piątek, 21 października 2016

Książka do napisania


wydawnictwo: Wydawnictwo AlterNatywne
data wydania: 15 lipca 2016
liczba stron: 312

Tym razem nie zaproponuje Wam żadnej wciągającej powieści. Naprawdę! Żadnego kryminału, romansidła, młodzieżówki, literatury faktu czy czegoś z pozostałych gatunków literackich. Tabula rasa, czyli niezapisana kartka – to chce dzisiaj Wam zaproponować. Całą książkę pustych, czystych kartek, stronnic, które sami możecie zapełnić. Jak? Sami zdecydujecie w jaki sposób i kiedy.

„Książka do... napisania” to moja propozycja na dziś. Polecana jest szczególnie dla osób, które lubią pisać lub marzą o tym żeby spróbować. Czyli dla kogoś takiego jak ja! Dawno temu pisałam i mam zamiar do tego wrócić… Może zostanie po mnie coś dla potomności, jakieś wnuczęta wygrzebią w rupieciach moje zapiski i choć trochę je zainteresuje. Piszę „zapiski” bo w tej książce wcale nie musi powstać żadna powieść, która podbije świat, choć i tak może się zdarzyć. Piszecie wiersze? Pamiętnik? Tworzycie własne przepisy? Może rysujecie i tworzycie zabawne historyjki? Proszę bardzo, co tylko zechcecie może się w tej książce znaleźć. Wasza książka, Wasza sprawa.



Oczywiście pisać można w najzwyklejszym zeszycie, w komputerze, w notatniku, w telefonie, na serwetkach, paragonach… jednak można też sprawić sobie nie lada frajdę i zapełnić własną książkę, która będzie cieszyć oko na półce. O wiele lepiej prezentuje się ona niż zwyczajny notes czy zlepek kartek. Wydana jest naprawdę dobrze. Twarda oprawa, czyste świeżutkie kartki, tasiemkowa zakładka i co ważne, podkładka w kratkę i linię (co kto lubi), aby pisać prosto, a nie po skosie – co mi się często zdarza. Swoją drogą sama okładka już przyciąga wzrok oraz zachęca do stworzenia fantastycznej historii lub przeżycia czegoś magicznego… Już jakiś czas temu wpadła mi w oko i chciałam ją mieć. Jednak zwlekałam z zakupem, później o niej zapomniałam aż do czasu, gdy trafiła w moje ręce.


Podsumowując… „Książka do...napisania” to gadżet dla osób twórczych, które chcą mieć na półce bądź w szufladzie coś bardziej eleganckiego niż zwyczajny zeszyt. To pole do popisu Waszej wyobraźni. Możecie wyrażać siebie do woli. Myślę, że jest to idealny pomysł na prezent dla takiej właśnie osoby. Niebanalne, a zachęcające do wyrażania siebie. Fakt faktem jest to droższa przyjemność niż zeszyt, ale też tańsza niż jakiś mega porządny notes, który kosztuje dwa razy tyle. Chyba większość z Nas chciałaby zobaczyć na półce własną książkę, a ta pozycja Nam to w jakiś sposób umożliwia. Ja w najbliższym czasie przystąpię do zapełniania swojego egzemplarza (czym? Jeszcze nie wiem...może wiersze, może opowiadania) i z pewnością niedługo pochwalę się efektami swojej grafomanii.

Za książkę dziękuję:
Zapraszam również na oficjalną stronę książki:


5 komentarzy:

  1. Słyszałam o niej wiele :D Nie dla mnie tego typu zabawa, ale fajna inicjatywa :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta ksiazka jest bardzo fajna, miałam dużo frajdy przy jej zapełnianiu;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi się to nie podoba, uważam, że można kupić normalny zeszyt, albo nieco droższy i zapełniać kartki (mówię z własnego doświadczenia), niż robić to w ten sposób. Zresztą drogi sposób.
    Zapraszam na nowiutki post, bo dziś premiera mojej książki! :D
    http://polecam-goodbook.blogspot.com/2016/10/365-dni-zobaczymy-sie-znow-premiera.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Należy dodać, że to dość drogi gadżet... Pomysł całkiem spoko, ale serio? 39 zł?

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie jakiś ślad :-) Daje to wiele radości, gdy po przeczytaniu książki i wstawieniu swojej opinii na jej temat ujrzę pod nią jakiś komentarz :-)