piątek, 4 stycznia 2019

Srebrna Zatoka - Jojo Moyes


wydawnictwo: Między Słowami 
data wydania: 16 stycznia 2019
liczba stron: 512

„Noc zapada szybko w Srebrnej Zatoce. Jak to w każdym małym miasteczku, i tu zmierzch, kiedy nadciąga, ma swój znamienny rytm: ptaki zapowiadają koniec dnia z rosnącą gorliwością, samochody wciskają się w bramy i podjazdy, dzieci podskakują albo szurają nogami […]. Ale w Srebrnej Zatoce zmrok przemawia też innymi dźwiękami: poprzez brzęk garnków zza uchylonego okna kuchennego, zgrzyt wypaczonych drzwi do szop, chrzęst i syk wyrzucanego spod kół piachu, gdy rybacy przygotowują łodzie, stękania i dobroduszne pokrzykiwania kapitanów wodujących swoje statki. Potem, gdy słońce znika za wzgórzami, można się rozkoszować migotliwym debiutem świateł zatoki, ciszą oraz odległymi łunami tankowców na horyzoncie, dopóki wszystkiego nie przykryje czerń. Ciemność, w której można sobie wyobrazić każdą niemal rzecz: pieśń niewidocznego wieloryba, bicie serca, wieczność niechcianej przyszłości.”

To właśnie tam chce was zaprosić w literacką podróż, w którą wyruszycie towarzysząc Jojo Moyes i bohaterom, których powołała do życia. Do Srebrnej Zatoki, która może odmienić twoje życie, gdy tylko postawisz na niej stopę i poznasz jej mieszkańców. Tak jak odmieniła życie Mike’a. Co tu dużo mówić, Srebrna Zatoka to idealny azyl dla spragnionych odpoczynku od wielkiego miasta, chaosu czy też wyścigu szczurów, albo uciekających przed przeszłością, tak jak Liza i jej córeczka. To raj, którego mieszkańcy mają problemy i o który rozegra się bitwa między deweloperem i jego mieszkańcami. Na szali zostanie postawiony nie tylko rodzinny biznes z historią i duszą, ale również szczęście i bezpieczeństwo pewnych kobiet.

Lisa nie zamierza oglądać się za siebie. Czasem lepiej nie myśleć o przeszłości. Właśnie dlatego znalazła swój azyl nad malowniczą Srebrną Zatoką, w dzikiej części australijskiego wybrzeża, gdzie można obserwować delfiny, a coroczne pojawienie się humbaków jest dla miejscowych świętem. Mike pojawia się tam nieproszony. Przyjeżdża z wielkiego miasta i uosabia wszystko, od czego Lisa starała się uciec: nowoczesność, biznes i bezwzględną korporację. Wraz z jego przybyciem urokliwy, spokojny świat staje się zagrożony. By go ocalić, Lisa musi odpowiedzieć sobie na pytanie, czy ucieczka zawsze jest dobrym rozwiązaniem oraz… Czy można pokochać kogoś, kto wydaje się naszym największym wrogiem?


„Srebrna Zatoka” to opowieść o potędze pieniędzy, walce o bezpieczeństwo delfinów, wielorybów i rodzinnych biznesów mieszkańców wyspy. To ucieczka przed przeszłością i sekret jednej z bohaterek, którego za szybko czytelnik nie odkryje. To historia, która poznajemy oczami kilku bohaterów

To nie jest pierwsza książka Jojo Moyes, jaką przeczytałam i prawdę mówiąc nie jest najlepszą, jaką miałam okazję czytać. Lubię powieści autorki, niejednokrotnie odrywały mnie od rzeczywistości i wciągały w wir wydarzeń czy też emocji, jakie przeżywałam wraz z bohaterami. Bywały i takie momenty, gdy zalewałam się potokiem łez. Moyes ma niezwykły talent do tworzenia historii z głębią, drugim dnem, w którym ukryte jest przesłanie dla czytelnika, czyni to z lekkością i prostotą, dzięki czemu jej książki się pochłania i ma się wrażenie, że były one zbyt krótkie. Niestety tutaj zabrakło mi tej „starej dobrze znanej” Jojo Moyes. Od początku nie poczułam tej chemii, która przyciągałaby mnie do bohaterów. Nie mogę jednak powiedzieć, że książka jest fatalna i nie da się jej czytać, bo tak nie jest. Bywały co prawda momenty, gdzie nie działo się nic ciekawego i można by to i owo wyciąć i całość po prostu skrócić, ale druga połowa książki zaczęła się robić bardziej intersująca. Zapewne dzieje się tak za sprawą odkrywania przeszłości Lizy i rozkręcającego się wątku z Mike’em. Dużym plusem jest końcówka, która mnie bardzo zaskoczyła. Nie spodziewałam się takiego obrotu spraw i przyznam szczerze, że chyba lepiej autorka tego wymyślić nie mogła. Mimo wszystko ta powieść nie skradła mojego serca, które chyba dożywotnio będzie należeć do „Zanim się pojawiłeś”.


„Niekiedy […] kłamstwo jest dla wszystkich najmniej bolesną z dróg.”

Dziękuję wydawnictwu za możliwość przeczytania książki

11 komentarzy:

  1. Bardzo lubię powieści tej autorki i tej też jestem ciekawa. Dla mnie najlepsza była nie Zanim się pojawiłeś, a Dziewczyna, którą kochałeś, ponieważ kocham przenikanie się historii z teraźniejszością :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książki tej autorki ,to moje klimaty, także bardzo chętnie poznam tę historię. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja sobie odpuszczę, jakoś nie ciągnie mnie do tej autorki :) Nic co prawda nie czytałam, ale może to dlatego, że zawsze taki szum wokół niej :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Zauważyłam, że wiele osób po przeczytaniu "Zanim się pojawiłeś" jest rozczarowanych kolejnymi powieściami autorki, dlatego nie będę sięgać po jej inne książki - "Zanim się pojawiłeś" zupełnie mi wystarcza :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie miałam okazji czytać nić tej autorki, ale od dawna mam na to ochotę. Może się skuszę na coś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Już od dłuższego czasu ciągnie mnid do tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytałam całkiem niedawno Zanim się pojawiłeś i bardzo mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę w końcu poznać książki tej autorki!

    OdpowiedzUsuń
  9. "Zanim się pojawiłeś" nie bez powodu stała się jedną z najchętniej czytanych książek tej autorki, ale "Srebrna Zatoka" to również powieść pełna ciepła. Świetny sposób, by choć na chwilę uciec przed zimą i zwolnić gdzieś na końcu świata. Polecamy! :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)