życie jest zbyt krótkie, by przejść przez nie samotnie. Proszę, po prostu bądź.”
Możemy się umówić I zawrzeć pewien pakt On był miłością jej życia, gdy go zabrakło, jej świat runął. Została pustka i jeszcze ktoś… W pobliżu zawsze był przyjaciel. Jego przyjaciel, któremu nie wolno było czuć. Zaopiekował się nią na dobre i na złe. Ktoś do nich dołączył, a on nadal trwał. Pewnie nie taką miłość wymarzyłaś sobie w snach Miłość przychodzi bezszelestnie, nikogo nie uprzedza. Równie cicho odchodzi niezauważona. Lecz może pokochasz mnie Za jakiś czas.
„[…] w życiu nie chodzi o to, by robić to, co wypada. Chodzi o to, by robić to o czym marzysz. Bo jeżeli umiesz marzyć, to jest już połowa sukcesu.”

Zaczęło się więc od marzeń. Od podjętego ryzyka, działania w tajemnicy i odrzucenia. Młodość szybko stała się dorosłością, a rodzinny dom był na odległej planecie niezrozumienia. Młoda, ambitna i silna dziewczyna postawiła wszystko na jedną kartę. Życie jest jedno i czasem trzeba trochę egoistycznie na nie spojrzeć. Oczekiwania oraz to słynne „wypada albo nie” powinno się czasem zamieść pod dywan, albo zamknąć w szafie na strychu i to na klucz. Autorka podarowała nam czytelnikom silną bohaterkę, której los nie oszczędził, zachwiał nią jak huragan samotną sosenką na polanie. Pytanie tylko czy sosenka wytrzyma i czy ktoś jej w tym pomoże?! A jeśli tak to jak na to zareaguje samotne drzewko? Nic więcej zdradzić nie mogę, choć chętnie bym zagłębiła się w szczegóły. Powiem tylko, że Magdalena Witkiewicz doprowadziła mnie do łez. Na jeden moment stałam się bohaterką książki, z pachnącym swetrem w dłoniach. Wizja ta była jak cios w brzuch. Łzy popłynęły… Następnie kibicowałam Poli i najchętniej sama bym jej podpowiadała to i owo jak dobrej przyjaciółce. Książka wywołuje emocje, ma słodko – gorzki smak, ale także dodaje otuchy. 

Autorka swoją opowieść zmieściła w dwunastu rozdziałach podzielonych na dwie części: przedtem i potem. Stworzyła historię, która opowiada o miłości kruchej jak życie. O ironii, jaką zastosował los wobec naszych bohaterów. Czasami marzenia kogoś mogą się spełnić, ale skropione są tragedią i bólem, a smak spełnienia wcale nie przypomina słodkiego. Jest wręcz cierpki. Niby mamy to, czego chcieliśmy, ale i tak jest źle. Ta historia to też oddanie, przyjaźń, smutek i walka z przeciwnościami losu. Nieprzewidywalność kontra rzeczywistość. Życie jest jedno. Jest kruche, nieprzewidywalne i przemija, więc najlepiej chłonąć każdą chwilę. Doceniać to, co mamy i to, co dają nam od siebie inni, nim będzie za późno. Bo dziś mam wszystko, a jutro już nie mam nic. Czy w takim razie należy się aż tak przejmować tym, co wypada, a co nie? A może jednak warto zadbać o własne szczęście i nie przegapić na nie okazji?


„Życie jest za krótkie by, żeby siedzieć w jednym miejscu i tkwić naburmuszonym na cały świat.”


„Po prostu bądź” to kolejna lekcja życia, która wywołuje emocje. Książka dosłownie wciąga. Oczami wyobraźni widzimy wszystkie sceny, a bohaterowie stają się nam bliscy. Autorka jest znana z tego, że wstrząsa czytelnikiem, ale także mobilizuje go i dodaje sił w zmaganiach z codziennością. Jej książki utrzymane są w lekkim tonie, jednak mają mocne przesłanie. Nie mam pojęcia jak Magdalena Witkiewicz to robi, ale jej książki to po prostu magia i literacki cukierek, który jest połączeniem kilku smaków jednocześnie. Myślę, że miłośników powieści tej autorki nie muszę zachęcać do tej lektury, ale tych, co jeszcze nie czytali to kieruję do księgarni lub biblioteki. Piękna okładka i równie piękna zawartość.


„To wszystko jest takie kruche…”

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Polacy nie gęsi
Klucznik

17 komentarzy:

  1. Ta książka jest fenomenalna. Najlepsza w dorobku autorki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż wstyd, bo jeszcze żadnej książki tej autorki nie miałam okazji czytać;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Super recenzja. Muszę sięgnąć po tą książkę.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie coś dla mnie, na pewno przeczytam ;)
    Thievingbooks

    OdpowiedzUsuń
  5. ja też jeszcze od Magdy Witkiewicz nic nie czytałam, jednak planuję się ostro wziąć i tę pozycję na tapecie mam od razu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli znajdę gdzieś w dobrej cenie to na pewno kupię i przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyznam, że nie za często sięgam po polskie książki, ale ta brzmi naprawdę zachęcająco ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka już czeka u mnie na półce:) Wiem, że to będzie prawdziwa uczta literacka :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Posiadam powieść wraz z autografem autorki! Już grzeje miejsce w moim stosiku na kolejny miesiąc :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam i miałam dokładnie takie same odczucia, jak Ty. Nie mam pojęcia, jak Magdalena Witkiewicz to robi, że pisze w sposób lekki, ale z mocnym przesłaniem. Wzruszająco, ale mimo wszystko optymistycznie. "Po prostu bądź" mnie zachwyciło. Po "Pierwszą na liście" też zdecydowanie muszę sięgnąć, i to szybko. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Witkiewicz czytałam do tej pory ,,Zamek z piasku" i ,,Pierwszą na liście". ,,Po prostu bądź" oczywiście mam w planach!

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo dziękuję za jedną z najpiękniejszych recenzji!!! Chyba będę ją sobie czytać w chwilach zwątpienia:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo za miłe słowa! Miło mi, że moja recenzja się Pani podoba. ;) Pozdrawiam serdecznie ! ;)

      Usuń
  13. Piękna, wzruszająca historia! Uwielbiam! Moja ulubiona powieść autorki.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)