czwartek, 26 listopada 2015

Zanim się pojawiłeś - Jojo Moyes


seria: Leniwa Niedziela
wydawnictwo: Świat Książki
tytuł oryginału: Me Before You
data wydania: 11 września 2013
liczba stron: 384

„[…] pomóc można tylko komuś, kto tego chce…”

Historie zabawne, romantyczne, mrożące krew w żyłach, zagadkowe, uzależniające, frustrujące, zostające w pamięci, przenoszące do innej czasoprzestrzeni oraz te, przy których wylewam strumienie łez. Przeczytałam wiele książek i każda na swój sposób jest wyjątkowa, ale nie każda rozwala mnie emocjonalnie. Gdy już zdarzy się coś takiego, to jestem jak emocjonalna galaretka z czerwonym nosem, zapuchniętymi i mokrymi od łez oczami. Tak też się stało i tym razem… „Zanim się pojawiłeś” Jojo Moyes to książka, która mną zawładnęła. Która roztrzaskała mnie na drobne kawałeczki. Dała kopa moralności i utartym schematom.
Jest wiele rzeczy, które wie Lou Clark. Wie, ile kroków dzieli przystanek autobusowy od jej domu. Wie, że lubi pracować w kawiarni Bułka z Masłem i że chyba nie kocha swojego chłopaka Patricka. Lou nie wie jednak, że za chwilę straci pracę, ani tego, że przy zdrowych zmysłach trzyma ją wyłącznie wiedza o tym, co się wydarzy. Will Traynor wie, że wypadek motocyklowy odebrał mu chęć do życia. Wszystko wydaje mu się teraz błahe i pozbawione kolorów. Wie też, w jaki sposób to przerwać. Nie ma jednak pojęcia, że znajomość z Lou wywróci jego świat do góry nogami i odmieni ich oboje raz na zawsze.
„Zanim się pojawiłeś” to kolejna propozycja ze znanej serii Leniwa Niedziela. Znajdziecie w niej książki, które często poruszają trudne i niewygodne tematy. Wtopione są one w historie śmieszne, romantyczne, melancholijne, optymistyczne, wzruszające lub zwyczajne. Miesza się w nich fikcja literacka z prawdziwym życiem. Tylko, że to życie ubrane zostało w zgrabne słowa, zdania aromatycznie pachnące i obrazy, które nadają się do wyświetlenia w kinie. Tak też jest i tym razem. Ta powieść zabrała mnie do małego miasteczka oddalonego o kilka godzin jazdy od Londynu. Miasteczka, którego atrakcją turystyczną jest zabytkowy zamek, otoczony ogrodami i labiryntem. A wszystko to wpisane w aurę pogodową typową dla Wielkiej Brytanii. Na kartkach tej książki, w tym miasteczku, które może okazać się nudne, zwyczajne i klaustrofobiczne spotkałam moją rówieśniczkę. Lou Clark, która ma ze mną trochę wspólnego - może z wyjątkiem garderoby i kilku innych rzeczy. Jest to osoba młoda, która uważa się za zwyczajną i skrywającą przykry sekret z przeszłości. Mieszka z rodziną, której finansowo się nie przelewa, więc utrata pracy to cios, który odczuje podwójnie. Pewnego dnia na jej drodze staje Will, który został sparaliżowany po wypadku motocyklowym. Uszkodzenie kręgów C5/6 sprawiło, że jest uzależniony od innych, a jego życie nie przypomina już tego przed wypadkiem. Nie ma nadziei na poprawę jego stanu. Żyje jak samotnik, schowany pod brodą, niechlujną fryzurą i powłoczką oziębłości, a nawet arogancji. 

Pół roku…szczęść miesięcy…walka o każdą godzinę, minutę, sekundę. Młoda dziewczyna robi wszystko, aby pokazać Willowi, że może czerpać z życia nawet w jego obecnym stanie. Próbuje zarazić go optymizmem, nadzieją, siłą, a nawet miłością. Oboje mają na siebie duży wpływ, jedno w jakiś sposób pomaga drugiemu. Razem przechodzą życiową metamorfozę, która mimo wszystko nie jest usłana różami.

Jojo Moyes w swojej książce szokuje, wzrusza, wywołuje uśmiech i daje jakąś nadzieję. Postawiła swoje postacie przed trudnymi wyborami. Uderzyła prawym sierpowym i dała oczyszczenie, którego tak potrzebowali. Stworzyła walkę życia ze śmiercią. Człowieka z chorobą. Miłości z barierami. Pokazała jak ludzie reagują na osoby dotknięte przez los… odstające od całej reszty. Czytając zastanawiałam się jak ja bym zachowała się na miejscu Lou. Jak przyjęłabym do wiadomości decyzje o zakończeniu życia przez kogoś mi bliskiego. Nie mogłam sobie tego wyobrazić. Postawiłam się na miejscu bohaterów, podglądałam, czekałam i analizowałam. Można kogoś zmusić do życia, kiedy nadzieja się wypaliła? Kiedy życie to nie życie? Co wolno a czego nam nie wolno? Czy życie, które przypomina umieranie to prawdziwe życie? Moralność czy szczęście kogoś bliskiego? Wolność czy kajdany nieuleczalnej choroby?

„Zanim się pojawiłeś” to niezwykła historia, przy której się dosłownie poryczałam. To nie było pochlipywanie. To były strumienie łez, przez które ledwo widziałam tekst. To wstrząsająca lektura o miłości, która nie jest wstanie pokonać woli śmierci. To odważny głos w sprawie eutanazji na własne życzenie. Samobójstwa, które ma uwolnić człowieka od nieszczęścia. Ciało, które stało się skorupą. To wybór, który ma człowieka wyzwolić z koszmaru, jakim jest życie w beznadziei. To kolejny trudny temat – tabu – który wzbudza kontrowersje, emocje, szok, złość i niezrozumienie. To historia, która opisuje przyjaźń, miłość, walkę, metamorfozę i szczęście w nieszczęściu. To pół roku, które odmieni życie bohaterów. To łzy, uśmiech, ciepło i uczucie porażki. To także pełna gama postaci, a wśród nich duet, który czytelnik pokocha i zapamięta. Przeczytałam już kilka książek z tej serii, ale żadna nie doprowadziła mnie do aż takich emocji! Od książki nie mogłam się wręcz oderwać. Chłonęłam widoki, pielęgnowałam nadzieję na szczęśliwy koniec. Dopingowałam Lou w walce o najwyższą stawkę, jaką jest życie. Ta historia to pełna paleta barw i emocji. To jedna z lepszych książek, jakie czytałam. Do tej pory czuje dreszcze, a łzy czają się gdzieś w kącikach. Jeśli już zdecydujecie się na tak żywą powieść, to apeluję żebyście pamiętali o chusteczkach i to najlepiej całym pudełku! Życie jest jedno… Życie jest próbą… podróżą… walką… snem…bywa też tragedią…goryczą i słonym posmakiem łez…

„Człowiek zawsze czuje się dziwnie, kiedy musi wyjść ze swojej wygodnej norki.”

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Kiedyś przeczytam
Klucznik

20 komentarzy:

  1. Obecnie jestem nastawiona na wzruszające pozycje, więc mogę ryczeć i na tej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna książka, zgadzam się. Ryczałam jak głupia. Nie mogłam uwierzyć w to zakończenie, ale potem zrozumiałam, że tak musiało być. Moyes jest genialna, uwielbiam jej książki! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie wiem czy chcę aż tak się wzruszyć... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam twórczości taj autorki, ale mam ją w planach, dlatego bardzo się cieszę, że tak pochlebnie oceniłaś powyższą pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękna powieść, płakać nie płakałam, ale emocje wywołała duże. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka już na mojej półce. Czuję, że się nie zawiodę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chwilowo nie wiem, czy mam ochotę na morza łez, ale książkę mam u siebie, więc na pewno prędzej czy później po nią sięgnę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dawno nie czytałam książki, która mogłaby mnie tak bardzo wzruszyć, dlatego bardzo chcę sięgnąć właśnie po tę powieść ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam właśnie w ręce "Razem będzie lepiej", więc zobaczymy czy autorka przypadnie mi do gustu :) jeśli tak, to na pewno zabiorę się za "Zanim się pojawiłeś"

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę ją przeczytać, bez żadnego ALE. Kupce mi ją na święta :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Po "Razem będzie lepiej" sięgam po każdą książkę autorki! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo mnie ciekawi, czy ekranizacja tej powieści dojdzie do skutku i jak ukaże historię, która niesamowicie porusza.

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka wydaje się być ciekawa.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam tę książkę od niedawna na swojej półce, ale trochę się bałam za nią zabrać, z powodu wielkich oczekiwań, których nabrałam po lekturze "Razem będzie lepiej". Strumienie łez to coś, co mnie przewrotnie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem pewna, że spodoba mi się ta książka :) Mam ja gdzieś na półce i czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam na półce inną książkę autorki - "Razem będzie lepiej", więc na pewno od niej zacznę, ale "Zanim się pojawiłeś" brzmi bardzo poruszająco. Najbardziej mnie ciekawi sposób przedstawienia tak ważnego tematu, bo w przypadku takich trudnych do jednoznacznej oceny kwestii nie jest to łatwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Razem będzie lepiej" czytałam i również byłam zadowolona. Polecam oba tytuły ;)

      Usuń
  17. Mam na półce inną książkę autorki - "Razem będzie lepiej", więc na pewno od niej zacznę, ale "Zanim się pojawiłeś" brzmi bardzo poruszająco. Najbardziej mnie ciekawi sposób przedstawienia tak ważnego tematu, bo w przypadku takich trudnych do jednoznacznej oceny kwestii nie jest to łatwe.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jedna z moich ulubionych książek, polecam!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. jesienny klimat jak dla mnie ;D taki na dłuuuugie wieczory pod kocykiem :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)