czwartek, 31 grudnia 2015

Nie pozwól mi odejść - Catherine Ryan-Hyde


wydawnictwo: Jaguar
tłumaczenie: Małgorzata Żbikowska
tytuł oryginału: Don't Let Me Go
data wydania: 10 września 2014
liczba stron: 344

„Ludzie, którzy mają najmniej do dania, dają najwięcej.”

Rok 2015 upływa coraz szybciej. Z każdą godziną, minutą i sekundą robi się coraz szczuplejszy, by wraz z wybiciem północy pożegnać nas nieodwracalnie. Oczywiście zawsze możemy się do niego w jakiś sposób cofnąć, jednak to będzie coś takiego jak fikcja literacka. Może zawierać prawdę, ale w większości jest nienamacalna. Jednak ma swój urok i melancholię. Już niedługo nowy etap w życiu każdego z nas, książka, którą napiszemy sami. Ja ten mijający rok postanowiłam zakończyć dwiema książkami z wyzwania ”Kiedyś przeczytam” a ponad to propozycjami, które są „stare”, gdyż odczekały swoje na moich półkach. Jest jeszcze coś, co łączy obie te historie – choć dzieli je wszystko inne- w jednym i drugim przypadku akcja toczy się w Los Angeles (coś mnie to miasto prześladuje). Wczoraj kryminał w stylu retro, dziś niesamowita książka o przyjaźni, pokonywaniu własnych słabości i dziewczynce, która zmieniła życie kilku osób. „Nie pozwól mi odejść” autorstwa Catherine Ryan Hyde to propozycja, o której postaram się napisać kilka słów.
Billy Shane, niegdyś obiecujący tancerz z Broadwayu, cierpi na agorafobię. Zamknięty w bezpiecznych czterech ścianach, życie i ludzi obserwuje przez okno. I choć zna swoich sąsiadów – piękną manikiurzystkę Rayleen, samotną panią Hinman, byłą narkomankę Eileen i jej dziewięcioletnią córkę Grace, większość z nich nigdy nie widziała go na oczy… Gdy małą Grace zaczyna, godzinami przesiadywać na schodkach pod domem, Billy jest zirytowany zmianą w naturalnym porządku rzeczy. Mężczyzna zbiera się na odwagę i opuszcza swe schronienie, by zapytać dziewczynkę, co robi sama kilka metrów od jego patio. - Jeśli będę siedzieć w środku, nikt nie zauważy, że mam kłopoty. I nikt mi nie pomoże – wyjaśnia Grace.
Miałam już okazję czytać książkę Catherine Ryan Hyde, a był to „Dzień, który zmienił wszystko”. Książka, która pochłonęła mnie nawet podczas silnej migreny. Wzruszyła mnie do łez i pokazała ludzkie oblicze. Po przeczytaniu opisu książki, który zamieściłam powyżej, wiedziałam, że i ta lektura przypadnie mi do gustu. Pamiętając moje czytelnicze doznania związane z poprzednim tytułem, czułam, że jest to idealna książka na zakończenie tego roku. Nie pomyliłam się. Od samego początku, wiedziałam, że jest to strzał w dziesiątkę.

„Nadmierna pewność siebie to cudowna cecha młodości…”

Chłopak, który stracił samego siebie, pokonany przez chorobę, jaką jest agorafobia, został samotnikiem odciętym od świata. Czym tak naprawdę jest agorafobia? Jest to irracjonalny lęk przed przebywaniem na otwartej przestrzeni, wyjściem z domu, wejściem do sklepu, tłumem, miejscami publicznymi, samotnym podróżowaniem, wywołany obawą przed napadem paniki i brakiem pomocy. Tak więc jest to wróg, który odbiera człowiekowi cząstkę jego samego. Taka przypadłość przydarzyła się jednemu z głównych bohaterów. Za to małej Grace, przydarzyła się matka narkomanka i bezradność. Spotkało ją również coś dobrego – a mianowicie kilku wspaniałych sąsiadów, którzy z obcych ludzi przeistoczyli się w przyjaciół a największym z nich okazał się właśnie Billy, chłopak z agorafobią. Co połączyło tych dwoje? Jak odmieniło się życie tych dwojga oraz całej reszty mieszkańców, niezamożnej kamienicy w Los Angeles? Tego niestety nie zdradzę. Zapewniam jednak, że jest to zaskakujące zjawisko… to jak niewinne dziecko może scalić i odmienić dorosłych ludzi. Zapewniam Was jednak, że Grace jest wręcz niesamowita. Jest to dziecko, którego nie da się nie lubić. Postać, która jest sercem i płucami tej powieści. To ogniwo łączące całą resztę.

„Czasami trzeba nazwać gówniarza gówniarzem, nieważne, na czym siedzi.”

„Nie pozwól mi odejść” to książka o trudnej tematyce, z bohaterami, którzy borykają się z własnymi problemami i zamykają się w swoich mieszkankach. Tak naprawdę są dorośli, a boją się czegoś innego. Ogarnia ich samotność, która wnika do ich serc. Jednak jest to też opowieść o rzadko spotykanej przyjaźni, otwartości, zainteresowaniu i szukaniu sposobów na uratowaniu sytuacji bez pomocy oziębłych kruczków prawnych. To historia dziewczynki potrzebującej pomocy i dorosłych, którzy również jej potrzebują. W momencie, gdy w ich życiu pojawia się Grace wszystko się stopniowo zmienia… Jest to książka, która mimo wszystko ma w sobie dużą dawkę optymizmu, i myślę, że pasuje w sam raz na zakończenie jednego etapu i rozpoczęcie nowego. To dowód na to, że dobro wraca podwójnie. Człowiek potrzeby jest człowiekowi. A serce i przyjaźń to nie tylko słowa i przestarzałe relikty. To pełna ciepła opowieść, która potrafi wciągnąć czytelnika do samego końca. Bohaterowie nagle stają się waszymi sąsiadami. Tej historii się nie czyta, nią się żyje. Poruszająca, wzruszająca i posiadająca ukrytą prawdę…

„Czasem, by pomóc sobie, musimy pomóc innym…”

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Kiedyś przeczytam

Życzę wszystkim szczęśliwego Nowego Roku, udanej zabawy sylwestrowej i wielu ciekawych pozycji do przeczytania w tych nowych 365 dniach :)

9 komentarzy:

  1. Szczęśliwego Nowego Roku :) ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Intryguje mnie ta książka i mam nadzieję, że kiedyś uda mi się ją poznać.
    Szampańskiej zabawy i szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ukrywam, że mam tę książkę na liście "must read" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka porusza trudny temat, ale warto się z nim zmierzyć. Życzę zaczytanego 2016 roku!!!! Oby był mega książkowy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Udanego sylwestra i szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
  6. Potrzeba mi takiej ciepłej historii, udowadniającej, że nawet najtrudniejsze problemy można jakoś rozwiązać, gdy ma się przy sobie bliskie osoby. Chętnie więc poznam tę opowieść o troskach i poważnych kłopotach, ale też o sile przyjaźni :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo, bardzo mnie zaintrygowałaś!

    OdpowiedzUsuń
  8. Życie z fobiami tego typu musi być ogromnie ciężkie... chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)