sobota, 7 marca 2020

Wielkie włoskie wakacje - Jolanta Kosowska


data wydania: 2020-02-12
liczba stron: 294
wydawnictwo: Novae Res

W kalendarzu już marzec, a za oknem nadal jakoś tak nijak – ani to zimowo, ani do końca wiosennie. Pogoda dosłownie w kratkę, a tęsknota za wiosną i latem coraz większa…Niestety na przyjemne dni skąpane w cieplutkim słońcu przyjdzie nam zapewne jeszcze trochę poczekać, ale można sobie przybliżyć lato odpowiednią książką. Tak, więc mój wybór nie powinien dziwić, gdyż kierowana brakiem słońca i wakacyjnych przyjemności sięgnęłam po „Wielkie włoskie wakacje” autorstwa Jolanty Kosowskiej. Tak naprawdę to nie jedyny powód, dla którego wybrałam tę powieść. Skusiła mnie również okładka, która ma w sobie to coś, co przyciąga wzrok, nie jest przekombinowana, ani oklepana. Jej urok chyba tkwi w prostocie. Kolejnym powodem był opis, intrygujący, tajemniczy i może nawet lekko niebezpieczny. W każdym razie pobudzający wyobraźnię i obiecujący ciekawą mieszankę przygody oraz wiszącego w powietrzu niebezpieczeństwa. A poza tym Włochy same w sobie, bo chyba mało kto nie marzy o tym, żeby choć raz tam pojechać. Włochy, słoneczne, gorące, oblężone przez turystów. Smakowite, barwne, romantyczne, dynamiczne, uwodzicielskie, tajemnicze. Po prostu wyjątkowe. Jestem Italią tak samo zauroczona jak Francją i chętnie sięgam po książki, których akcja tam się rozgrywa. Więc to kolejny argument uzasadniający zainteresowanie właśnie tym tytułem.