sobota, 16 stycznia 2016

Amber - Gail McHugh

cykl: Torn Hearts (tom 1)
wydawnictwo: Akurat
tłumaczenie: Grabarek Joanna
tytuł oryginału: Amber to Ashes
liczba stron: 473
PREMIERA: 3 lutego 2016

„Miłość jest czysta i jednocześnie samolubna. Potrafi sprawić, że pragniemy rzeczy, których nie powinniśmy pragnąć. Że nienawidzimy osoby, jaką się stajemy. Miłość jest szczodra i chciwa, niezdecydowana i zaborcza, mściwa i magiczna zarazem. Sprawia, że przeskakujemy z jednej urojonej emocji w drugą, trzymając nas jednocześnie w nikczemnej sieci euforii, uplecionej z najpiękniejszych kłamstw i najstraszniejszych prawd.”

Chciałoby się od razu zaprzeczyć i powiedzieć, że to nieprawda, bo miłość to idealne uczucie, które nie ma skaz. Jednak, jeśli się dłużej zastanowimy to zauważymy, że ten cytat ma w sobie sporo prawdy. Szczególnie, jeśli przeczyta się taką historię jak ta, którą stworzyła Gail McHugh. To właśnie w niej znajdziecie różne odcienie miłości oraz odzwierciedlenie każdego słowa z powyższego cytatu. Bo miłość to nie tylko zakręty łagodne i ostre, to także labirynt, który nie jeden raz nas wystraszy, innych zachwyci. Zwiedzie do ślepego zaułka po to tylko by z nas zadrwić, wystawić na próbę, bądź wzbogacić w kolejne doświadczenia. „Amber” to kolejna na naszym rynku wydawniczym powieść autorki „Colide” i „Pulse” – książek, które nami zawładnęły. Wiecie już, jakimi emocjami ubranymi w zgrabne i zmysłowe słowa operuje Gail McHugh. Wiecie jak potrafi rozbudzić wyobraźnię i jakich bohaterów wrzuca do swoich opowieści. Jednak mimo to spróbuję Wam moje miłe Panie narobić smaczku na najnowszą jej powieść.
Życie Amber Moretti zmienia się nie do poznania. Osierocona outsiderka, która przez całe życie zmagała się z koszmarami dzieciństwa, pragnie za wszelką cenę rozpocząć nowe życie jako studentka. Kiedy pojawia się na uniwersytecie po raz pierwszy, spotyka dwóch mężczyzn, najlepszych przyjaciół, którzy wnoszą do jej mrocznej egzystencji kolor, świeży powiew powietrza i światło. Brock Cunningham jest uroczym, zielonookim uwodzicielem-gentlemanem, Amber nie może się oprzeć jego urokowi. Wkrótce ten intrygujący mężczyzna zaczyna wypełniać cały jej świat, każdą myśl i każdy oddech. Ryder Ashcroft – niebieskooki wytatuowany „zły chłopak”, natychmiast zniechęca ją do siebie, kiedy jednak udaje mu się ją pocałować, natychmiast kradnie część jej serca, duszy i umysłu. Ku swojemu ogromnemu zdumieniu i przerażeniu, Amber zakochuje się w nich obu. A potem następuje coś, co zmienia wszystko, i Amber nie wie, czy kiedykolwiek uda jej się powrócić do normalnego życia.
Po raz kolejny spotykamy się z opowieścią, która zaczyna się tak samo. Mamy tutaj zwyczajną dziewczynę i zwyczajnego chłopaka… a nawet dwóch. Nie trudno się domyślić, że miłość rozpali serca tych młodych ludzi, pożądanie rozpruje najcieńszą nawet żyłkę, a napięcie sięgnie zenitu. Wszystko to już sprawia mieszankę wybuchową, jednak tak naprawdę tło tej historii sięga głębiej. Pozory mylą i to bardziej niż myślicie. To, co kryje się za urodziwymi bohaterami, którzy pragną miłości i namiętności jest ciemne, gęste i niebezpieczne. To przeszłość, która pełni rolę „trupa w szafie”, to teraźniejszość, która ma dwa oblicza i może łatwo zmienić się w koszmar. Cała akcja rozgrywa się w ciągu kilku miesięcy, a przed oczami przewinie nam się kilka postaci. Jednak najważniejsze są tutaj trzy. Ona i oni. Jeden był opoką i obsesją, drugi zaś namiętnością i miłością. Oboje tak różni, połączeni przyjaźnią i jedną kobietą. Kobietą, którą chcieli chronić, kochać i nie tylko.

Byli nawałnicą, przerażającą burzą z piorunami… a jak zapewne wiecie takie zjawiska fascynują, ale bywają niszczące. Nie można ich powstrzymać ani oswoić, można podziwiać i rozkoszować się tym, co dają. Niebezpieczeństwem i ekstazą. Oboje są czarujący, dobrze zbudowani i zapewne trafią w gusta każdej damy. Razem lub pojedynczo. Ona… skryta, pogruchotana przez przeszłość, zabarykadowana przed miłością. Tak można spokojnie określić Amber. Myślę, że więcej nie będę pisała na jej temat, lepiej żebyście sami zagłębili się w jej problemy…a zobaczycie, że nie należą do lekkich.

„Żal: za jego pomocą świat czyni z nas niewolników swojej brutalności. Zawsze obecny w naszym życiu, niczym rozpylony w powietrzu toksyczny gaz, jest ostatnim z czuwających przy naszym łożu śmierci.”

„Amber” to książka pełna emocji. Znajdziecie tutaj strach, miłość, pożądanie, zdradę i przyjaźń. Autorka w swojej najnowszej powieści zabiera czytelnika do samego środka cyklonu miłosnego. Zakosztujecie dziwnej sytuacji, jaką jest trójkąt, w którym wrze namiętność. Jednak bohaterowie spętani są linami lojalności. Racjonalność walczy z porywami serca. To sytuacja, z której chyba nikt nie może wyjść jako wygrany. Ponadto, każdy z naszych bohaterów nosi swój ciężar na plecach, boryka się z własnymi demonami, które potrafi uciszyć seks. To, co podoba mi się w tej powieści to emocje, ale poza tym ważne jest to, że słodycz wymieszana jest z goryczą. W fabułę zostały wplecione poważne problemy. Sytuacje, które kreują bohaterów i pokazują, jacy naprawdę są. Nie jest to zwyczajna historyjka miłosna z elementami erotycznymi. To nie tylko puste słowa, które przyśpieszają krew w żyłach. Są to kontrasty, które ożywiają historię. Wciągają czytelnika, który czeka w napięciu, co z tego wszystkiego wyjdzie. Nie zabraknie adrenaliny, ciemnych charakterów i niebezpieczeństwa. Książkę czyta się szybko, mamy pogląd na sytuację z punktu widzenia Amber, Brocka i Rydera, tak więc dowiadujemy się, co komu w głowie siedzi. Znamy to już dobrze z „Colide” oraz „Pulse”. Akcja toczy się swoim rytmem, górują w niej oczywiście sprawy damsko- męskie i soczyste dialogi. Jednak stopniowo nabiera ona tempa. Myślę, że tych z Was, którzy połknęli poprzednie książki autorki nie musze przekonywać i do tej pozycji. Powiem tylko tyle, że tym razem autorka podgrzała atmosferę jeszcze bardziej!

„Przeszłość buduje nas jako ludzi. Blizny, które pozostawia, kształtują nas, a to, jak sobie radzimy z, jej konsekwencjami rzeźbi naszą duszę.”

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Akurat

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytam opasłe tomiska

14 komentarzy:

  1. Oj, podgrzała atmosferę :) Planuję podzielić się swoją recenzją w przyszłym tygodniu. Nie spodziewałam się, że ta historia tak się potoczy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, ze rzeczywiście sporo emocji wywołuje ta książka. Nie mówię nie, może zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam autorkę i oczywiście bardzo chciałabym przeczytać Amber:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już opublikowałaś recenzję? A ja mogę dopiero po 20-stym. W każdym razie niebawem zdradzę swoje wrażenia a lektury.

    OdpowiedzUsuń
  5. Może kiedyś, bo na razie inne książki czekają w kolejce.

    OdpowiedzUsuń
  6. O kurczę, super się zapowiada!

    OdpowiedzUsuń
  7. P.S Nominowałam cię do TAGu, będzie mi miło jeśli go wykonasz. ;) Tutaj znajdziesz więcej informacji ;) http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/2016/01/czytelnicze-nawyki-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ piękną napisałaś recenzję :)Nie sądziłam, że Amber tak się rozwinie, po Collide spodziewałam się raczej kolejnej dośc delikatnej historii miłosnej, ale nie czegoś TAKIEGO :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie poznałam jeszcze twórczości autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ZAPRASZAM!
    Uwaga Konkurs!
    Do wygrania jedna albo dwie książki.
    Przyłącz się!
    http://monweg.blog.onet.pl/2016/01/21/robie-konkurs-bo-moge-4/

    OdpowiedzUsuń
  11. Na razie chcę przeczytać "Collide" i "Pulse", które czekają na półce, ale jak tylko to zrobię - od razu zabieram się za "Amber". :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przeczytałam i pokochałam! Polecam każdemu, bo naprawdę warto! Choćby dla samego Rydera :D
    Jeśli ktoś ciekaw mojej recenzji zapraszam: http://sinkingindreams.blogspot.com/2016/03/amber-gail-mchugh.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Przeczytałam i zachęcam innych, już nie mogę doczekać się tomu 2. Czy ktoś ma informacje nt tego kiedy będzie dostępny w pl?

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)