wtorek, 17 stycznia 2017

Nietypowy post ... prośba o pomoc

Witajcie kochani!

Dawno mnie tutaj nie było, a dziś wpadam z niecodziennym postem i jedynym takim na moim blogu. Ci z was, którzy zaglądają lub zaglądali regularnie to wiedzą, że nic nie związanego z książkami się tutaj nie pojawiało. Było konkretnie i na temat. Tym razem jednak naginam swoje reguły blogowe, a robię to dla dobra mojego synka. Jak wiadomo dzieci najważniejsze.

Jak wiecie kilka miesięcy temu urodziłam synka. Teraz ma już 5 i pół miesiąca i jest totalnym słodziakiem. Energia go rozpiera, sen mógłby dla niego nie istnieć (szczególnie w ciągu dnia) a i charakterek ma niczego sobie (nerwus jak się patrzy no i uparciuch – jedno po mamusi, drugie po tatusiu, czyli równowaga w przyrodzie). Niestety okazało się, że mamy z Filipem problemy. Od samego początku jeździmy po szpitalach, Poznań – Warszawa i na odwrót, a za chwilę dojdzie jeszcze Wrocław. Nasz synek choruje na bardzo rzadką chorobę genetyczną – Zespół Wiskotta – Aldricha – i jedynym lekarstwem na normalne życie i dzieciństwo jest przeszczep szpiku. Obecnie mamy dwóch potencjalnych dawców, a w przyszłym tygodniu mamy jechać na spotkanie z profesorem do Wrocławia.

Do tej pory taką dawkę problemów spotykałam jedynie w książkach a tu proszę, one dogoniły mnie w codziennym życiu. Nie powiem bo nieraz przeżywałam trudy związane z chorobą najbliższych i jest to trudne, jednak gdy choroba dopada własne dziecko jest jeszcze trudniej.

Nowy Rok się zaczął i powoli ruszyła machina zwana PIT-em. Rozliczenia i rozliczenia, często widzicie prośby o przekazanie jednego 1% na jakiś cel bądź osobę. Ja w tym roku też muszę się do Was zgłosić z taką właśnie prośbą… Jeśli zastanawiacie się komu przekazać swój 1% to proszę pomyślcie o nas, a szczególnie o Filipie.

Tak więc mój dzisiejszy post to taki trochę apel i prośba o pomoc. Jakąkolwiek, choćby o udostępnienie… Za każdą pomoc będziemy wdzięczni!



8 komentarzy:

  1. Hej, bardzo Ci współczuję i mocno trzymam kciuki, żeby wszystko dobrze się potoczyło. Niestety, mam już osobę z dalszej rodziny, której przekazuję swój 1 procent podatku. Ale chętnie pomogłabym Wam, wpłacając pieniądze. Gdybyś podała numer swojego konta, myślę, że znalazłoby się też więcej ludzi, którzy z pewnością by Was wspomogli. Daj znać - tutaj lub na maila: niebieskazakladka@gmail.com. Pozdrawiam ciepło. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie za chęć pomocy :-) Wyżej w ulotce jest też opcja przekazania darowizny. Pozdrawiam ciepło :-*

      Usuń
  2. SMSy wysłane, 1% przekażemy:) Ściskam mocno. Będzie dobrze :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że dawca będzie miał 10/10 z twoim dzieciątkiem. Trzymam mocno kciuki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam nadzieję że wszystko będzie dobrze :-) a kciuki potrzebne i to bardzo :-)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)