czwartek, 18 lipca 2019

Zjazd absolwentów - Guillaume Musso [RECENZJA PRZEDPREMIEROWA]


PREMIERA: 31 lipca 2019
wydawnictwo: Albatros
tytuł oryginału: La jeune fille et la nuit
liczba stron: 320

„Jest tylko jeden sposób kłamania […]: zaprzeczyć prawdzie. Kłamstwo musi ją zniszczyć i zastąpić.”

Najpopularniejszy francuski pisarz ostatnich lat, autor piętnastu bestsellerów, które pokochały miliony na całym świecie. Mistrz, którego kluczem do sukcesu jest misterne łączenie wątków kryminalnych z obyczajowymi, a nawet fantastycznymi. Powieściopisarz, który nie zawodzi, za to doskonale potrafi wywieść w pole, o czym sama wielokrotnie miałam okazję się przekonać. Guillaume Musso – bo o nim mowa – powraca do nas z najnowszą powieścią sensacyjną „Zjazd absolwentów” swoją premierę będzie mieć 31 lipca. Porównuje się ją do książek autorów takich jak: Harlan Coben, Donna Tartt, Gillian Flynn, David Lynch, a także Joel Dicker. Lubicie książki tych autorów? W takim razie najnowsza książka Musso będzie jeszcze smaczniejszym kąskiem, bo co do tego, że będzie to satysfakcjonująca lektura nie mam najmniejszych wątpliwości.

A oto co w trawie piszczy…

Dziewczyna, która znika w nocy. Przyjaciele związani tragiczną tajemnicą. Powrót do miejsca, w którym wszystko się zaczęło… Riwiera Francuska – zima 1992 r. W mroźną noc, gdy kampus liceum zostaje sparaliżowany przez burzę śnieżną, 19-letnia Vinca Rockwell, jedna z najzdolniejszych uczennic w szkole, ucieka z nauczycielem filozofii, z którym ma potajemny romans. Dla nastoletniej dziewczyny miłość oznacza wszystko albo nic. Nikt już nigdy jej nie zobaczy. Riwiera Francuska – wiosna 2017 r. Kiedyś nierozłączni Fanny, Thomas i Maxime – najlepsi przyjaciele Vincy – nie kontaktowali się ze sobą od czasów szkolnych. Spotykają się dopiero na zjeździe absolwentów. Zaraz po nim szkoła ma zostać rozebrana. Thomas i Maxime wiedzą, że w budynku ukryte są zwłoki. I że wkrótce nic już nie stanie na przeszkodzie, by prawda wyszła na jaw.
Głównym bohaterem i zarazem narratorem jest Thomas, odnoszący sukcesy pisarz, mieszkający w Nowym Jorku. Od zawsze uwielbiał książki, a poza nimi w czasach szkolnych miał tylko troje przyjaciół – Maxima, Fanny i Vince, którą idealizował, wręcz ubóstwiał. Z czasem wszystko się komplikuje, a pewnej zimowej nocy jedna z dziewczyn znika i to nie sama… Plotki i spekulacje w miasteczku trwają aż dwadzieścia pięć lat. Aż do zjazdu absolwentów, który ma być końcem pewnej ery i początkiem nowej. To niepozorne wydarzenie zamieniło się w koszmar. Jeden weekend, powrót do rodzinnej miejscowości i do przeszłości, którą czytelnik stopniowo odkrywa. Wszystkich bohaterów tej szkolnej niegdyś tragedii dostajemy na tacy. Naszym i Thomasa zadaniem jest szybkie połączenie faktów i odkrycie, kto pragnie zemsty. W tym czasie złudne nadzieje prysną, miłości z czasów szkolnych pozostawią po sobie gorycz, śmierć zajrzy w czy kilku bohaterom, a ktoś pozna prawdę o sobie. To opowieść o tym, że życie jest skomplikowane, ale i zaskakujące. Może się zmienić w ciągu jednej nocy i zmienić nas od środka. Fabuła iście kryminalna i mroczna, ale posiadająca wątki obyczajowe. Intymne wręcz chwile wyleją się z niej i zaskoczą nawet samych bohaterów. Pozory mogą mylić, a miłość jak wiadomo ma różne oblicza i jest nieszablonowa.

Uwielbiam książki Musso za klimat i tajemniczość. Są pełne napięcia i mają naprawdę dopracowaną fabułę, która zaskakuje. Czyta się je szybko i przyjemnie, a opisywana historia zawsze zbyt szybko się kończy. Każda jego książka to przygoda, która daje naprawdę niezłą frajdę z czytania. Przeczytałam już sześć jego powieści i z każdą kolejną czuje się coraz bardziej swojsko, wiecie jak z dobrym kumplem, z którym czas szybko płynie i nigdy się nie nudzisz. Spotykacie się i od razu nadajecie na tych samych falach. Myślę, że ma w tym spory udział rola tłumacza, czyli Joanny Prądzyńskiej, która z francuskiego te wszystkie opowieści , które czytałam przełożyła.

To, co uwielbiam w literaturze to podróże w czasie. Fascynuje mnie okrywanie sekretów, tajemnic, tego co było i gdzieś tam w nas tkwi. „Zjazd absolwentów” zaspokoił mój głód i w tym konkretnym przypadku. 25 lat, które dzieli „wczoraj” i „dziś” w zupełności mi wystarczy. Jest grono bohaterów, są więzi, które ich łączą, tajemnica, a do tego i tragedia, której cienie unoszą się nad bohaterami. Pozornie wszystko wydaje się proste, jednak im głębiej znikamy w fabule tym mętniejsza się robi, a intryga kryminalna jest wręcz wyborna. Jednak równie interesujące są postacie, ich emocje, psychika i prawda, jaką o sobie odkrywają w trakcie ucieczki przed zemstą.


„Życie nie idzie prostą drogą, często wchodzi na kręte ścieżki, gdzie podskórnymi wodami płyną pragnienia, których spełnienia wykluczają się wzajemnie. Życie jest kruche, raz cenne, raz nic niewarte, raz zanurzone w lodowatych wodach osamotnienia, a raz gorącym źródle miłości. Przede wszystkim zaś nie mamy nad nim kontroli. Byle drobiazg może spowodować katastrofę. Wyszeptane słowo, błyszczące spojrzenie, zapraszający uśmiech- wszystko to może wznieść nas na szczyty, albo strącić w przepaść.” 

„Zjazd absolwentów” to 100% Musso w swoim doskonałym i zaskakującym stylu. To naprawdę wspaniale napisany, mroczny, tajemniczy i satysfakcjonujący czytelnika thriller, który trzyma w napięciu do samego końca. Autor jak zwykle potrafi wyłożyć ostatniego asa z rękawa i zaskoczyć jeszcze na dokładkę swoich czytelników przed postawieniem końcowej kropki. Po raz kolejny mistrz udowodnił, że zasłużył na takie miano i co ważne nie wychodzi z wprawy. Nie zostaje mi już nic innego jak tylko zaprosić was do lektury!

Dziękuję wydawnictwu Albatros za możliwość przeczytania książki


5 komentarzy:

  1. Bardzo chcę, aby ta książka trafiła w moje ręce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam nic jeszcze od tego autora :) Nie miałam okazji.
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. właśnie czytam, a że jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością autora to tym bardziej wszystko jest dla mnie niespodzianką :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dopiero przymierzam się do tego autora i chyba zacznę właśnie tą książką 😉
    Pozdrawiam
    subjektiv-buch.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)