poniedziałek, 6 stycznia 2020

Sherlock Holmes & Moriarty. Konfrontacja - Cédric Asna, Boutanox


tytuł oryginału: Sherlock Holmes et Moriarty. Associés
data wydania: 2019-08-18
liczba stron: 144
wydawnictwo: FoxGames

Pierwsza recenzja w nowym roku i już Sherlock Holmes! Powiało klasyką, a dla wielu zapewne nudziarstwem, bo ile można tego Holmesa wałkować… a tu, co rusz nowe filmy, seriale, a nawet kontynuacje książkowe z jego udziałem. Zapewne wielu z was błaga o litość już na samym wstępie tego wpisu i spoko, ja to rozumiem, bo nie każdy musi mieć takiego bzika na tle tego anglika jak ja. Ale! Tym razem to będzie zupełnie nowa odsłona tego klasyku, będzie trochę nietypowo, a recenzja dotyczyć będzie mojego książkowego odkrycia jeszcze z 2019 jakim jest komiks paragrafowy. Komiksy same w sobie nie są dla mnie żadną nowością, bo za czasów podlotka uwielbiałam czytać te o Kaczorze Donaldzie (o dziwo mogłam je czytać wielokrotnie i mi się nie nudziły!), ale taki komiks, w którym bohaterem jestem ja to dla mnie zupełna nowość.

Kradzież, śmierć i porwanie te dramatyczne wydarzenia przerywają wydawałoby się, spokojną podróż pociągiem, w którą udali się Sherlock Holmes i doktor Watson. Co więcej seria niespodziewanych wydarzeń sprawi, że najznamienitszy detektyw świata po raz pierwszy współpracować będzie ze swoim odwiecznym rogiem – Jamesem Moriartym.
Komiks paragrafowy to świetna zabawa dla młodszych jak i tych starszych czytelników/graczy, którzy lubią zagadki, wyzwania i chcą mieć wpływ na toczącą się przed ich oczami fabułę, a w zasadzie stworzyć ją samemu. Popełniając przy tym błędy (bądź nie), ma się szansę na stworzenie ciekawej historii, o różnych zakończeniach, co za tym idzie, komiks jest przeznaczony do wielokrotnego użytku, co jest niewątpliwie jednym z atutów mojej dzisiejszej propozycji. Kolejnym atutem jest twarda oprawa, która sprawi, że częste korzystanie z komiksu nie stłamsi go. A to ważne, szczególnie przy komiksach tego typu, gdyż musimy często wertować strony i wędrować po ponumerowanych kadrach, aby połączyć ze sobą fabułę kierując się własnymi wyborami. Tak, więc decydując się na tę grę/ przygodę musicie liczyć się z tym, że będziecie szaleć między kadrami jak przysłowiowy dzik w kukurydzy (co mnie czasem wkurzało, ale przecież nie może być zbyt łatwo, bo byłoby nudno!)




„Sherlock Holmes & Moriarty. Konfrontacja” to zbiór trzech spraw (kradzieży diamentów, tajemniczej śmierci oraz porwania księżniczki), które łączy jedna podróż do Liverpoolu. Krótko mówiąc to połączenie komiksu i gry. To świetna przygoda, w której czytelnik przeistacza się w gracza wraz z momentem wyboru postaci, w którą chce się wcielić, w tym przypadku do wyboru jest: Holmes, Watson oraz Moriarty. Pozostaje tylko zaopatrzyć się w ołówek do uzupełniania karty śledztwa, oraz notes, gdybyśmy chcieli notować wskazówki i poszlaki. Później już tylko wystarczy być czujnym obserwatorem, zadać kilka właściwych pytań (liczba pytań możliwych do zadania jest przypisana bohaterowi, którym sterujemy) i pobudzić do działania szare komórki. To naprawdę ciekawa forma rozrywki, która nie tylko umila czas, ale jeszcze pozwala rozruszać nasz mózg, no i jest to ciekawa alternatywa dla klasycznego komiksu. Do tego twarda oprawa jest nie tylko praktyczna, ale jeszcze miła dla oka, zresztą tak samo jak ilustracje. To mój pierwszy komiks paragrafowy, więc nie mam porównania z innymi, ale jestem zaintrygowana i wiem, że nie będzie ostatnim na mojej półce. Najpierw jednak przerobię na różne sposoby ten z moim ulubionym detektywem, co w tłumaczeniu oznacza, że popełnię jakieś tysiąc błędów i zadam sporo złych pytań zanim zasłużę na miano Holmesa. Na zakończenie dodam tylko tyle, że mechanizm gry jest tak dobrze skonstruowany, że gracz przepada od razu angażując się w prowadzone właśnie śledztwo.

2 komentarze:

  1. Nie jestem wielbicielem Sherlocka Holmesa, więc tym razem odpuszczam. ��

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi ciekawie, choć sama nie planuję sięgać :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)