niedziela, 30 sierpnia 2015

Katarzyna Bonda - Pochłaniacz


cykl: Cztery żywioły Saszy Załuskiej (tom I)
wydawnictwo: Muza
data wydania: 21 maja 2014
liczba stron: 672

„Chciałbym zniknąć. Nie istnieć. Rozpłynąć się w powietrzu jak zapach.”

Katarzyna Bonda to autorka bardzo dobrze wszystkim znana. Nawet Ci, co nie czytali jej książek, wiedzą, o kim mowa. Wiele osób zachwyca się jej kryminałami i poleca je innym. „Polska Królowa Kryminału” ma na swoim koncie kilka książek, ja niestety przeczytałam tylko poradnik, w którym udziela rad początkującym pisarzom. Nadszedł więc czas, abym i ja poznała, w końcu jakąś powieść tej autorki. Padło na „Pochłaniacza”, który na mojej półce, zbierał „kurz” od roku. Kusiło mnie do niej wiele razy, potem ochota przechodziła i odkładałam na później przeczytanie tej lektury. Nadszedł jednak ten dzień, w którym chwyciłam ją w swoje dłonie. Jak wszyscy wiecie, jestem trochę do tyłu, gdyż już od jakiegoś czasu w księgarniach dostępny jest „Okularnik” drugi tom z udziałem Saszy Załuskiej. Cóż, nadrobię i to opóźnienie. To, co na pierwszy rzut oka mi się podoba to okładka… przyciąga wzrok, ma w sobie coś tajemniczego i delikatnego.
Zima 1993. Tego samego dnia, w niejasnych okolicznościach, ginie nastoletnie rodzeństwo. Oba zgony policja kwalifikuje jako tragiczne, niezależne od siebie wypadki. Wielkanoc 2013. Po siedmiu latach pracy w Instytucie Psychologii Śledczej w Huddersfield na Wybrzeże powraca Sasza Załuska. Do profilerki zgłasza się Paweł „Buli” Bławicki, właściciel klubu muzycznego w Sopocie. Podejrzewa, że jego wspólnik - były piosenkarz i autor przeboju Dziewczyna z północy - chce go zabić. Załuska ma mu dostarczyć na to dowody. Profilerka niechętnie angażuje się w sprawę. Kiedy jednak dochodzi do strzelaniny, Załuska zmuszona jest podjąć wyzwanie. Szybko okazuje się, że zabójstwo w klubie łączy się ze zdarzeniami z 1993 roku, a zamordowany wiedział, kto jest winien śmierci rodzeństwa. Jednym z kluczy do rozwiązania zagadki może okazać się piosenka sprzed lat.
„Wielkie szczęście zawsze słono kosztuje. Tylko kłopoty są za darmo”.

Nie spodziewałam się, że książkę tak mnie wciągnie. Myślałam, że czytanie pójdzie mi zdecydowanie wolniej, a proszę jednak miła niespodzianka. Historia wciągnęła mnie od samego początku. Co prawda fabuła jest bardzo rozwinięta i postaci pojawia się sporo, to jednak można się we wszystkim w miarę połapać. Chociaż końcówka już trochę sieje zamęt… Kilka dróg prowadzi do rozwiązania i zdolność dedukcji nam się bardzo przyda. Myślę jednak, że nikt prócz genialnej Saszy nie odkryje sprawcy… Zaczyna się od dziwnego telefonu i przeszłości, która daje nam obraz sytuacji. Jednak z czasem wszystko się gmatwa i nie jest już tak klarowne jak nam się wydaje. Podejrzanych przybywa, a Sasza próbuje rozwikłać zagadkę tkwiącą w szczegółach. Sama jednak boryka się z własną przeszłością i demonami. Znajdziemy tutaj Polskie realia, mafię w białych rękawiczkach i dwulicowych policjantów. Potoczny język miesza się z gwarą policyjną i fachowym słownictwem. 

Dobry glina kontra zły glina… Liczą się pieniądze, znajomości i pozory. Kłamstwa się mnożą, a sumienie łatwo uciszyć. Jak rozwikłać zagadkę skoro mamy tylko zapach? Komu uwierzyć i zaufać? Na ile ważna jest przeszłość? Autorka kilkakrotnie wyprowadzała mnie w pole za pomocą podsuwanych dowodów i faktów. Gdy już myślałam, że coś wiem to okazywało się, że nie wiem nic. Moja dedukcja zawiodła, a Sasza okazała się sprytniejsza i inteligentniejsza. To akurat dobrze! Fajnie jest towarzyszyć „detektywowi” kobiecie. Łatwiej ją zrozumieć, wcielić się w jej rolę i poznać psychikę. Jest to postać ciekawa i charakterystyczna. Udowadnia ona, że diabeł tkwi w szczegółach, warto poszperać i poszukać, aby odkryć brakujące fragmenty układanki.


„Kiedy człowiek już wie, czego chce, a czego nie, jest dobrze […]. Nie należy liczyć kroków ani oglądać się za siebie. Zbędny bagaż porzucić w pobliskim rowie i o nim zapomnieć. W drodze nie wszystko jest potrzebne. Wszystko, co nieodzowne, pojawi się samo, bo na szlaku cuda są czyś powszednim, a napotkani ludzie to ci właściwi. Życie to oddech. Mamy ograniczoną pulę uderzeń serca. Niepotrzebnie marnujemy je na wahanie, strach czy złość. Zawsze będą tacy, którzy chcą nas ciągnąć, kusić, przekonywać, że wiedzą, co dla ciebie lepsze. A trzeba po prostu iść na przód, znaleźć dla siebie czyste powietrze. Takie, którym chcemy oddychać”.


„Pochłaniacz” to dobry kryminał, choć pod koniec trochę skomplikowany – zaskakujący - szokujący. Jest to opasłe tomisko, które można by trochę skrócić, jednak autorka nie próżnowała i wykonała szczegółową robotę. Można wniknąć do tej historii, wcielić się w śledczego i dowiedzieć kilku ciekawych pojęć ze świata kryminalnego i policyjnego. Pomysł na fabułę bardzo ciekawy i trzymający w napięciu. Całość podzielona na dwie części… przeszłość i teraźniejszość. Pierwsza ma wpływ na drugą. Jest szkicem wydarzeń, na którym czytelnik buduje własne śledztwo. Daje nam to pewien punkt zaczepienia, by odkryć brakujące odpowiedzi. Mimo tego, że jest to kryminał, to nie znajdziemy w nim jakiś drastycznych opisów, a zagłębimy się też w życie bohaterów. Jestem naprawdę pozytywnie zaskoczona i już mam w planach zakup innych powieści autorki. Jeśli macie ochotę na obszerny kryminał, to polecam!


„Życie to codzienne przesłuchanie, tyle że nie wystarczy słuchać. Trzeba też widzieć. Wtedy nie tylko się słucha, lecz także słyszy”.

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Kiedyś przeczytam
Czytam opasłe tomiska
Polacy nie gęsi
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 3,2 cm)

30 komentarzy:

  1. Podobają mi się cytaty jakie przytoczyłaś :) Sama książka wydaje się być bardzo interesująca :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najbardziej podoba mi się to, że główną bohaterką jest kobieta -nietuzinkowa, ambitna, inteligentna, z niecodzienną profesją. Dlatego na pewno sięgnę po tę serię kryminałów. Wiem, że się nie zawiodę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym przeczytać! Powieść wydaje się doprawdy interesująca, a na dodatek już od pewnego czasu chciałabym się zapoznać z piórem Bondy (jak dotąd jeszcze nie miałam okazji).
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. "Pochłaniacz" bardzo mi się podobał. Teraz czeka na mnie kolejna część, czyli "Okularnik". Objętościowo będzie idealna na coraz dłuższe wieczory. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta powieść jeszcze przede mną. Wprawdzie na półce mam ją od dawna, ale chcę trochę poczekać aż szum o niej ucichnie i wtedy zabiorę się na spokojnie za czytanie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam wiele dobrego o tej autorce, skuszę się, Twoja recenzja jak zwykle świetna:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Może kiedyś się skuszę i spróbuje zaufać tej autorce. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciągle nie potrafię się przekonać do tej Bondy... Nie wiem dlaczego :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Na półce stoją dwie książki autorki, ale jeszcze nie przeczytałam, mam w planach a słyszałam wiele dobrego o jej książkach więc pewnie niedługo się zmobilizuję.

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję, zostałaś nominowana do LBA http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/2015/08/liebster-blog-award-11-12-13-14-15.html
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo chętnie przeczytam coś Pani Bondy :) Pewnie zacznę od tej książki, chciałabym czytać tomy po kolei ;)

    Insane z przy-goracej-herbacie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo chętnie przeczytam.
    Pozdrawiam.
    http://miedzy--stronami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. W zasadzie nie znam polskich kryminałów, przeczytałam w swoim zyciu może z 4, czas pewnie najwyższy dać szansę Bondzie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Już się nie mogę doczekać, kiedy książka wpadnie mi w ręce ;) Czeka na półce na swoją kolej dość długo i chyba muszę się w końcu za nią zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. To Pani Bondy jeszcze się nie przekonałam, ale mam nadzieję, w najbliższym czasie to zmienić. I nawet te skomplikowanie mnie nie przeraża ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam kryminały, więc ta książka jest dla mnie idealna. Muszę przeczytać, tym bardziej, że nie miałam jeszcze okazji zapoznać się z żadnym dziełem tej autorki ;)
    http://alejaczytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam w planach kiedyś zapoznać się z twórczością pani Bondy, chociaż nie mam zaufania ani do polskich autorów ani do kryminałów. Niemniej chcę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie musisz mi nic więcej mówić!
    Zdecydowanie przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Dla mnie "Pochłaniacz" w ogóle nie jest kryminałem - nie ma zagadki, akcji, a przede wszystkim... napięcia. Ale to moje zdanie. ;) Czytało mi się dość ciężko, ale doceniam wielki wkład pracy autorki, bo widać, że przygotowała się do tematu perfekcyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak na razie za mną jedna książka Bondy i przyznam szczerze, że jakoś specjalnie mnie nie porwała ;) co nie znaczy, że będę omijać- wręcz przeciwnie. Chcę się przekonać, za czym ludzie tak szaleją :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Skoro Twoja dedukcja zawiodła, to ciekawe jak będzie z moją. Cieszę się, że w książce nie znajdę drastycznych opisów, ponieważ tym bardziej się za nią rozglądnę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Teraz musisz więc przeczytać "Okularnika". Nie powinien Cię rozczarować.

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam dwie jej ksiązki w domu - m. in. Pochłaniacza. Zachęciłaś mnie bardzo tą recenzją :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo mi się podobała ta powieść kryminalna - jedna z lepszych jakie miałam okazję przeczytać w zeszłym roku :)
    Wkrótce mam zamiar zapoznać się z drugą częścią. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. W wolnej chwili będę chciała się zapoznać z tą autorką ;)

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  26. Koniecznie muszę poznać kryminały tej autorki:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Powieści pani Bondy ciągle przede mną a ja mam na nie coraz większą chrapkę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. To, co Ty nazywasz skomplikowaniem, dla mnie jest raczej przekombinowaniem. Nie można jednak autorce odmówić pomysłowości i talentu :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Czytałam, 3/4 było ok, ale potem trochę mnie już nudziło to przekombinowanie :) Ale pomimo wszystko jestem ciekawa drugiego tomu i chętnie po niego sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Muszę w końcu nadrobić zaległości i zabrać się za książki tej autorki. Jak na razie słyszałam same zaszczytne opinie i jestem ciekawa czy książka mi również się spodoba ;) Uwielbiam kryminały!

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)