piątek, 22 stycznia 2016

Cała prawda o Francuzkach - Marie-Morgane Le Moël


wydawnictwo: Kobiece
tłumaczenie: Edyta Świerczyńska
tytuł oryginału: The truth about french women
liczba stron: 288
Premiera: 5 luty 2016

„Jeśli kobieta musi wejść na szafot, to powinna też móc wejść na mównicę.”
Olympe de Gouges

Dziś znów przedpremierowo i zarazem ciekawie! Pragnę Wam przedstawić nowinkę z wydawnictwa Kobiecego, a konkretnie to „Całą prawdę o Francuzkach” autorstwa Marie - Morgane Le Moel. Zastanawialiście się kiedyś, co kryje się za fenomenem tych kobiet? Czy to, co o nich słyszymy jak i to jak je widzimy jest prawdą czy tylko reklamą, która ma zachęcać turystów? „Eleganckie, wyuzdane, tajemnicze, seksowne, szczupłe, niekatujące się dietami, zapracowane i pozbawione instynktu macierzyńskiego…” tak można by mniej więcej określić kobiety mieszkające we Francji. Mężczyźni marzą o spotkaniu choćby jednej takiej kobietki. Panie również, ale bardziej po to, aby nasiąknąć jak gąbka wodą ich stylem, lekkością i sekretami wyjątkowości. Co w nich jest więc takiego niezwykłego? Czy to wszystko jest czystą prawdą czy zwyczajnym stereotypem wykreowanym przez pisarzy, malarzy, projektantów, filmowców czy speców od wojennej zawieruchy? Na to pytanie odpowie autorka tej książki.

„Paryżanka nie jest modna. Ona jest modą.”

Polki, Włoszki, Niemki, Czeszki, Francuzki… wszystkie mamy swoją sławę, krążą o nas różne stereotypy i mamy przyczepione do pleców etykiety. Lepsze, gorsze, ciekawe bądź mniej, ale jednak są. Każde państwo ma swoje ikony stylu i piękności ze szklanego ekranu, które podziwiają wszyscy – zarówno mężczyźni jak i kobiety. Tak samo jest z Francją i mieszkankami tego kraju… wszyscy zapewne znamy Coco Chanel, Edith Piaf, Brigitte Bardot czy Sophie Marceau. Każda to na swój sposób portret Francuzek.

Autorka w swojej książce chce pokazać nam prawdę o swoich rodaczkach. Sięgnie do historii, oczyści z kurzu postacie kobiece, które wykazały się odwagą, kobiecością, strategią i zdolnościami do prowadzenia wojen. Książka składa się z 9 rozdziałów, które nakreślą nam rolę kobiet w społeczeństwie, polityce i podczas rewolucji. Do tego dowiemy się co nieco o manewrach miłosnych, kochankach, ideale wolności (czyli o tym jak kochają Francuzki) oraz o jedzeniu i francuskim szyku. Książkę czyta się szybko i dość płynnie, mimo powrotów do przeszłości, cytatów i seksizmu w polityce. Dowiadujemy się kilku ciekawostek, które poparte zostały statystykami.

„Cała prawda o Francuzkach” zapewne zaintryguje takie osoby jak ja, czyli zauroczone Francją i jej fenomenem. Jak zapewne wiecie uwielbiam język francuski zarówno w mowie jak i śpiewie. Marzy mi się podróż do Paryża i zakosztowanie tego klimatu – choć podobno szału nie ma. Coś mnie ciągnie do tego miejsca, do kultury, smaków i ludzi. Wystarczyłby mi jeden, góra dwa dni z aparatem w ręce, aby uchwycić swoje marzenie i zostawić w albumie i pamięci. Jednak tak samo intrygujące jak Paryż są również jego mieszkanki.

Marie- Morgane Le Moel studiowała literaturę, język angielski, nauki polityczne i dziennikarstwo. W latach 2007 – 2012 była australijską korespondentką „Le Monde” i RFI, prowadziła serwis informacyjny na terenie Oceanii. Pod koniec 2012 roku wróciła do Francji, gdzie pracuje jako dziennikarka w AFP.

Piszę, kasuję i znów piszę… gonię za każdym słowem, cytatem, myślą, a i tak mi umykają. Słucham francuskich piosenek, aby ujarzmić to, co mi umyka… Patrzę na książkę Marie – Morgane Le Moel i zachwycam się okładką, a konkretnie to kobietą na okładce, która jest wręcz idealna, a czarno – biała fotografia tylko pogłębia jej urodę, tajemniczość i wyjątkowość. To, co często słyszymy na temat Francuzek to stereotypy, jednak jak wiadomo w każdym tkwi ziarenko prawdy. Ziarenko, które czasami jest podlewane kolorowymi nawozami, przez co roślinka staje się przebarwiona i niekiedy sztuczna. Francuzki tak jak i Polki trudno zamknąć w jednej grupie… są i eleganckie, są zapracowane, są matkami trójki dzieci i takie barwne ptaki, które mogą wyglądać jak z horroru. Każde prawdziwe, jednak nie każde kreowane w telewizji czy też książkach. Łatwiej przyciągnąć uwagę ładnymi, eleganckimi, szczupłymi, lubiącymi seks, tajemniczymi kobietami niż matkami ubierającymi się w second-handzie. Jedno jest pewne, kobiety żyjące we Francji pokazują i to od pokoleń, że można połączyć rolę matki, seksownej i zadbanej żony z karierą.

„Cała prawda o Francuzkach” to kolejna książka na rynku literackim o podobnej tematyce, jednak pierwsza, jaką miałam okazję czytać. Zrobiła na mnie dobre wrażenie i dzięki temu dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy, naszkicowałam sobie swój portret Francuzek i poznałam ciekawe osobistości. Wydawnictwo Kobiece po raz kolejny udowodniło, że ma w swojej ofercie ciekawą literaturę, która nie tylko umila czas, ale również uczy. Jeśli macie ochotę przeniknąć do świata Francuzów, a tym bardziej Francuzek to zapraszam do lektury.

„Paryżanka to dziewczyna bez kompleksów, ale za to ze sztuczną pozą naturalności.”

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Kobiecemu

13 komentarzy:

  1. Rzeczywiście Francuzki są owiane taką tajemnicą. To chyba ten wygląd. Książka mnie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też dziś pisałam recenzję tej pozycji i nawet to samo napisałyśmy o tym ziarenku prawdy heheh :) Okładka jest piękna, zrobiłam jej chyba z 30 zdjęć:) Bardzo ciekawa lektura :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zastanowię się jeszcze nad tą książkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. No tak, trzeba przyznać, że może być ciekawa, ale ja nie wiem, czy się skuszę.. Chociaż.. kto wie. ;) Jak będzie w bibliotece, to dlaczego nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam o takim wydawnictwie jak Kobiece, muszę zaraz sprawdzić, co mają w ofercie. Natomiast co do tej publikacji, nie jestem zauroczona francuską kulturą, ale chętnie poczytam o ciekawych kobietach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem zbyt dużo o Francuzkach, więc mogłabym się skusić na tę publikacją. Wydaje się ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie lubię książek o stereotypach. A kilka Francuzek poznałam, kiedy odwiedzałam rodzinę w Paryżu, i zapewne żadna z nich nie wpisywałaby się w kanon przedstawiony w tej książce :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego autorka chciała pokazać że prawda jest inna a to co wiemy to reklama :p

      Usuń
  8. Ja również jestem zauroczona Francją, lecz o mieszkankach tego kraju nie wiem zbyt wiele, więc mogłaby to być ciekawa lektura ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Raz w życiu miałam możliwość być we Francji :) lektura wydaje się być ciekawa - w sumie dlaczego nie poznać ziarenka prawdy o innej narodowości i stylu bycia i obycia kobiet :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Paradoksalnie, uwielbiając literaturę francuską do tej nie mogłam się przekonać. Moje wrażenia: http://www.anianotuje.pl/2016/01/cala-prawda-o-francuzkach-le-moel.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiele można o tej książce napisać, ale jedno jest pewne - okładkę ma genialną.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)