czwartek, 31 marca 2016

Zakochany Dracula - Karen Essex


wydawnictwo: Albatros
data wydania: 2014
liczba stron: 448

„Miłości nie można wyjaśnić; żadne słowa nie oddadzą tego radosnego upojenia.”

Książka, którą dzisiaj recenzuję wpadła w moje oko w biedronce jakiś już czas temu. Dostałam ją od mamy i ciągle kusiła mnie z półki. Nie mogłam dłużej opierać się „Zakochanemu Draculi”. Ja miłośniczka wampirów! Po lekturze tej książki zaczęłam się zastanawiać, jakim cudem nie przeczytałam „Draculi” autorstwa Brama Stokera?! Sama się sobie dziwię. Nawet wstydzę się do tego przyznać! Oczywiście postać Draculi jest mi znana. Film miałam okazję zobaczyć, jednak wersji książkowej w rękach nie miałam. A to czytelniczy grzech! Jak zapewne sami wiecie książkę od jej wersji filmowej dzieli czasami wielka przepaść. Najlepiej zacząć od książki, a następnie przejść do filmu, inaczej nasza wyobraźnia zostaje pozbawiona całej frajdy z tworzenia obrazów. W pamięci pojawiają się aktorzy a nie „prawdziwe” postacie, które razem z autorem i naszą fantazją mamy tworzyć. Jednak moje zaniedbanie literackie i wampirowe na pewno nadrobię, gdyż już rozglądam się za „oryginalnym” Draculą.
Mina Murray, typowa cnotliwa wiktoriańska heroina o różanych policzkach, staje się obiektem pożądania hrabiego Draculi. Wieczna muza Draculi barwnie opisuje dzieje namiętnego romansu, który łączył ją i hrabiego przez stulecia – od mglistych wybrzeży Tamizy po dzikie, smagane wiatrem wrzosowiska Yorkshire. Wspomina radości i smutki oraz swój bunt przeciwko siłom zła. W wersji Miny ta gotycka opowieść grozy zmienia się w realistyczną wyprawę do ciemnych sypialni wiktoriańskiej Anglii, na okryte mgłą cmentarze i do ponurych zakładów dla obłąkanych, gdzie wychodzą na jaw wstrząsające sekrety. Czas staje w miejscu, gdy bohaterka zostaje porwana do mistycznego wymiaru, przekraczającego zrozumienie zwykłych śmiertelników, gdzie musi wreszcie podjąć decyzję, z którą zwlekała przez prawie tysiąc lat. Po raz pierwszy poznajemy prawdę o jej sekretnej historii i samej naturze wampiryzmu. W naszych oczach Mina staje się współczesną kobietą – zmysłową, bogatą wewnętrznie, dającą się ponieść pożądaniu.
„Nie próbuj zaprzeczać prawdzie, bo zawsze przegrasz. Nie próbuj uciekać przed prawdą, bo zawsze cię dogoni.”

Narratorką i przewodniczką w tej historii jest Mina, czyli atrakcyjna kobieta o nieziemsko zielonych oczach, która opowiada „prawdziwą” historię hrabiego Draculi i ich miłości. Prowadzi nas ścieżkami dziwnych opowieści oraz nierealnych wydarzeń. Nad całością unosi się mgła grozy i tajemniczości. Główna bohaterka opisuje swoje uczucia, odkrywa krok po kroku prawdę i prawdziwą siebie. Doznaje przemiany, którą obserwujemy i przyjmujemy z ulgą, gdyż naiwność i grzeczność czas odstawić do lamusa. Tym bardziej, gdy otaczają cię osoby takie jak naszą bohaterkę. Osoby eksperymentujące na kobietach i tłumaczące obłędem seksualność. Skupimy się tutaj na wątku miłosnym oraz pożądaniu, które między hrabią i jego wybranką zapłonęło. Jednak to nie wszystko… autorka z pomocą swoich bohaterów wprowadzi nas do świata, który oddzielony jest od naszego tylko cieniutką barierą. Zamieszkują go istoty niezwykłe, długowieczne i niebezpieczne dla zwykłego śmiertelnika. Autorka nie zmieniła całkowicie historii Draculi i podążyła drogą znaną czytelnikom czy tak jak w moim przypadku osobom oglądającym film. Spotkamy postacie, które kojarzymy, fakty, które gdzieś tam w naszej podświadomości są, jednak co rusz natykamy się na zmianę kursu i powiew świeżości.

Karen Essex, amerykańska pisarka urodzona w Nowym Orleanie. Studiowała na Tulane University, Vanderbilt University i w Goddard College. Jest autorką pięciu powieści historycznych – „Kleopatra”, „Królowa”, „Łabędzie i Leonarda”, „Stealing Athena” i „Zakochany Dracula”. Jej eseje i artykuły ukazują się w „Vogue”, „Playboyu”, „L.A. Weekly”, „L.A. Style” i wielu innych periodykach. Współpracuje jako scenarzystka z producentami filmowymi i telewizyjnymi (m.in. z Jamesem Cameronem).

„[…] kobieta nigdy nie powinna pozwolić, żeby mężczyzna poznał jej myśli.”

Książka Karen Essex przyciągnęła mój wzrok okładką. Z obu stron prezentuje się ciekawie – tajemniczo, kobieco, obiecująco, a nawet mrocznie. Więc jak tu sobie odmówić przyjemności obcowania z wampirami? Mój umysł nakierował się na znanego mi z filmu Draculę i chciałam poznać go „osobiście”, a co za tym idzie zakosztować kolejnej przygody. Jednak autorka zaprowadziła mnie w pole… Draculi w Draculi było tak naprawdę niewiele, a jak już się tak konkretniej objawił to dopiero za połową książki. To właśnie tutaj doznałam pewnego zawodu, gdyż liczyłam na więcej wampiryzmu, krwi i tej domieszki miłości, co w połączeniu z opisanym przez autorkę pożądaniem byłoby wręcz idealne. Fabuła jest co prawda mroczna, ciekawa i wciągająca, jednak brakuje jej tego kluczowego elementu. Mam wrażenie, że Dracula jest tutaj tłem, że jest wyobcowany i totalnie niegroźny. Cała oprawa jest natomiast ciekawa. Klimat potęgują opisy pogody, otoczenia, spacerów po cmentarzach, zakładu dla obłąkanych oraz dziwnych wydarzeń. 

„Zakochany Dracula” to ciekawa opowieść o miłości, pożądaniu i opętaniu, jednak z niewielką ilością wspomnianego wampiryzmu. Zapewne jest to ciekawe uzupełnienie oryginału i pewien powiew świeżości, ale chcąc ją przeczytać nie nastawiajcie się na dużą dawkę krwi i częstej obecności Draculi. Najlepiej to nastawić się na romans z mrocznym gotyckim tłem.

„Cóż dobrego przyjdzie z daru nieśmiertelności, jeśli musimy patrzeć bezsilnie na śmierć tych, których kochamy?”

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Klucznik
Czytam opasłe tomiska

14 komentarzy:

  1. Cóż, niekoniecznie w ekspresowym tempie po nią sięgnę, ale kiedyś raczej na pewno ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobaja mi się cytaty, które dodalas:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie powiewy świeżości, więc mogłabym się skusić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam i mam u siebie!
    Szczerze mówiąc... książka miała swój klimat i nawet przez pół historii ostro trzymała mnie w napięciu. Później tylko coś się zepsuło :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ogromnie mnie kusi ta książka i chyba się na nią zdecyduje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Od jakiegoś czasu mam na nią oko! Ciekawie to przedstawiasz :)

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślałam, że więcej w tej pozycji będzie Draculi, ale kto wie, może kiedyś ją przeczytam? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tym razem nie moje klimaty, ale zdjęcie wyczarowałaś świetne :) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem bardzo ciekawa tej lektury. Chyba dam jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejcia jaka kochana okładka *-*
    Lubie wampiry i po te na pewno sięgnę mimo iż nie ma tego wątku tam tak dużo :D
    Zapisuję <3

    Buziaki
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że Dracula jest tylko tłem w tej książce. Myślę, że lepiej byłoby, gdyby było go więcej. Jednak mimo wszystko zaciekawiła mnie ta książka ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. I ja lubię czasami o wampirach poczytać, więc hm... może pora się na tą książkę skusić? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie słyszałam o niej wcześniej, teraz muszę przeczytać :)
    Pozdrawiam
    http://castleona-cloud.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Na razie odpuszczę, aż tak bardzo mnie nie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)