środa, 7 listopada 2018

Tajemnice Mille - Dagmara Andryka


wydawnictwo: Prószyński i S-ka
data wydania: 23 października 2018
liczba stron: 360

„To miasto nigdy się nie uwolni od swoich tajemnic, przenosimy je z pokolenia na pokolenie. I ciągle pojawiają się nowe, jakby pączkowały. Taka prawda.”

Zło czai się wszędzie, nawet w tych małych i z pozoru bezpiecznych miasteczkach takich jak Mille, które ma na swoim koncie polowanie na czarownice i klątwę. W takich mieścinach wszyscy znają swoje sekrety, dbają o wewnętrzną politykę i łączą siły, gdy wymaga tego dobro miasta. Mieszkańcy są z pozoru mili i życzliwi jednak, gdy ktoś zacznie węszyć w przeszłości może stać się wrogiem. W takim miejscu nikt nie może być bezpieczny… To właśnie w Mille miałam okazję przebywać przez kilka ostatnich wieczorów podczas mojej literackiej podróży, do której zaprosiła mnie Dagmara Andryka w swojej najnowszej książce, „Tajemnice Mille”. Jaka to była wyprawa? Momentami przyprawiająca o ciarki, wciągająca i wywołująca sprzeczne sygnały. Chciałam poznać rozwiązanie tej historii, ale były też momenty, gdy najchętniej nie otwierałabym książki. Powód? Bynajmniej nie to, że książka jest kiepska, bo wręcz przeciwnie, powodem była moja sympatia do głównej bohaterki, a rozwój wydarzeń po prostu podnosił mi ciśnienie.

Po publikacji reportażu Marty Witeckiej o Mille miasteczko staje się obiektem zainteresowania turystów, a historia przez nią opisana inspiruje filmowców. W miasteczku pojawiają się scenarzyści, producent i polska gwiazda filmowa odnosząca sukcesy w USA. Mieszkańcy zachłystują się popularnością, ale przy okazji tracą czujność i ujawniają rzeczy, które nie powinny ujrzeć światła dziennego. Pewnego poranka znaleziono nad rzeką zwłoki. To kobieta ubrana na czerwono. Kim jest ofiara? Dlaczego zginęła? Mille pojawia się na ustach całej Polski. Zabójstwo budzi ogromne zainteresowanie opinii publicznej, a naciski "z góry" sprawiają, że sprawca musi zostać szybko złapany i przykładnie ukarany. Wśród podejrzanych są mieszkańcy, goście ze świata filmu i sama Witecka. Wszyscy mają motyw. Mroczna atmosfera Mille powraca…
„Tajemnice Mille” to kolejny tom o dziennikarce Marcie Witeckiej, która lubi polować na mocne reportaże. Sława jednego z nich przyciągnęła do miasteczka nie tylko falę turystów, ale i filmowców, a jak wiadomo, co za dużo to nie zdrowo. Tak oto pewnego dnia nad ranem w rzece zostaje znaleziony trup, a konkretnie kobieta, która ma na sobie coś czerwonego. W co dokładnie jest ubrana denatka i kim ona jest, tego się jednak tak szybko nie dowiemy. I tu należy się uznanie autorce za pobudzenie wyobraźni czytelnika – dostajemy pod nos kilka kobiet z czerwonym elementem garderoby i mamy sobie wytypować, kim jest ofiara. W tym celu musimy cofnąć się o kilka tygodni, by przyjrzeć się nie tylko bohaterom, ale również okolicznościom, jakie sprowadziły ich do tego dziwnego miasteczka.

Dagmara Andryka z wykształcenia filozof, autorka powieści „Tysiąc” oraz „Trąf, trąf, misia, bela”. Zdobywczyni wyróżnienia na Międzynarodowym Festiwalu Opowiadań w 2009 roku. Słuchaczka studiów podyplomowych w Instytucie Literatury Polskiej. Miłośniczka Szwecji i języka szwedzkiego, pasjonatka kina, w tym szczególnie twórczości Ingmara Bergmana.

Muszę przyznać, że Dagmara Andryka naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła. Nie spodziewałam się, że ta historia tak pobudzi moje szare komórki aż do tego stopnia, że dam się omotać czerwieni i zacznę typować ofiarę, a następnie w podobny sposób mordercę. Kombinowałam, obstawiałam swoje typy niczym hazardzista, by za chwilę mój trop został zmylony, a cała zabawa zaczynała się od nowa. Pytania typu, „a może jednak ta/ten?” pojawiały się cały czas. I to jest rewelacyjne, gdy autor, w tym przypadku autorka, potrafi do wymyślonego przez siebie świata zaprosić czytelnika, pobudzi jego wyobraźnię zwykłym kolorem i nutą tajemnicy. Czytając mamy brać czynny udział w rozwoju wydarzeń i najpierw poznać ofiarę, a następnie mordercę i jego motyw. Nie dostajemy trupa na tacy, a raczej jego danych personalnych – wiemy tylko, że to kobieta i że ma na sobie coś czerwonego.

„Tajemnice Mille” to wciągający i klimatyczny kryminał. Czytając czujesz na plecach czyjeś spojrzenie i wiesz dobrze, że ktoś cię obserwuje. Dagmara Andryka napisała naprawdę dobrą książkę, z ciekawą fabułą i charakterystycznymi postaciami. Nie zabraknie, tajemnic, urazów pielęgnowanych od lat, zazdrości, zaburzeń psychicznych i napięcia, które towarzyszy nam na każdym kroku. To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i już wiem, że nie ostatnie. Polecam!

Dziękuję wydawnictwu za możliwość przeczytania książki

11 komentarzy:

  1. Mocno mnie zainteresowałaś tą książką. Na marginesie - super zdjęcie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Po Twojej recenzji bardzo cieszę się, że książka niedawno trafiła do mojej biblioteczki. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się, ja również dobrze bawiłam się podczas lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam jeszcze książek autorki, ale kuszą mnie. Może kiedyś uda mi się coś przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam poprzednich tomów, autorki też nie :c
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka serio godna polecenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam jeszcze twórczości autorki, ale na pewno to zmienię. Ta książka naprawdę mnie zaintrygowała.:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli Dagmara Andryka jest miłośniczką Szwecji to nic dziwnego, że w jej powieści króluje klimat znany z pochodzących właśnie stamtąd książek, seriali i filmów. "Tajemnice Mille" to historia, w której małomiasteczkowa atmosfera grozy gęstnieje ze strony na stronę, a całość niesamowicie wciąga. Polecamy! :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)