czwartek, 19 maja 2016

Miłość i kłamstwa - Cecelia Ahern


wydawnictwo: Muza
data wydania: 18 maja 2016
liczba stron: 416

„Ludzie nie wiedzą, jaką krzywdę wyrządzają innym ludziom, robiąc rzeczy, których nie powinni robić. Bolesne uczucia mają głębokie korzenie; rozrastają się, rozgałęziają, pełzają pod powierzchnią, wpływając na inne dziedziny życia tych, którzy zostali oszukani. To nigdy nie jest jeden błąd, jeden moment, lecz cała ich seria, a każdy zagnieżdża się w sercu i podąża w dowolnym kierunku. Czas sprawia, że stają się poplątane jak stare, sękate drzewo, które dusi się pod ciężarem własnych gałęzi.”

Wczoraj swoją premierę miała najnowsza powieść Ceceli Ahern – „Miłość i kłamstwa”. Dla fanów autorki (w tym dla mnie) jest to niewątpliwie dobra wiadomość. Niejedną swoją historią przeniosła czytelników do innego świata – miejsca. Pozwoliła poznać ciekawe postacie, jak również zakosztować magicznej lekkości swojego pióra. Jak było tym razem? Gdzie zawędrujemy? Kogo poznamy? Czy ta powieść dołączyła do grona moich ulubieńców? Wyobraźcie sobie, że macie tylko (albo aż) jeden dzień na to, aby dowiedzieć się kim tak naprawdę jesteście i wybrać się w podróż po tajemnicach osoby wam bliskiej…Odważycie się?
Kiedy Sabrina Boggs przypadkiem natrafia na tajemniczą kolekcję, która znajdowała się w posiadaniu jej ojca, odkrywa prawdę tam, gdzie nigdy nie podejrzewała istnienia kłamstwa. Człowiek, przy którym spędziła całe dzieciństwo, nagle staje się kimś zupełnie obcym. Sabrina ma tylko jeden dzień na poznanie sekretów mężczyzny, którego rzekomo tak dobrze znała. Dzień, który odkrywa wspomnienia, historię i ludzi, o istnieniu, których nie miała dotąd pojęcia. Dzień, który na zawsze zmieni ją i wszystko wokół niej.
Autorka w swojej najnowszej książce przedstawia nam dwoje bohaterów. Mężczyznę, który był niegdyś chłopcem a obecnie jest ojcem. A także kobietę, matkę, żonę, córkę – osobę, która zapomina o oddychaniu. Osobę, której azylem jest woda. Co ich łączy? Więzy krwi oraz tajemnica, którą jedno skrzętnie ukrywało przez lata, a drugie w ciągu jednego dnia chce odkryć. Jeden dzień, to dużo czy mało? Dla każdego z nas to rozciągliwy termin. Raz bywa on zdecydowanie zbyt krótki, a innym razem wystarczająco treściwy lub nawet za długi. Taki jeden dzień wyjęty ze swojego życia miała przed sobą nasza główna bohaterka Sabrina. W ciągu tego dnia mogła zrobić dosłownie wszystko i wyruszyła w pewnego rodzaju podróż. Towarzyszyły jej zjawiska astronomiczne, na które można było zwalić winę za głupie bądź odważne decyzje. Podobno księżyc ma wielki wpływ na ludzi. Jest on nie tylko towarzyszem nocnych bezsenności, ale również prowodyrem do działania. Szczególnie, jeśli w ciągu dnia dołożymy jeszcze zaćmienie słońca, to już w ogóle można zaszaleć i przełamać dominującą monotonię, która owija człowieka jak kokon.


„Kiedy celujesz, pamiętaj, żeby bez zmrużenia oka patrzeć prosto na cel. Oko prowadzi nasz umysł, a umysł kieruje ręką. Nie zapominaj o tym. Zawsze patrz na cel, […] a twój mózg sprawi, że stanie się, jak chcesz.”


„Miłość i kłamstwa” to podróż w poszukiwaniu zaginionych marmurków, szklanych kulek, które kojarzą się z dzieciństwem i zabawą. Kulek, które potrafią zachwycać nawet dorosłych i które stają się sprzymierzeńcami w trudnych czasach. Podróż ta nagle zmienia kierunek i nabiera innego znaczenia, a owe kulki zamieniają się w tajemnicę ojca, która rodzi pytania o to, co tak naprawdę skrywa Sabrina. Pytania może nie są wygodne, odkryte fakty szokują i mają gorzki posmak, jednak są wyzwalające i oczyszczające. Jeden dzień przerwał nie tylko rutynę i zabił monotonię, ale również wyznaczył nowy kierunek w życiu naszej bohaterki. W książce znajdziemy prolog, 33 rozdziały oraz epilog – czyli wszystko to, co ma nas skutecznie przybliżyć do poznania całości. Rozdziały są podzielone na te opowiedziane przez Sabrinę jak i te przez Fergusa. Wersję męską oznacza grę w kulki, natomiast damska regulamin basenu.

Czytając mamy okazję zagłębić się w świat bohaterów oraz poznać ich emocje. Większy nacisk jednak położony jest tutaj na osobę Fergusa. To on jest furtką do tajemnicy, a także do tego, co wyzwoli jego córkę. Historia ciekawa, jednak podporządkowana marmurkom, które grają tutaj pierwsze skrzypce i nie znajdziemy chwili wytchnienia od tych malutkich szkiełek. To nasi sprzymierzeńcy w dążeniu do finału opowieści. Lubię książki, w których fabuła dokądś mnie prowadzi i muszę zagłębić się w przeszłości oraz poznać bliżej bohaterów. To też tym razem dostałam, jednak jest pewne „ale”. Czegoś mi tutaj zabrakło. Pewnej lekkości? A może tego magicznego prądu, który gdzieś tam porywał mnie z nurtem historii opisanych w innych książkach? Niewątpliwie jest to jednak poruszająca opowieść o sile dokonywanych przez nas wyborów, o tym co dzieje się z człowiekiem, kiedy musi ukrywać swoją prawdziwą naturę. To także wskazówka, aby nie bać się odpowiedzi na pojawiające się pytania. Nie bać się szukania dziury w całym, gdyż czasem szukając prawdy o kimś innym, możemy odkryć ją o sobie samym. Będziemy spacerować po przeszłości i teraźniejszości. Zobaczymy, z czym borykają lub borykali się nasi bohaterowie. Poznamy ich emocje, myśli oraz zachowanie. Zatopimy się w blasku księżyca i świetle bijącym ze szklanych kulek. Być może ta książka nie powaliła mnie na łopatki tak jak „Love, Rosie” czy „Pora na życie”, ale ma swój charakter. Co prawda jest chyba trochę bardziej toporna i cięższa, jednak na pewno nie zawodzi na całości. Jeśli lubicie twórczość Ceceli Ahern to myślę, że warto się skusić i zakosztować tego wpływu księżyca.

„[…] we wszystkim i wszystkich jest coś, co warto dostrzec, zebrać i zachować, wyciągnąć i przyjrzeć się temu uważnie, kiedy czujesz taką potrzebę…”

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Muza

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytam opasłe tomiska

10 komentarzy:

  1. Ja tą autorkę bardzo lubię, jednak jakoś na Miłość i kłamstwa nie mam ochoty. Sama nie wiem czemu :)
    papierowemiasta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawno nie czytałam powieści Ahern, a tak je lubię.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam twórczości tej autorki, ten tytuł jakoś mnie nie przekonuje ale rozejrze się za wcześniejszymi książkami.

    OdpowiedzUsuń
  4. Twórczość tej autorki do mnie nie przemawia - kiedyś próbowałam, ale to zupełnie nie moja bajka.

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamiętam szklane kulki z dzieciństwa - uwielbiałam je :) Ahern znam i lubię, dlatego czekam z niecierpliwością na najnowszą powieść.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ Ci zazdroszczę! Sama mam chęć na tą powieść!

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię pióro Cecelii Ahern, ale ta książka niezbyt mnie zaciekawiła. Raczej sięgnę po inne jej książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię twórczość pani Ahern i mam w planach przeczytać wszystkie jej książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że nie jest tak zachwycająca jak ,,Love, Rosie", ale mimo wszystko na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)