wtorek, 20 lutego 2018

Czerwone jak krew - Salla Simukka


wydawnictwo: YA!
data wydania: 2 kwietnia 2014
liczba stron: 256

Była sobie raz dziewczynka, która nauczyła się bać…

Tak nie zaczynają się bajki dla dzieci. Tak zaczynają się podrasowane bajki dla młodzieży i to w fińskim wydaniu. Mówiąc o podrasowanej bajce miałam na myśli młodzieżowy thriller oparty na szkicu bajki o Królewnie Śnieżce. Te kilka słów, potrafi zaintrygować i zadziałać na wyobraźnię lepiej niż rozwinięty opis fabuły. W połączeniu z niesamowitą okładką wręcz kusi do przeczytania tu i teraz.
Siedemnastoletnia Lumikki – uczennica liceum artystycznego w Tampere. Dewiza życiowa: trzymać się z daleka od rzeczy, które jej nie dotyczą. Pewnego dnia w szkolnej ciemni Lumikki znajduje dużą sumę pieniędzy. Na większości banknotów widnieją ślady krwi. Kto je tam zostawił? Co ma do ukrycia? Okazało się, że w sprawie maczało palce troje uczniów: córka policjanta Elisa , szkolny amant Tuukka i outsider Kasper. Wkrótce Lumikki zostaje wplątana w międzynarodową aferę, w którą zamieszani są rosyjscy gangsterzy i tajemniczy Bały Niedźwiedź. W grze pozorów prowadzonej przez Lumiki stawką jest dobre imię, a może nawet życie jej przyjaciół.
„Najlepiej nie wnikać. […] Nie wnikać, nie komplikować, nie wtykać nosa w cudze sprawy. Kto siedzi cicho i otwiera usta tylko wtedy, gdy naprawdę to konieczne, ten ma święty spokój.”

Niestety Lumikki niechcący trafiła w sam środek mafijnych interesów. Nie posłuchała swojej życiowej dewizy. Nie zapomniała co widziała, co usłyszała i co ważne nie trzymała się z daleka od trójki uczniów z jej szkoły. To co z początku wydawało się nawet intrygujące z czasem nabrało mocnego charakteru jakie niesie ze sobą śmiertelne niebezpieczeństwo. Siedemnastolatka, która próbowała stać się niezauważalna, nagle zwróciła na siebie uwagę elity świata przestępczego z Tampere. Czy pieniądze umazane krwią po wypraniu stają się zupełnie czyste w przeciwieństwie do sumienia?

Salla Simukka urodziła się i mieszka w Tampere. Zadebiutowała w 2002 roku, a międzynarodową sławę przyniosła jej właśnie seria o Lumikki. Oprócz tworzenia własnych fabuł autorka zajmuje się również przekładami na fiński skandynawskich książek dla dorosłych. Jej dwie powieści zostały docenione i uhonorowane Nagrodą Topeliusa, którą przyznaje się najlepszym twórcą literatury dziecięcej i młodzieżowej.

„Czerwone jak krew” to pierwsza część trylogii z cyklu o Lumikki Andersson. Nastolatce, która wie co to strach dziecka. Jej przeszłość pachnie strachem, tak jak pachniały nim szkole korytarze podstawówki, gdy przemykała przed swoimi oprawczyniami. Dziewczynka latami przyswajała wiedzę o tym jak być nie zauważalną dla otoczenia i nabytą wiedzę próbowała wykorzystać w liceum, w śledztwie w które zaangażowała się przez przypadek. A ten z kolei będzie próbował w jej życie wlać znów strach. Tym razem przed facetami z bronią, którzy nie tylko chcą ją porwać, ale jeszcze do niej strzelają. Książka może się podobać, jednak nie można tu piać zachwytem tak jak choćby w przypadku okładki. Mnie zaczynała wciągać dopiero pod koniec, gdy akcja nabierała rumieńców. Nie znaczy to jednak, że podczas czytania można narzekać na nudę,bo od samego początku coś się dzieje, a biały śnieg zmienia kolor na czerwony. Akcja jest dynamiczna, odkrywamy nie tylko tajemnicę ojca koleżanki z liceum, ale jeszcze przeszłość głównej bohaterki. Krok po kroku składamy sobie całość i nabieramy ochoty na więcej. A jednak czytanie szło mi opornie przez jakiś czas, nie mogłam wczuć się w klimat i czułam ewidentny niedosyt. Jednak pod koniec byłam zaintrygowana, zszokowana rozwojem akcji i w pełni zadowolona. Na plus można tutaj zaliczyć styl autorki, który jest lekki i przyjemny w odbiorze. Salla Simuka udowadnia w swojej książce, że młodzieżówka może mieć charakter, mrok, niebezpieczeństwo, ale nie musi mu towarzyszyć mdły wątek miłosny. Powiem więcej, nie znajdziecie go tutaj. Za to znajdziecie dobry portret psychologiczny głównej bohaterki, a trzeba przyznać, że to dość ciekawa postać, choć czasem mnie irytowała. Kolejna część jest już uwzględniona w moich panach i jest też już na mojej półce. Czy okaże się lepsza? Mam nadzieję, że autorka przekona mnie jeszcze bardziej do swojego stylu.

5 komentarzy:

  1. Przemawia do mnie ta dynamiczna akcja, więc może się skuszę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tematyka ciekawa, więc kto wie.. może przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja już obecnie nie skuszę się na nową trylogię.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja mam mieszane odczucia, więc nie wiem co zrobię.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)