wtorek, 10 grudnia 2019

Sekret Heleny - Lucinda Riley


data wydania: 2019-06-05
liczba stron: 512
wydawnictwo: Albatros

„Zastanawiam się, co takiego jest w Pandorze […]? Ściany zdają się zawierać ładunek emocjonalny, który odziera człowieka z warstwy ochronnej i wnika głęboko do środka, odsłaniając źródło bólu. Jak skalpel chirurga, bez wysiłku tnący chore wnętrzności.”

W kalendarzu, co prawda już grudzień i święta coraz bliżej, ale ja ten miesiąc rozpoczynam zupełnie innymi klimatami, a wręcz upalnie letnimi. Postanowiłam rozprawić się z jedną z moich książkowych zaległości, by mój stosik rozpoczętych i niedokończonych powieści, choć trochę się zmniejszył wraz ze zbliżającym się końcem roku. Mój wybór padł na „Sekret Heleny” autorstwa Lucindy Riley, którą podczytywałam po trochu od kilku miesięcy. To nie jest moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, mój debiut miał miejsce dokładnie rok temu w grudniu wraz ze świetną powieścią „Drzewo anioła” (recenzja tutaj). Była to jedna z najlepszych historii, jakie miałam okazje czytać i pamiętam, że siedziałam nad nią do późnych godzin nocnych, bo nie mogłam się oderwać od losów bohaterów. Dlatego, gdy tylko zobaczyłam zapowiedź tej powieści, nie mogłam się jej oprzeć, licząc zresztą na równie dobrą, co poprzednio rozrywkę. Co, więc sprawiło, ze czytanie zajęło mi aż tyle czasu i czy się przeliczyłam oczekując równie mocnych wrażeń? O tym za chwilę…

poniedziałek, 25 listopada 2019

Sherlock Holmes i sztuka we krwi - Bonnie MacBird


data wydania: 2019-07-18
liczba stron: 320
wydawnictwo: Amber

Idąc za ciosem przedstawiam kolejny smakowity kąsek dla miłośników klasycznego kryminału, a w szczególności dla tych, którzy tak jak ja uwielbiają duet Holmes – Watson. Zazwyczaj łączymy tych panów z nazwiskiem Arthura Conana Doyle’a i słusznie, bo to on stworzył postać najsłynniejszego na świecie angielskiego detektywa, ale tym razem odejdziemy od oryginału i skupimy się na kontynuacji przygód Holmesa napisanych przez kogoś innego. Mowa tutaj o książce Bonnie Macbird – „Sherlock Holmes i sztuka we krwi”, której nie mogło zabraknąć na mojej półce.


czwartek, 21 listopada 2019

Zabójstwo na cztery ręce - Karolina Morawiecka


data wydania: 2019-09-18
liczba stron: 288
wydawnictwo: Wydawnictwo Lira

Odchodzę od klimatów świątecznych i przechodzę do jednego z moich ulubionych gatunków, czyli klasycznego kryminału. Konkretnie mowa tutaj o powieści Karoliny Morawieckiej „Zabójstwo na cztery ręce…”, która chyba na długi czas pozostanie w mojej pamięci i kubkach smakowych. Moje skojarzenia z tą powieścią już zawsze będą kierowały się w stronę kulinarną, a szczególnie serniczka i śledzika w różnej kompozycji. Nie żartuję! Kilka razy już miałam okazję nabrać apetytu podczas czytania książek i opisywanych tam dań, ale jeszcze chyba nigdy, żaden kryminał nie doprowadził mnie do nocnej fali głodu. Tak więc bójcie się i to nie zabójcy grasującego po sali weselnej, a przekąsek, a w szczególności wystrzegajcie się nocnego czytania! Ostrzeżenia udzieliłam, to teraz słów kilka o zagadce kryminalnej, którą rozwikła niezwykle barwna postać, czyli Karolina Morawiecka wdowa po aptekarzu ze Skały.

poniedziałek, 18 listopada 2019

Uwierz w Mikołaja - Magdalena Witkiewicz


data wydania: 2019-10-30
liczba stron: 408
wydawnictwo: Filia

„Wierzę, że czasem trzeba się zgubić w gęstym lesie, by znaleźć coś, czego się wcale nie szukało, a bez czego nie można było żyć.”

W kalendarzu jeszcze gości listopad, a na blogu już powiało śniegiem, mrozem i świętami. To wszystko za sprawą najnowszej powieści Magdaleny Witkiewicz – „Uwierz w Mikołaja”. Książka prawdę mówiąc trafiła w moje ręce jeszcze w październiku, ale nie chciałam pożreć jej w jedną noc, więc dawkowałam sobie czytanie. Z recenzją też się nie śpieszyłam, nie chcąc iść w ślad marketowych tradycji, (które z roku na rok coraz szybciej napędzają świąteczną machinę), chociaż tak sobie myślę, że ich to się chyba nie da wyprzedzić. Wyjątkiem od tej reguły są oczywiście autorzy, którzy swoje książki, tak jak Magdalena Witkiewicz piszą w sierpniu. Prawdę mówiąc mój mózg tego nie ogarnia, ale znając talent autorki do tworzenia niezwykłych opowieści, w dodatku ze szczęśliwym zakończeniem, to ja jestem w stanie uwierzyć we wszystko. Tym bardziej, że okładka przekonuje, że… To nie będą zwyczajne święta…

poniedziałek, 21 października 2019

Komórki się pani pomyliły - Jacek Galiński [RECENZJA PRZEDPREMIEROWA]


PREMIERA: 30 października 2019
cykl: Zofia Wilkońska (tom 2)
wydawnictwo: W.A.B.

„Życie jest jak głupi sen. Męczy koszmarnie, ale przynajmniej się kiedyś kończy. Zazwyczaj zanim zrozumiemy, o co w nim chodzi.”

Moja dzisiejsza recenzja skierowana jest raczej do miłośników czarnego humoru. Mam nadzieję, że lubicie tak jak ja, od czasu do czasu oderwać się od typowych kryminałów i przeczytać ich lżejszy odpowiednik. Jeśli tak rzeczywiście jest, to dziś zaproponuję wam książkę, na którą czekałam odkąd dowiedziałam się, że autor jest w trakcie jej pisania. Chodzi tutaj o Jacka Galiśnkiego, który na rynku wydawniczym idzie jak burza. Biorąc oczywiście pod uwagę fakt, że pół roku temu debiutował na rynku wydawniczym swoją pierwszą powieścią „Kółko się pani urwało”, a już za kilka dni wydaje kontynuację przygód Zofii Wilkońskiej pt. „Komórki się pani pomyliły” to idzie mu to całkiem sprawnie. I już na wstępie mogę was zapewnić, że drugi tom jest jeszcze lepszy, co jak wiemy nie zawsze się zdarza.

środa, 9 października 2019

Głos - Cecelia Ahern


tłumaczenie: Jerzy Malinowski
wydawnictwo: Muza
tytuł oryginału: Roar
data wydania: 5 czerwca 2019
liczba stron: 384

Cecelia Ahern to irlandzka pisarka, której nazwisko sporo osób chyba kojarzy, jeśli nie za sprawą samych książek, to filmów nakręconych na ich podstawie. Bo kto z fanów filmowych romansów nie oglądał „Ps Kocham Cię” czy „Love, Rosie”? Jeśli chodzi o mnie, to jest to jedna z moich ulubionych pisarek, z którą zresztą miałam okazję się spotkać, a nawet zjeść w jej towarzystwie śniadanie (wspólnie z kilkoma innymi blogerkami). Moja przygoda z twórczością autorki zaczęła się nie od jej debiutanckiej powieści „Ps Kocham Cię”, ale od „Stu imion” (recenzje znajdziecie tutaj) stopniowo na mojej półce pojawiały się kolejne powieści – takie, które mnie oczarowały i które do dziś gorąco wspominam jak i te mniej satysfakcjonujące. Możecie sobie, więc wyobrazić moją czytelniczą radość, gdy dowiedziałam się, że na rynku wydawniczym pojawia się kolejna książka Ahern, która (co ważne!) nie jest fantastyką dla młodzieży. Nie było opcji, żeby jej nie kupić, żeby nie dołączyła do mojej kolekcji na półce. Tak też zrobiłam, ale niestety mój entuzjazm szybko uległ ostudzeniu… O czym jest „Głos”? Oto opis.

poniedziałek, 30 września 2019

Kasztanowy ludzik - Soren Sveistrup [RECENZJA PRZEDPREMIEROWA]


PREMIERA: 2 października 2019
wydawnictwo: W.A.B.
liczba stron: 560

Dzisiaj przychodzę do was z gorącą nowością tej jesieni, a mowa tutaj o „Kasztanowym ludziku”, który swoją premierę ma 2 października. Autorem jest duński scenarzysta Søren Sveistrup, którego nazwisko znane jest zapewne miłośnikom serialu „The Killing”, czy też fanom ekranizacji powieści Jo Nesbo „Pierwszy śnieg”. Dla takich żółtodziobów serialowych i filmowych jak ja, to nazwisko będzie kompletnie obce, pewnie dlatego, że „Kasztanowy ludzik” to debiut pisarski Duńczyka. Ostatnio czytam zdecydowanie mniej książek niż kilka lat temu i nie wszystko rozbudza moją ciekawość na tyle, żebym wpisywała to na moją listę gorących kąsków literackich. Jednak opis „Kasztanowego ludzika” naprawdę mnie zaintrygował. Wiedziałam, że tej książki nie odpuszczę, no i byłam strasznie ciekawa czy faktycznie jest to taki hit jesieni jak obiecują. Przyznam szczerze, że moje oczekiwania od początku były spore, a ciekawość na tyle silna, że zaczęłam ją czytać już pierwszego wieczoru po otrzymaniu przesyłki. Ta wzmogła się jeszcze bardziej po zapoznaniu się z pierwszym krwawym rozdziałem.

niedziela, 4 sierpnia 2019

Do trzech razy sztuka - Izabella Frączyk

 

wydawnictwo: Prószyński i S-ka
data wydania: 9 czerwca 2016
liczba stron: 288

Wybór tego tytułu był totalnie przypadkowy. Szukałam czegoś lekkiego, żeby umilić sobie wieczory, a z racji tego, że rzadko ostatnio sięgam po obyczajówki, to przekopałam czytnik w poszukiwaniu takiej propozycji. Tak też w kilka chwil trafiłam na książkę Izabeli Frączyk „Do trzech razy sztuka”. Przyznam, że już po przeczytaniu dziesięciu procent postanowiłam, dać jej szansę. Chciałam czegoś łatwo przyswajalnego i zapowiadało się, że właśnie taką historię mam pod nosem.

czwartek, 18 lipca 2019

Zjazd absolwentów - Guillaume Musso [RECENZJA PRZEDPREMIEROWA]


PREMIERA: 31 lipca 2019
wydawnictwo: Albatros
tytuł oryginału: La jeune fille et la nuit
liczba stron: 320

„Jest tylko jeden sposób kłamania […]: zaprzeczyć prawdzie. Kłamstwo musi ją zniszczyć i zastąpić.”

Najpopularniejszy francuski pisarz ostatnich lat, autor piętnastu bestsellerów, które pokochały miliony na całym świecie. Mistrz, którego kluczem do sukcesu jest misterne łączenie wątków kryminalnych z obyczajowymi, a nawet fantastycznymi. Powieściopisarz, który nie zawodzi, za to doskonale potrafi wywieść w pole, o czym sama wielokrotnie miałam okazję się przekonać. Guillaume Musso – bo o nim mowa – powraca do nas z najnowszą powieścią sensacyjną „Zjazd absolwentów” swoją premierę będzie mieć 31 lipca. Porównuje się ją do książek autorów takich jak: Harlan Coben, Donna Tartt, Gillian Flynn, David Lynch, a także Joel Dicker. Lubicie książki tych autorów? W takim razie najnowsza książka Musso będzie jeszcze smaczniejszym kąskiem, bo co do tego, że będzie to satysfakcjonująca lektura nie mam najmniejszych wątpliwości.

A oto co w trawie piszczy…

czwartek, 6 czerwca 2019

Cedyno - Melissa Darwood


cykl: Wysłannicy (tom 3)
wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
data wydania: 19 czerwca 2019

„Patrząc w przeszłość, tracisz to, co możesz zyskać w przyszłości.”

Gdyby przyszło wam wybierać między przeszłością, a przyszłością, co byście wybrali? To, co dobrze wam znane i z pozoru bezpieczne, choć nie zawsze przyjemne, czy może kuszącą tajemnicę, którą dopiero musicie odkryć? Pewniak czy niewiadoma? Dobre pytanie, ale która odpowiedź jest tą właściwą? Wiem jedno, gdyby ktoś postawił mnie przed takim wyborem, miałabym nie lada problem, dylemat można by nawet powiedzieć. Właśnie w takie kłopoty wpakowała się pyskata Zuzka znana wszystkim tym, którzy czytali „Laristę” i „Guerrę”,czyli dwie pierwsze części z serii Wysłannicy. Teraz naszedł czas na „Cedyno”, tom 3, w którym tradycyjnie już miłość pokona najtrudniejsze przeszkody. Ale! Melissa Darwood nie byłaby sobą, gdyby nie przemyciła w swojej książce ważnych dla niej zagadnień i przemyśleń.

środa, 22 maja 2019

Jeszcze się kiedyś spotkamy - Magdalena Witkiewicz


wydawnictwo: Filia
data wydania: 15 maja 2019
liczba stron: 450


„Nie warto chować swojego życia za szkło i czekać na lepsze okazje, by z niego korzystać. Trzeba chłonąć każdy dzień i się nim cieszyć. Rano być wdzięcznym za to, że się obudziliśmy, a wieczorem dziękować za to, że mamy zapisaną kolejną kartkę z kalendarza naszego życia.”

To była miłość od pierwszego wejrzenia, a raczej od przeczytania. Do dziś pamiętam nasze pierwsze literackie spotkanie, a także to, że nie trwało długo. Minęło może parę godzin, a już rozstawałyśmy się w środku nocy, ja ze łzami w oczach i z mokrymi policzkami, ona z obietnicą na kolejne spotkanie. Mowa o twórczości Magdaleny Witkiewicz i „Pierwszej na liście”, która notabene okazała się pierwszą książką tej autorki na mojej półce. Na jednej oczywiście się nie skończyło, teraz mam ich aż dwadzieścia i nadal z taką samą przyjemnością pochłaniam każdą nową powieść. Niejeden raz już wspominałam o tym, że Magdalena Witkiewicz czaruje słowem i dodaje otuchy swojemu czytelnikowi jednocześnie wzruszając albo rozbawiając go do łez. Kilka dni temu miała premierę jej najnowsza książka „Jeszcze się kiedyś spotkamy”, która od samego początku została okrzyknięta najlepszą powieścią, jaką kiedykolwiek autorka napisała. I wiecie co? Ja się z tym absolutnie zgadzam. Dlaczego? Prostota przekazu, lekkość, niesamowity klimat, morał, a co ważne, cała gama wzruszeń. Powiecie, że taka jest każda jej książka. Pewnie tak, ale to nad tą unosi się duch i to nie tylko ten dziadka pisarki, ale duch przeszłości każdego z nas, o którym często zapominamy, bo przecież było minęło i nie ma z nami nic wspólnego. Otóż jak się okazuje, nic bardziej mylnego…

piątek, 22 lutego 2019

Rodzanice - Katarzyna Puzyńska


data wydania: 29 stycznia 2019
liczba stron: 560 
cykl: Lipowo 
kategoria: thriller/sensacja/kryminał 
wydawnictwo: Prószyński i S-ka 

Katarzyny Puzyńskiej raczej nie muszę nikomu przedstawiać, w swoim dorobku ma już tyle książek, że raczej trudno przeoczyć ją podczas wizyty w jakiejkolwiek księgarni, szczególnie zahaczając o dział kryminalny, gdzie znajdziecie całą serię o Lipowie. Całkiem niedawno miała premierę jej najnowsza książka „Rodzanice”, a tym samym dziesiąty już tom wspomnianej serii. Dla stałych czytelników to nie lada gratka móc tak długo towarzyszyć ulubionym i dobrze znanym bohaterom, którzy potrafią zaskakiwać komplikując sobie życie.

wtorek, 29 stycznia 2019

Lateralnie - Beata Banasiewicz



data wydania: 2018 (data przybliżona) 
liczba stron: 100
kategoria: literatura współczesna


„Książka to tygiel emocji. Sensualna, zdrożna, oszałamiająca, czułostkowa, zapalczywa, namiętna, pierna, pulchna, melancholijna, chuligańska, boleściwa, osowata, chmurna, piekąca. […] Książka podobnie jak espresso jest pewnego rodzaju narkotykiem albo kroplówką witaminową. Autor i jego bohaterowie muszą rozegrać tę bitwę z pokorą godną największych strategów. Przechodzień ma się w niej rozgościć. Zaufać poczuć dreszcz emocji i przeżuwać każdy kęs jak brazylijską feijoadę albo kubańską ropa vieja.”

 „Wszystko trzeba odkryć samemu. I również przejść przez to samemu”- to słowa Włóczykija, znanego chyba wszystkim, a z pewnością tym z mojego pokolenia i to właśnie one zainspirowały Beatę Banasiewicz do napisania tej książki. Kim jest Beata Banasiewicz? Dziennikarką, autorką krótkich form literackich („Lateralnie” to jej trzecia książka, wcześniej ukazały się „Cytryna” oraz „Aksamit”), która garściami czerpie przyjemność, ze sztuki i literatury. Kobieta, która poszukuje szczęścia podążając przez życie z ciężkim bagażem doświadczeń.


poniedziałek, 28 stycznia 2019

Gordian - Melissa Darwood


tytuł: Gordian
cykl: Grzech 
wydawnictwo: NieZwykłe
data wydania: 16 stycznia 2019
liczba stron: 260
kategoria: literatura erotyczyna

Melissa Darwood rok 2019 rozpoczęła premierą swojej najnowszej i chyba najgorętszej do tej pory powieści. Autorka znana z romantycznych pełnych uniesień historii, w które z finezją wplatała wątki nadprzyrodzone tym razem postanowiła zaskoczyć swoje czytelniczki i spróbować sił w literaturze erotycznej. Tak też narodził się „Gordian” facet, który ma diabła za skórą. Kobiety go pragną, mężczyźni się go boją i słusznie, bo jest zdolny do wszystkiego. To typ faceta, którego kochasz, albo nienawidzisz.

niedziela, 13 stycznia 2019

O dziewczynce bez daru - Agata Fąs


wydawnictwo: Wydawnictwo AlterNatywne
data wydania: 20 listopada 2018
liczba stron: 60

"Był to jeden z tych momentów, w których czas zatrzymuje się, by przypomnieć o prostocie i pięknie życie we wszystkich jego odcieniach. Nieważne, co się stanie - pomyślała dziewczynka. - Świat i tak pozostanie dobrym miejscem."

Dzisiaj będzie trochę nietypowo, bo bajkowo. Pod koniec ubiegłego roku, wydawnictwo AlterNatywne zaproponowało mi zrecenzowanie bajki „O dziewczynce bez daru” autorstwa Agaty Fąs. Po namyśle stwierdziłam, że co mi szkodzi wejść do baśniowego świata, w którym wszystko się przecież może wydarzyć. Mimo tego, że bajek raczej nie czytam, bo zwyczajnie z nich wyrosłam, tak jak chyba z wampirów, które też jakoś mniej mnie kręcą niż kiedyś, to stwierdziłam, że warto obudzić swoją dziecięca wyobraźnię. A to z pewnością mi się przyda mając 2,5 letniego łobuza w domu, co zapewne potwierdzą wszystkie mamusie w blogosferze. Na tę bajkę syn jest jeszcze za młody, ale na półce nie zginie i poczeka, a ja już teraz mogłam poczuć się przez chwilę znów dzieckiem, które jest w stanie rozmawiać z drzewami.

wtorek, 8 stycznia 2019

Nie całkiem białe Boże Narodzenie - Mag­da­lena Knedler


wydawnictwo: Novae Res
data wydania: 8 listopada 2017
liczba stron: 434

„Jeśli ktoś nie popełnia morderstwa dlatego, że jest stuknięty, lub nie działa w afekcie, doprowadzony do emocji, z którymi nie potrafi sobie poradzić – zawsze jest jakiś motyw.” 

Pozostańmy jeszcze na sekundę w klimacie świąt, ponieważ koniecznie muszę nadrobić zaległości i zaproponować wam spóźnioną recenzję „Nie całkiem białego Bożego Narodzenia” Magdaleny Knedler. Ta książka czekała długo, chyba z rok, aż ją wreszcie przeczytam i pewnie nadal bym tego nie zrobiła, gdyby nie Dominika z bloga Domi czyta, która swoją recenzją nie tylko mi o niej przypomniała, ale jeszcze narobiła smaczku. Tak więc zaległości jak się patrzy! Wyobraźcie sobie stary, urokliwy pensjonacik z duszą położony w zasypanym śniegiem lesie. Zbliżają się święta, z głośników płyną świąteczne melodie, choinka pachnie, a wy nic nie musicie robić. Żadnych zakupów, sprzątania, gotowania, czy zmywania sterty garów po akrobacjach kulinarnych. Żadnego chaosu, tylko wy i grupa obcych sobie ludzi, którzy również postanowili odpocząć od życia i zaszyć się gdzieś w pipidówce, aby przeczekać do nowego roku. Idealna wizja, co nie? Bohaterom książki Magdaleny Knedler tak się właśnie wydawało. Do czasu, aż pewnego ranka jeden z gości zostaje znaleziony martwy.

piątek, 4 stycznia 2019

Srebrna Zatoka - Jojo Moyes


wydawnictwo: Między Słowami 
data wydania: 16 stycznia 2019
liczba stron: 512

„Noc zapada szybko w Srebrnej Zatoce. Jak to w każdym małym miasteczku, i tu zmierzch, kiedy nadciąga, ma swój znamienny rytm: ptaki zapowiadają koniec dnia z rosnącą gorliwością, samochody wciskają się w bramy i podjazdy, dzieci podskakują albo szurają nogami […]. Ale w Srebrnej Zatoce zmrok przemawia też innymi dźwiękami: poprzez brzęk garnków zza uchylonego okna kuchennego, zgrzyt wypaczonych drzwi do szop, chrzęst i syk wyrzucanego spod kół piachu, gdy rybacy przygotowują łodzie, stękania i dobroduszne pokrzykiwania kapitanów wodujących swoje statki. Potem, gdy słońce znika za wzgórzami, można się rozkoszować migotliwym debiutem świateł zatoki, ciszą oraz odległymi łunami tankowców na horyzoncie, dopóki wszystkiego nie przykryje czerń. Ciemność, w której można sobie wyobrazić każdą niemal rzecz: pieśń niewidocznego wieloryba, bicie serca, wieczność niechcianej przyszłości.”

To właśnie tam chce was zaprosić w literacką podróż, w którą wyruszycie towarzysząc Jojo Moyes i bohaterom, których powołała do życia. Do Srebrnej Zatoki, która może odmienić twoje życie, gdy tylko postawisz na niej stopę i poznasz jej mieszkańców. Tak jak odmieniła życie Mike’a. Co tu dużo mówić, Srebrna Zatoka to idealny azyl dla spragnionych odpoczynku od wielkiego miasta, chaosu czy też wyścigu szczurów, albo uciekających przed przeszłością, tak jak Liza i jej córeczka. To raj, którego mieszkańcy mają problemy i o który rozegra się bitwa między deweloperem i jego mieszkańcami. Na szali zostanie postawiony nie tylko rodzinny biznes z historią i duszą, ale również szczęście i bezpieczeństwo pewnych kobiet.