sobota, 20 stycznia 2018

Zbyt piękne - Olga Rudnicka [PRZEDPREMIEROWO]


PREMIERA: 13 lutego 2018
wydawnictwo: Prószyński i S-ka
liczba stron: 376

„Jeśli coś jest zbyt piękne, by było prawdziwe, to zwykle jest tylko piękne.”

Już w lutym nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka ukaże się najnowsza książka Olgi Rudnickiej - „Zbyt piękne”. To świetna wiadomość dla fanów twórczości autorki, choć pewnie większość wie o tym już od jakiegoś czasu choćby z facebooka, gdzie taka informacja wraz z projektem okładki pojawiła się na jej Fanpage’u. Sama nie mogłam się już doczekać, kiedy po raz kolejny będę mogła pośmiać się z cudzych kłopotów, a konkretnie z reakcji bohaterów na zaistniałe okoliczności. Oj, a te reakcje bywają naprawdę barwne… U Rudnickiej panuje zasada: niby poważnie, ale nie do końca i za to ją cenię, a nawet uwielbiam jej książki. Nikt inny nie potrafi rozbawić mnie do łez tak jak ona. Zastanawia mnie jak to robi, że z każdą wydaną książką – a nie jest ich wcale aż tak mało – jej styl, lekkość pióra i przede wszystkim poczucie humoru mają wciąż tą samą świeżość. Wydawać by się mogło, że skoro wydaje książki dość często (a może to mi tylko tak czas pędzi do przodu i mam mylny osąd) to jej pomysły stają się odgrzewanymi kotletami, a doceniany przez czytelników czarny humor osłabnie i spowszednieje, a jednak tak nie jest.
Zuzanna kupuje dom po okazyjnej cenie. Wie, że wymaga on sporych nakładów, ale na marzeniach się nie oszczędza. Nowy dom, nowa praca, nowe życie. Wreszcie będzie mogła mieć kota, psa i różanecznik w ogrodzie. Tymoteusz kupuje stare mieszkania, remontuje je i sprzedaje po wyższej cenie. Jakież jest jego zdziwienie, gdy na progu niedawno nabytego domu pojawia się nieznajoma młoda kobieta i twierdzi, że to jej własność.  Oboje padli ofiarą oszusta, który sprzedał nieruchomość dwóm osobom, a następnie zniknął wraz z pieniędzmi. Tymoteusz nie zamierza ustąpić i wyprowadzić się ze swojego nabytku. Zuza zaciągnęła kredyt, więc również nie zamierza zrezygnować. Jedyne, co im pozostaje, to zawiązać sojusz, znaleźć oszusta i odzyskać pieniądze.
Ona i On. Wspólne kłopoty i przy okazji wojna płci. Z tym dwojgiem na nudę narzekać absolutnie się nie da. Takiego udanego i barwnego duetu już dawno nie spotkałam na kartkach żadnej książki. Oczywiście Rudnicka słynie z tego, ze jej bohaterowie zaliczają się do nietuzinkowych postaci i mają wpadające w oko i ucho imiona i nazwiska, a osobowości potrafią powalić, ale tych dwoje to petarda. Jedno uzupełnia drugie, pyskówki są non stop, wymiany poglądów i oczywiście nie obejdzie się bez mylnej interpretacji. W tej książce nie mogło oczywiście zabraknąć komedii pomyłek, i kryminalnego wątku- bo jak wiadomo Rudnicka = kryminał i sensacja na wesoło. Co tu dużo mówić, fabuła jest wciągająca i niebanalna. Znajdzie się również coś dla miłośników dwóch poprzednich powieści autorki. Na nudę nie mogą również narzekać nasi bohaterowie. Ich życie zamieniło się w jeden wielki kłopot pachnący długami, nieporozumieniami, a nawet kryminalistami. Oboje są dla siebie obcymi ludźmi, wspólny dom czyni ich współlokatorami, a ten sam wróg sojusznikami w walce o odzyskanie pieniędzy. Jeśli jesteście ciekawi co się wydarzy z udziałem tych dwojga to zapraszam do Kłopotowa.

„Tak to już jest z kobietami. Dobrze wiesz, że manipulują tobą i kręcą, byle postawić na swoim, a i tak robisz, co chcą. I nawet nie masz seksu.”

Olga Rudnicka ma na swoim koncie książki bardzo dobre, ale i świetne. „Zbyt piękne” należy do tego drugiego grona, jest naprawdę świetna. Do premiery zostało jeszcze trochę czasu, więc jeśli jeszcze ktoś nie wie o istnieniu Olgi Rudnickiej, albo nie planował zakupu jej najnowszej książki to ma czas do namysłu, bo naprawdę warto. To idealna propozycja na zimowe wieczory. Lekka, przyjemna i jeszcze poprawia humor. Jak dla mnie to chyba jej najlepsza książka, zaraz po „Zaciszu 13” (oczywiście z tych przeczytanych do tej pory). Myślę, że jej twórczość przypadnie do gustu fanom Joanny Chmielewskiej – podobny klimat. Na koniec jeszcze mała uwaga, albo przestroga…lepiej jej nie czytajcie w pobliżu śpiącego dziecka. No chyba, że ma twardy sen. Atak śmiechu może nadejść w każdej chwili!

„W przypadku mężczyzn trudno odróżnić wykręty od niezrozumienia problemu, bo albo jesteście idiotami,albo ich udajecie.”

Za możliwość przeczytania ebooka dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka

18 komentarzy:

  1. Nie jestem zwolennikiem i fanem polskich autorów. Zdarzyło mi się kilka pozycji przeczytać ale to nie było to, może to wina mojego nastawienia. Recenzja świetna, pozdrawiam i zapraszam do siebie Słońce, https://cleosevhome.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdy musi lubię książki polskich autorów 😉 też miałam podobnie kiedyś, ale mi się odmieniło 😜

      Usuń
  2. Tak się ostatnio zastanawiałam, czy to czytać, bo pani Olga pisze fajne kryminały, ale takie bardzo lekkie :) bez żadnej nutki strachu czy napięcia, jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, pisze lekko i bez dreszczyka, ale dla mnie rekompensatą jest duża dawka humoru. Lubię od czasu do czasu kryminał na wesoło 😉. Pozdrawiam 😀

      Usuń
  3. Na razie przeczytałam tylko "Były sobie świnki trzy", które dość mocno mnie rozczarowały. Jednak na pewno dam jeszcze szansę autorce - mam nadzieję, że tym razem skradnie moje serce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie Świnki były ok, ale po przeczytaniu większej ilości książek autorki wiem,że ma na swoim koncie zdecydowanie lepsze historie. Może uda Ci się znaleźć odpowiednią dla siebie. 😉

      Usuń
  4. Dopiero zaczęłam czytać tę książkę. I jestem bardzo ciekawa jak dalej potoczą się losy bohaterów ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam książek autorki, może w tym roku na coś się skusze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Skoro atak śmiechu może nadejść w każdej chwili to z przyjemnością po nią sięgnę :) Nie znam twórczości autorki, więc chętnie się przekonam czy jej książki mi się spodobają :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja czytałam "Cichego wielbiciela" i na pewno jeszcze nie raz sięgne po książki Pani Rudnickiej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz,a ja tego nie czytałam 😜 co prawda jest na półce od dawna,ale jakoś zabrać się nie mogę. Zawsze coś innego wpadnie w ręce. Ostatnio sobie o niej przypomniałam i mam ją już na oku. Przeprowadzki się czasem przydają do odkurzenia pamięci😉 Pozdrawiam

      Usuń
  8. Dawno już nie czytałam książek tej autorki i chyba muszę to nadrobić. ;) Tym bardziej, że ta najnowsza będzie tak dobra. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajna książka! Dawno tak się nie nasmialam 😊

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytam kryminały i obyczajowe ksiazki,w tym polskich autorow tez:)Pani Olgi ksiazki uwielbiam:) pare tytułow przeczytałam pare razy , jak dla mnie za wolno pisze:) uwielbiam ja!makobieta fantazje haha

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę w końcu sięgnąć po książki Rudnickiej ;)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)