środa, 24 października 2018

Guerra - Melissa Darwood


cykl: Wysłannicy (tom 2)
PREMIERA: 26 październik 2018
wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
liczba stron: 240

Już za chwilę, a dokładnie 26 października na rynku wydawniczym pojawi się kolejna książka królowej polskiego Young adult, Melissy Darwood. „Guerra” bo o niej mowa, to kontynuacja losów guardianów, których poznaliśmy w pierwszym tomie serii Wysłannicy. Dlatego domyślam się, że dzisiejsza recenzja zainteresuje szczególnie osoby, które przeczytały „Laristę”. Choć nie ukrywam, że liczę na to, iż do zapoznania się z twórczością autorki skuszę również całkiem nowe osoby, bo warto i jest w czym wybierać.

Związek Zuzy i Patryka nie układa się tak jak powinien. Od kiedy on i jej najlepsza przyjaciółka zostali Guardianami, Zuza czuje się samotna. Podczas jednego z koncertów Patryk ratuje życie Zuzki. W ramach kary za złamanie guardiańskich praw zostaje zesłany do Guerry. Teraz to Zuza musi poświęcić się, aby go uratować.
„Guerra” mimo, że jest kolejnym tomem Wysłanników, to jednak różni się od swojej poprzedniczki i to znacząco. Co prawda pojawiają się w niej dobrze znani nam już bohaterowie, ale tym razem cała akcja skupia się na Zuzce i Patryku i to oni grają tutaj pierwsze skrzypce, a co za tym idzie cała historia jest zupełnie inna. Jaka? Bardziej mroczna, niebezpieczna, no i co ważne miejsce akcji, w którym rozgrywa się fabuła to smakowity kąsek dla wyobraźni czytelnika. Nie, tym razem nie będzie żadnej polskiej wsi i tego słodkawego zmierzchowego klimatu jak w „Lariście”. Jeśli tego się spodziewaliście to was rozczaruje, ale obiecuję, że czytanie tej książki sprawi wam wielką frajdę. Kto czytał choćby „Tryjon”, ten wie jakie cuda autorka potrafi wyczarować i w jak barwne, choć niekoniecznie przyjemne miejsca potrafi zabrać swoich czytelników. Tym razem zabiera do miejsca, które raczej przypomina piekło, choć nim nie jest, a dokładnie rzecz ujmując to taki przedsionek piekła. Wyprawa do tego miejsca jest niezwykła, fascynująca i przerażająca. Wymaga odwagi, hartu ducha i prawdziwej miłości. Ci, którzy mieli okazję poznać Zuzkę wcześniej, wiedzą, że nadaje się do tej roli w stu procentach.

Melissa Darwood to romantyczka, zakochana w przyrodzie, zwierzętach i książkach. Pochodzi z urokliwego miasteczka w środkowej części Polski. Wychowała się w otoczeniu lasów, które emanują mrocznością, czarem i tajemniczością. Klimat ten wyczuwalny jest również w jej powieściach. Autorka pisze książki dla siebie i dla wszystkich czytelników, którzy poszukują w literaturze miłosnych uniesień, nieprzewidywalności, wątków nadprzyrodzonych, odrobiny filozofii i psychologii.

Cenię sobie twórczość Melissy Darwood nie tylko za doskonale wymyśloną fabułę i barwny świat, do którego mnie zaprasza, ale również za emocje, którymi operuje. W chwili czytania jej emocje stają się moimi. Za pomocą lekkości pióra, doskonale ożywionych bohaterów, barwnym opisom i wspomnianych wcześniej emocji, potrafi sprawić, że krew w moich żyłach bulgoce by za chwilę się zmrozić. W przypadku jej najnowszej książki również tak było. Na plus wypada zaliczyć autorce, że nie poszła za ciosem i nie stworzyła bliźniaczej powieści, a fabuła charakterem odzwierciedla Zuzkę i Patryka. Prawdę mówiąc Laristy i Gabryiela nie widzę sobie w innym niż typowo romantycznym klimacie, natomiast podobna otoczka nie pasuje do ich przyjaciół.

Podsumowując: Mroczna pełna niebezpieczeństw opowieść o sile przetrwania i potędze prawdziwej miłości. Zero nudy, za to dużo zaskakujących zwrotów akcji, które nadają całości rumieńców i nie ma mowy o jakiejkolwiek przewidywalności. Idealna dla fanów gatunku Young adult i miłośniczek brodaczy o przenikliwym spojrzeniu. Guerra może i nie jest miejscem, do którego chce się trafić, ale mężczyzn mają tam wartych grzechu! Myślę, że będziecie zaskoczeni i zadowoleni tym co przygotowała dla was Melissa Darwood!

Dziękuję wydawnictwu za możliwość przeczytania książki

3 komentarze:

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)