wtorek, 5 stycznia 2016

Lustrzany świat Melody Black - Gavin Extence



wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
tłumaczenie: Łukasz Małecki
tytuł oryginału: The Mirror World of Melody Black
PREMIERA: 14 stycznia 2016

„Mimo wszystko to ty decydujesz, co powinnaś ujawnić, a czego nie.”

Pierwsza recenzja w tym roku i od razu przedpremierowa. Moja dzisiejsza propozycja nosi tytuł „Lustrzany świat Melody Black” a napisał ją Gavin Extence. Kim jest ten facet? Dobre pytanie. Ja sama jeszcze nigdy nie czytałam nic jego autorstwa, ale nie oznacza to wcale, że jest on debiutantem. Ma na swoim koncie bestseller o równie ciekawym tytule, co ten dzisiejszy, a mianowicie – „Wszechświat kontra Alex Woods”. Poszperałam trochę w internecie i już wiem, co nieco o samym autorze jak i o jego poprzedniej książce. Z tego, co zaobserwowałam ma ona świetne noty. To w połączeniu z opisem, tytułem i okładką podziałało kusząco na mój apetyt literacki. Być może myślicie sobie… Tytuł intrygujący, opis też, oceny poprzedniej książki też są plusem… ale co może mi się podobać w takiej okładce? No właśnie, co? Prostota, mozaika, układanka, która tworzy jeden obraz i zachęca do poznania całości. A jeśli książkę się przeczyta, to ona ma jeszcze głębszy sens. W pierwszej kolejności kupił mnie brytyjski humor w wykonaniu głównej bohaterki, następnie wpadłam w wir wydarzeń i doświadczeń, które nie chciały mnie puścić.
Jak to nieraz w życiu bywa, wszystko zaczęło się od trupa. To był zwykły sąsiad, nie ktoś, kogo Abby dobrze by znała, jednak mimo wszystko… Znalezienie zwłok, podczas gdy przyszło się pożyczyć puszkę pomidorów, może być lekko szokujące. A przynajmniej powinno być. Teraz, ponownie analizując minione wypadki, kobieta nie może pozbyć się wrażenia, że wszystko potoczyłoby się zupełnie inaczej, gdyby feralnej środy nie weszła do mieszkania naprzeciwko. A z pewnością nie poznałaby Melody Black…
Nasze życie nie zawsze jest proste. Żyjemy według swoich zasad, standardów, poglądów… otoczeni bliskimi, rodziną, której nigdy się nie wybiera i czasem kiepską sytuacją finansową. Bywa, że nasza kondycja psychiczna jest zachwiana i dopadają nas dołki. Powiedzmy, że takie zwyczajne życie wiedzie nasza główna bohaterka Abby, niezależna dziennikarka, która od czasu do czasu napiszę felieton, artykuł czy zrobi nietypowy wywiad, który w jakiś sposób wpłynie na jej życie. A teraz wyobraźcie sobie, że idziecie do sąsiada pożyczyć tę puszkę pomidorów. W momencie, w którym on nie otwiera, a Wy decydujecie się wprosić i przekroczyć próg, Wasze życie nagle wywraca się do góry nogami. Oczywiście na miejscu zastajecie sąsiada martwego i raczej nie pogadacie o pomidorach, ale prócz tego coś się zmienia. To taki portal, który wrzuci Was w wir wydarzeń… Jakich? Na pewno w jakiś sposób zaskakujących.

Gavin Extence jest osobą skrytą, nie znajdziecie go na Facebooku czy Twitterze. Obecnie mieszka w Sheffield z żoną, synkiem i kotem. Najlepiej mu się piszę, gdy wciela się w inne osoby. Jako młody chłopak był zapalonym szachistą. Jeździł do Moskwy oraz St. Petersburga na turnieje, gdzie mierzył się z najlepszymi. Raz udało mu się wygrać. Jest to facet, który ma niewątpliwie talent pisarski, co udowodnił bardzo dobrym debiutem i swoją drugą książką, która mnie urzekła. Po więcej szczegółów z życia autora a szczególnie przypadku, w którym jak sam określa „mu odbiło” zapraszam do posłowia autora.

„Lustrzany świat Melody Black” to książka przesiąknięta brytyjskim humorem. Składa się z 27 rozdziałów, które krok po kroku wprowadzą Was do świata młodej dziewczyny. Niewątpliwym plusem jest tutaj subtelne dawkowanie informacji, które podsycają apetyt i układają się w całość. Narratorką i główną bohaterką jest Abby, której życie przypomina stan po zażyciu amfetaminy lub innego narkotyku. Chwile szaleństwa przeplatają się z bolesnym i nieprzyjemnym powrotem do rzeczywistości. Energetyczne napady zamieniają się z koszmarną depresją i apatią. Autor chciał stworzyć prawdziwą historię, która w doskonały sposób przedstawi życie osób dotkniętych chorobą psychiczną – w przypadku głównej bohaterki jest to choroba afektywna dwubiegunowa. Myślę, że udało mu się to w stu procentach. Gavin Extence w swojej książce ujawnił pewną prawdę o sobie, wskazał czynnik łączący go z główną bohaterką. Mimo tego, że nie jest to całkowite odbicie lustrzane to jednak historia Abby ma swoje źródło w prywatnej historii autora. A zapewniam, że wciągnie Was ona od samego początku. Staniecie się cieniem głównej bohaterki, zakosztujecie różnych stanów emocjonalnych i psychicznych, będziecie chcieli wchłonąć każde słowo, dowiedzieć się jak potoczy się jej życie. A jak się domyślacie jest nieidealne, jednak ciekawe. Jest to wnikliwa analiza psychiki ludzkiej, opowieść o maniach i stanach, które są symptomami poważnej choroby. Jednak w życiu takich osób jest miłość, przyjaźń, dziwne relacje z rodziną, a także „Zupełnie popieprzone zbiegi okoliczności”, które muszą się zdarzyć… Historia Abby mną zawładnęła. Może sama przez moment zakosztowałam szaleństwa, by potem zaszyć się na pewnej wyspie i odnaleźć ukojenie, jedno jest pewne autor stworzył opowieść godną uwagi. Dynamiczną, zwalniającą tempo i falującą w spokojnym rytmie. Dla kogo jest ta książka? Dla osób lubiących nieszablonowe historie oraz tych, którzy cenią sobie dobry humor, a szczególnie w brytyjskim wykonaniu.

Podsumowując: Jeden niepozorny, martwy sąsiad, a tak wiele wydarzeń!

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Kiedyś przeczytam

18 komentarzy:

  1. Zaintrygowała mnie historia Abby. Mogłabym sięgnąć po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Ja planuję sięgnąć teraz po wcześniejszą książkę tego autora :)

      Usuń
  2. Jakoś.. Nie przekonuje mnie do siebie niestety, Widziałam ją w zapowiedziach, ale i to mnie nie zainteresowało. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie historia Abby niesamowicie wciągnęła. Może jednak kiedyś skusisz się na jej poznanie :)

      Usuń
  3. Wcześniejszej książki autora niestety nie dałam rady doczytać, więc i do tej jakoś mnie nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie mam w planach sięgnąć po jego wcześniejszą książkę. Liczę na to, że wciągnie mnie tak jak "Lustrzany świat Melody Black" :)

      Usuń
    2. U mnie "Wszechświat ..." jest na półce z ulubionymi i to na jednym z czołowych miejsc. Bardzo dobrze się czyta, autor ma wg mnie bardzo lekkie pióro, a na końcu okazuje się, że to nie tylko dobra rozrywka, ale autor mówi rzeczach w życiu najważniejszych... Poleciłem tę książkę kilku osobom i wszyscy później za rekomendacje dziękowali. Szczerze polecam.

      Usuń
  4. Praktycznie wszyscy zwracają uwagę na humor, jakim operuje autor, i to właśnie ten aspekt najbardziej mnie interesuje. Myślę, że ta opowieść ma wszelkie szanse wpasować się w mój gust, choć zacznę pewnie od "Wszechświat kontra Alex Woods", bo tę książkę mam na półce. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. "Podsumowując: Jeden niepozorny, martwy sąsiad, a tak wiele wydarzeń!"
    Hahaha. :D Co za podsumowanie. :D
    Mam wrażenie, że pojawia się na rynku coraz więcej książek, które poruszają temat chorób psychicznych, w tym choroby afektywnej dwubiegunowej. Warto takie książko czytać, by przekonać się, jak wygląda życie z takim bagażem. Zaciekawiłaś mnie swoją recenzją. Tytuł dopisuję do swojej listy książek, które chciałabym przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Strasznie, strasznie lubię tego typu powieści, chociaż czytałam ich niedużo. Poza tym przepadam za brytyjskim humorem :) Nie mogę się doczekać lektury, a Twoja recenzje sprawiła, że mam na książkę jeszcze większą ochotę!

    OdpowiedzUsuń
  7. Piszesz, że „Lustrzany świat Melody Black” to książka przesiąknięta brytyjskim humorem. Trochę mnie to martwi, gdyż jakiś czas temu czytałam podobną powieść i niestety ten brytyjski humor w ogóle nie przypadł mi do gustu. Dlatego zastanowię się jeszcze nad powyższą pozycją.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie słyszałam dotąd o tej książce, ale zapowiada się naprawdę ciekawie. Intryguje i ten humor, i główna bohaterka, i sama postać autora, który tak skrycie strzeże swojej prywatności. Zapisuję tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No no, książka wydaje się być ciekawa. Z chęcią po nią sięgnę :) Poprzednią książkę też mam w planach.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Już poprzednia książka autora mnie kusiła, a po twojej recenzji czuję, że tę też muszę przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Okładka zdecydowanie mnie nie przyciąga, a tego pana nie znam. Zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię książki, które są wręcz przesiąknięte humorem, więc myślę, że to coś dla mnie. Będzie to moje pierwsze spotkanie z tym autorem i już nie mogę się doczekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Sam autor wydaje się całkiem interesującą postacią :) A książka? Sprawia wrażenie trochę dziwnej i nieco zakręconej, być może dam jej kiedyś szansę. Coraz częściej wybieram książki o młodych bohaterach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cześć,
    Właśnie przeczytałam książkę, którą opisujesz powyżej i jestem pod wrażeniem (chciałabym dodać, że kiedy zaczynałam, znałam tylko krótki opis wydawcy, który zbyt dużo nie mówi o tym, co naprawdę się w książce dzieje). Myślę, że z jednej strony ta powieść daje sporo do myślenia (dla mnie szczególnie o relacjach miedzyludzkich między osobą, powiedzmy, "niestandardową", a jej bliskimi), a z drugiej strony jest napisana bardzo przystępnym pełnym humoru językiem. Osobisty komentarz autora też robi wrażenie.
    Google skierował mnie tutaj, kiedy próbowałam znaleźć powieści napisane w podobnym stylu: tematyka, poczucie humoru... :) Przychodzi Wam coś do głowy?

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)